Darmowa alternatywa dla bota Grok?

2026-09-10 Robert Szewczyk AI po polsku tutorial waga 4/5 22 min czytania

Kompletny poradnik: jak postawić otwartoźródłowego Rakazo na własnym VPS jako darmową alternatywę dla Grok Bota, z gotowym promptem-konfiguratorem dla Claude Code lub Codex — bez znajomości programowania.

Robocza publikacja redakcyjna na podstawie publicznego transkryptu YouTube. Źródło: YouTube.

O czym jest ten film

  1. Rakazo to darmowe narzędzie open source do prowadzenia zespołu botów AI 24/7 — alternatywa dla płatnego Grok Bota, porównywana do projektów takich jak Hermes czy OpenClaw.
  2. Darmowe jest samo narzędzie, nie usługa: realne koszty to serwer VPS, tokeny modelu (lub subskrypcja Codex) i czas na konfigurację.
  3. Cała instalacja sprowadza się do wklejenia autorskiego promptu-konfiguratora w Claude Code lub Codex — agent przeprowadza przez 10 faz, każda kończy się testami; znajomość programowania nie jest potrzebna.
  4. Wymagania techniczne: Ubuntu 24.04 LTS, 2 rdzenie procesora, minimum 4 GB RAM (rozsądnie 8 GB), 10 GB na dysku, otwarte porty 80 i 443 oraz subdomena podpięta rekordem A — bez niej nie zainstaluje się certyfikat SSL.
  5. Najważniejszym zasobem jest pamięć RAM: każdy aktywny „komputer” bota zjada 1–2 GB; plan Hostinger KVM 2 (8 GB RAM, 100 GB dysku) wystarcza do komfortowej pracy.
  6. Modele są całkowicie dowolne: OpenRouter, subskrypcja Codex przez logowanie ChatGPT Plus/Pro albo zwykłe klucze API — każdy bot może mieć innego dostawcę i inny poziom rozumowania.
  7. Integracje z zewnętrznymi narzędziami działają przez Composio (katalog serwerów MCP, m.in. Gmail czy Google Drive); pułapka: tryb „platform” i klucz API zaczynający się od „ak”.
  8. Interfejs przypomina Grok Bota: boty, grupy od dwóch do sześciu agentów, rutyny wyzwalane czasem lub zdarzeniem (Slack, Teams, Git, webhook). Dochodzą natomiast przestrzenie z izolacją kontekstu, edytowalna pamięć i skille.
  9. Po instalacji warto zamknąć rejestrację nowych kont, żeby nikt z zewnątrz nie korzystał z twojego serwera — autor weryfikuje to w trybie incognito.
  10. Dostępna jest aplikacja desktopowa na Linuxa i macOS (Windowsa na razie brak, wersję mobilną autor nie testował); integracje podpina się przez przeglądarkę.

Redakcyjne tłumaczenie

Od subskrypcji do własnego serwera

W poprzednim materiale pokazałem, jak uruchomić w Grok Bocie zespół agentów AI pracujących dla ciebie całą dobę. Doskonale jednak wiem, że nie każdy chce dokładać kolejne kilkadziesiąt dolarów do comiesięcznego rachunku za narzędzia AI. Dlatego tym razem pokazuję darmową, otwartoźródłową alternatywę, którą stawiasz na własnym serwerze — i do której podłączysz dowolny model AI, a nawet subskrypcję Codex.

Najlepsze jest to, że nie musisz być technicznym ekspertem ani znać się na programowaniu. Przygotowałem coś, co maksymalnie upraszcza całą konfigurację, a w nagraniu przechodzę przez nią krok po kroku — wystarczy, że powtórzysz dokładnie to, co zrobiłem ja.

Zanim zaczniemy: serwer VPS

Poradnik startujemy z konkretnego miejsca: powinieneś mieć już własny serwer VPS — postawiony i zabezpieczony. Nie będziemy jednak przechodzić przez zabezpieczanie krok po kroku, bo nagrałem o tym osobny materiał, a do niego przygotowałem instrukcję dla twojego agenta AI. Wystarczy skopiować cały poradnik jako prompt, przesłać go do Claude Code albo Codex — i agent przeprowadzi cię przez konfigurację, a potem zabezpieczy cały serwer. Oba linki czekają w opisie filmu.

(Informacja dodatkowa: VPS, czyli wirtualny serwer prywatny, to wynajmowana maszyna w chmurze, która działa non stop — niezależnie od tego, czy twój komputer jest włączony.)

Nie masz się czego obawiać: jeżeli nie jesteś techniczny, Claude Code lub Codex zrobią za ciebie całą brudną robotę. Zresztą procedura, której za chwilę użyjemy do instalacji Rakazo, jest bardzo podobna do tamtej. Sam przed nagraniem wyzerowałem sobie dodatkowy serwer i jego konfiguracja zajęła Claude Code siedem minut i dwadzieścia trzy sekundy — serio, agent to policzył. Bez ani jednej komendy wpisanej ręcznie; odpowiadałem wyłącznie na wiadomości w aplikacji desktopowej Claude.

Czym jest Rakazo

Narzędzie open source, które będziemy instalować, nazywa się Rakazo. Projekt bywa porównywany do przedsięwzięć takich jak Hermes czy OpenClaw (Informacja dodatkowa: to znane otwartoźródłowe projekty agentów i asystentów AI, które — podobnie jak Rakazo — uruchamia się we własnym środowisku) i, jak zapowiadało intro, stanowi realną alternatywę dla Grok Bota.

Konfiguracja jest prosta i szybka, ale zanim do niej przejdziemy, zajmijmy się czymś, bez czego boty nie będą działać 24/7 — czyli komputerem w chmurze.

Jaki serwer wybrać

Ja niezmiennie korzystam i polecam serwery od Hostingera, głównego partnera technologicznego mojego kanału. Moim zdaniem ma świetną ofertę, jeśli spojrzymy na stosunek jakości do ceny, a dodatkowo dba zarówno o osoby bardziej, jak i mniej techniczne — i to też doceniam.

Do komfortowej pracy z Rakazo na start polecam plan KVM 2: na tyle tani, że nie nadszczerpie twojego miesięcznego budżetu, i na tyle mocny, że boty chodzą na nim na najwyższych obrotach. Przy wyborze serwera pod to narzędzie najważniejszy parametr to pamięć RAM. W dokumentacji projektu widnieje, że absolutne minimum to 4 GB — więc 8 GB to rozsądny środek: wszystko działa płynnie, a nie płacisz fortuny. W planie KVM 2 dostajesz też 100 GB na dysku, więc starczy miejsca na Rakazo i na inne aplikacje open source — co przydaje się, gdy chcesz dalej ciąć koszty subskrypcji popularnych narzędzi.

Samo zamówienie jest banalne: klikasz link z opisu, wybierasz plan (na przykład KVM 2) i okres — im dłuższy, tym taniej. W momencie nagrywania Hostinger dodaje do wszystkich planów 12- i 24-miesięcznych darmową domenę na rok, która przyda się nam w dalszej części. Przy płatności wpisujesz kod rabatowy ROBERTHOST — i serwer na dwa lata wychodzi niecały tysiąc złotych. Korzystając z linku i kodu, wspierasz przy okazji mój kanał, za co bardzo dziękuję.

Potem wybierasz lokalizację z najlepszym pingiem, czyli najniższym opóźnieniem (u mnie są to Niemcy — Frankfurt). W zakładce systemu operacyjnego bierzesz Ubuntu, i to koniecznie w wersji 24.04 LTS, bo właśnie na niej działa nasz konfigurator. Potwierdzasz, klikasz dalej, opłacasz zamówienie — i system instaluje się sam, bez twojego udziału. Analogicznie wygląda instalacja różnych aplikacji na serwerze: jedno, dwa kliknięcia.

Warto też wiedzieć, że Hostinger daje 30-dniową gwarancję zwrotu pieniędzy. Możesz więc zainstalować Rakazo, spokojnie przetestować, a jeśli coś nie usiądzie — piszesz wiadomość i odzyskujesz kasę. Przypominam: kod i link działają na wszystkie plany 12- i 24-miesięczne, ale oferta jest ograniczona czasowo — nic, co dobre, nie trwa wiecznie.

Uczciwie o kosztach

W intro powiedziałem, że Rakazo to darmowa alternatywa dla Grok Bota — i w stu procentach to prawda. Chcę jednak uczciwie zaznaczyć: darmowe jest samo narzędzie, nie usługa. Rakazo nie kosztuje ani złotówki, ale twój zespół botów kosztuje trzy rzeczy. Po pierwsze serwer, żeby agenci działali 24/7 jak w Grok Bocie. Po drugie tokeny modelu AI, który podłączysz — albo subskrypcja Codex, bo ta również wchodzi w grę. Po trzecie twój czas na konfigurację, który postaram się maksymalnie skrócić.

Jeszcze jedna rzecz wprost, zanim zaczniemy klikać: Hostinger ma dopiero dodać prostą instalację Rakazo do swojej listy aplikacji, na razie jej tam nie ma. Dlatego przygotowałem własny konfigurator, który przeprowadzi cię przez całość krok po kroku — i to jego dziś użyjemy. Za chwilę przeklikamy się przez cały interfejs i zobaczysz możliwości Rakazo, które praktycznie nie odbiegają od Grok Bota, a miejscami wyraźnie go przewyższają.

Wymagania techniczne konfiguratora

Zanim rzucimy się na instalację, sprawdź u siebie jedną rzecz. Konfigurator zakłada: system Ubuntu 24.04 LTS, dwa rdzenie procesora, minimum 4 GB RAM i 10 GB wolnego miejsca na dysku, otwarte porty 80 i 443 oraz subdomenę podpiętą rekordem A. Bez tej subdomeny certyfikat SSL — podstawa bezpieczeństwa — nie ma się gdzie „wstawić”. Jeżeli nic z tego nie rozumiesz, spokojnie: polecony przeze mnie serwer będzie wystarczający, a porty i pozostałe detale załatwią Claude Code albo Codex zgodnie z konfiguratorem.

Ważne zastrzeżenie dotyczące pamięci. Każdy aktywny komputer bota — bo Rakazo, zupełnie jak Grok Bot, daje swoim agentom własne komputery — zjada od 1 do 2 GB RAM. Dlatego 4 GB to zdecydowane minimum, a plan KVM 2, który poleciłem, powinien wystarczyć do komfortowej pracy.

Instalacja krok po kroku z Claude Code

W dużym uproszczeniu cała instalacja to jedna wielka wklejka dla twojego agenta AI w Claude Code lub Codex. Przygotowałem ją w formie ściągi (widzisz ją na ekranie, link w opisie). Klikasz „skopiuj prompt dla agenta”, wklejasz go na czacie w wybranym projekcie — i od tej chwili agent robi całą brudną robotę. Twoje zadanie sprowadza się do odpowiadania na jego pytania. Konfigurator prowadzi przez dziesięć faz, z których każda kończy się własnymi testami; nie będę was zanudzać — wszystko jest opisane na stronie konfiguratora.

W praktyce wygląda to tak. Otwieram nowe okno Claude Code z pustym projektem — folderem „rakazo-demo”. Wybieram model: polecam Opusa 5 w trybie „high”, a jeśli chcesz oszczędzić na tokenach, weź słabszy model w trybie „low”. Ja do nagrania biorę Opusa. Wklejam skopiowany prompt i… gotowe. Po kliknięciu w trzy kropki i wejściu w pliki projektu zobaczysz, że pojawiły się nowe zasoby: skrypty, instrukcje, „rakazo na własnym VPS-ie”. Claude pobrał wszystko, czego potrzebuje; dokładnie tak samo poradzisz sobie w Codexie.

Przypominam: mój serwer ma już zrobione podstawy i zabezpieczenia. Jeśli twój nie — wróć do wspomnianego filmu (link w opisie) albo wklej tamtejszą instrukcję dokładnie tak samo, jak ja teraz wklejam konfigurator. U mnie repozytoria są sklonowane, kreator przeczytany, skrypt sprawdzający odpalony — ruszam przez punkty kontrolne według faz.

Najpierw muszę wskazać serwer: mam dwa, więc szukam właściwego po adresie IP i wybieram „VPS test”. Następnie pytanie o domenę — to moment, w którym przydaje się darmowa domena z promocji. Subdomenę pod Rakazo podepniesz albo z własnej domeny na koncie Hostinger (jeśli wziąłeś plan 12- lub 24-miesięczny, taką masz), albo z darmowej subdomeny hostingera. Ja tworzę sobie nową — „test-rakazo” — bo pod tym adresem mam już jedną instancję i nie chcę mieszać. Podaję jeszcze e-mail i od tej chwili Claude prowadzi mnie przez cały proces. Pierwszy etap zaliczony, test SSH przeszedł — dalej będę wypełniał kolejne kroki i wracał do was z tym, co ciekawe.

Konto właściciela i wybór modelu

W pewnym momencie pojawia się komunikat: rejestracja jest otwarta. To pierwszy ważny punkt, w którym jesteś potrzebny. Wchodzisz w link, klikasz „sign up”, podajesz nazwę użytkownika, e-mail i hasło — i konto właściciela gotowe.

Teraz wybierasz model AI dla Rakazo. Masz kilka dróg: OpenRouter, czyli platforma pozwalająca korzystać z wielu modeli w ramach jednego API; plan subskrypcyjny, w którego pakiecie wchodzą chińskie modele open source; albo to, co robię ja — konto GPT z aktywną subskrypcją Codex. Wybieram z listy model GPT-5.6 Luna, klikam „sign in with ChatGPT Plus/Pro”, wskazuję swoje konto (ty swoje), potwierdzam, kopiuję kod, wklejam go w konfiguracji i zamykam.

Composio, czyli brama do narzędzi zewnętrznych

Na tym etapie moglibyśmy od razu wybrać Composio — i to zrobimy. W Grok Bocie łączysz się z zewnętrznymi narzędziami przez konektory MCP. Rakazo pozwala na dokładnie to samo — bo boty, które tylko gadają, są w połowie fajne; znacznie lepiej, gdy wykonują jeszcze akcje w narzędziach, z których korzystasz na co dzień. Można łączyć się bezpośrednio z serwerami MCP, ale polecam platformę Composio, bo daje dostęp do ogromnego katalogu takich serwerów w ramach jednej aplikacji.

(Informacja dodatkowa: MCP, czyli Model Context Protocol, to otwarty standard łączenia modeli AI z zewnętrznymi narzędziami i danymi.)

Wchodzimy na stronę Composio (link w opisie) i klikamy „get started for free”. I tu, w panelu, czeka pułapka, na którą sam się nadziałem przy pierwszej konfiguracji: upewnij się, że masz wybrany tryb „platform”. Ja miałem wcześniej „for you” — i to nie to. Po przełączeniu przechodzimy do zakładki „API keys” po lewej stronie. Klikamy utworzenie klucza (u mnie: „test rakazo bot”) i nadajemy uprawnienia. Zasadniczo im mniej, tym lepiej — ja daję wszystkie, ale tylko na potrzeby materiału.

Na ekranie wyświetla się klucz API. To twoja prywatna rzecz — takie hasło w świecie agentów i automatyzacji (swój później usunę). Skopiuj go i upewnij się w ciągu sekundy, że wziąłeś właściwy: poprawny klucz zaczyna się od „ak”; ten z trybu „for you” zaczyna się od „ck”, wygląda niemal identycznie, ale całość nie zadziała — nie ma znaczenia, ile razy go wkleisz. Druga uwaga: klucza nie da się podejrzeć ponownie. Jeśli go nie skopiujesz albo zapomnisz, będziesz musiał utworzyć nowy — a wtedy stary skasuj.

Wracamy do Rakazo na naszym serwerze, wklejamy klucz, klikamy „continue” — i serwer śmiga.

Zamykamy rejestrację

Wracamy do Claude i potwierdzamy, że jesteśmy zalogowani. Teraz zamykamy rejestrację. Dlaczego była otwarta? Po to, żebyś mógł założyć konto właściciela. Skoro to już za tobą — zamykasz drzwi, żeby nikt z zewnątrz, mając link do twojej instancji, nie mógł się u ciebie zarejestrować i korzystać z twojego serwera. Opcję można przywrócić, gdy zechcesz dodać ludzi z zespołu; ja domyślnie wyłączam.

Żeby sprawdzić, czy zadziałało, otwieram nową kartę w trybie incognito i próbuję się zapisać: imię, adres, hasło… I widzę komunikat „registration is closed”. Wszystko działa.

Testy końcowe — i mały bonus

Claude dopytuje, jak podpięliśmy model (zrobione — subskrypcja Codex) i czy Composio jest podłączone (też zrobione). Skoro jedno i drugie siedzi, agent weryfikuje zaliczenie poprzednich faz — i przechodzą wszystkie. Zostają dwa testy, których agent nie wykona za ciebie: utworzyć bota i napisać do niego „cześć” oraz sprawdzić komputer.

Robimy to. W Rakazo klikam plusik, tworzę nowego bota i piszę „cześć”. Dostaję odpowiedź: „Cześć, w czym mogę ci pomóc?”. Działa. Z komputerem było więcej emocji — ekran nie chciał się wyświetlić w interfejsie i trzeba było zrobić przerwę w nagraniu, żeby to naprawić. Dopowiem tylko, że poprawiłem też konfigurator, więc u ciebie ten problem nie powinien się pojawić i nie stracisz czasu tak jak ja.

Po powrocie wszystkie testy są zaliczone. Odpalamy komputer ponownie — i widzimy, że faktycznie rusza: uruchamia się Google Chrome, wchodzimy na Wikipedię i wszystko działa. To prawdziwa przeglądarka, nie atrapa.

Bonus z testu: Claude sam stworzył nowego bota — „Poranny radar”. Dopisał mu instrukcję (codziennie o 8:15 otwórz news.ycombinator.com, wybierz trzy najciekawsze wpisy i wypisz je z linkami) oraz rutynę „Poranny radar Hacker News”, odpalaną codziennie o 8:00. W ustawieniach widać ją w całej okazałości.

Interfejs: panel, boty, grupy, przestrzenie

Dashboard jest bardzo podobny do tego z Grok Bota. Po lewej mamy boty, a dodatkowo dzwoneczek, w którym widać wszystkie akcje — trwające, ukończone i te nieukończone. Pasek boczny można schować i przywrócić. Plusikiem wyszukasz albo stworzysz nowego bota — i to wygląda identycznie jak u konkurencji: opisujesz, jakiego asystenta chcesz, a podpięty model go tworzy.

Są też grupy: tak jak w Grok Bocie możesz połączyć od dwóch do sześciu botów, które współpracują i komunikują się przy realizacji wspólnego zadania. Jest natomiast coś, czego tam nie znajdziesz — „create new space”, czyli przestrzenie. Przestrzeń to wydzielone miejsce, w którym działają agenci z kontekstem odizolowanym od pozostałych — ich rozmowy nie mieszają się z resztą. Tak przynajmniej wynika z dokumentacji (link do GitHuba projektu w opisie); nie dane mi było jeszcze przetestować tego dogłębnie.

Prawy przycisk myszy otwiera menu: bota można przypiąć (wygląda wtedy odrobinę inaczej), odpiąć, przenieść do sekcji… I tu ważne rozróżnienie: sekcje to odpowiednik kategorii z Grok Bota, typu „personal”. Służą wyłącznie grupowaniu — dla twojego porządku — i w żaden sposób nie wpływają na działanie botów. Przestrzeń natomiast realnie izoluje kontekst. Nie mylić tych dwóch rzeczy.

Dalej w menu: oznaczenie wiadomości jako nieprzeczytane, zduplikowanie bota, wyczyszczenie konwersacji — co jest bardzo wygodne, bo nie musisz zakładać nowego bota, żeby pozbyć się starego kontekstu, jak to bywa w Grok Bocie. Jedno kliknięcie i rozmowa czysta. Bota można też zarchiwizować albo usunąć.

Edycja bota i opcje zaawansowane

W „edit profile” znajdziemy po pierwsze nazwę bota (czysto kosmetyczną), po drugie tytuł — krótki opis wyświetlany obok, np. „ten bot służy do marketingu” — i po trzecie description, czyli systemowy prompt. To najważniejsze pole: instrukcja, która określa, w czym bot się specjalizuje i jak ma z nami wchodzić w interakcję. Do tego kolor — nie wygląda to tak efektownie jak w Grok Bocie, ale nie jest źle.

A teraz coś, czego w Grok Bocie nie ma, a co cieszy moje nerdowskie serce: opcje zaawansowane. Po pierwsze komputer — decydujesz, czy komputer danego bota ma być współdzielony z zespołem, czy prywatny. Pamiętaj tylko o tym, o czym pisałem na początku: każdy taki komputer zjada RAM. Jeśli narobisz mnóstwo prywatnych, a pamięci masz niewiele, serwer zacznie zamulać. Po drugie zakładka „memory”: podejrzysz pamięć bota, edytujesz ją, dodasz albo usuniesz wpisy. Po trzecie „skills”, gdzie przypiszesz botowi różne umiejętności. Po czwarte — model. I to jest wielka różnica względem Grok Bota: domyślnie mamy GPT-5.6 Luna z konfiguracji, ale każdemu botowi osobno możesz przypisać dowolny model i poziom rozumowania, czyli po prostu to, jak długi ma być jego wewnętrzny dialog. W praktyce: tańsze i słabsze boty (np. na GPT-5.6 Luna) do researchu i szukania rzeczy; mocne — np. na GPT-6 Astrze z „high effort” — do zadań złożonych. Świetna sprawa, bo wszystko da się dopasować. Jest jeszcze opcja odczytywania odpowiedzi na głos — do niej zaraz wrócimy. Zapisujemy.

Integracje w praktyce

Zakładka „integrations” pokazuje narzędzia, które odblokowało Composio — gdybyśmy go nie podłączyli, nie byłoby tu czego oglądać. Przy dowolnym narzędziu klikasz „add”, uruchamia się panel Composio, łączy się z twoim kontem, logujesz się wybraną usługą — np. Gmail albo Google Drive — i od tej chwili boty mają dostęp. Wchodzę w konektor Google Drive i widzę listę narzędzi, które oferuje. Można też dodać konektor ręcznie, wklejając link, a w opcjach zaawansowanych — serwer, GraphQL i kilka rzeczy, w które się jeszcze nie zagłębiłem; jeśli wiesz, co to, daj znać w komentarzu. Podsumowując: ta zakładka służy do łączenia wszystkich twoich botów z zewnętrznymi narzędziami — integracja działa globalnie.

Czat wygląda bardzo podobnie jak w Grok Bocie i innych narzędziach AI: można dyktować, wysyłać wiadomości, dodawać załączniki z komputera. Sprawdźmy więc, czy konektor działa. Proszę bota: „skorzystaj z MCP Google Drive i powiedz mi, jakie foldery na moim koncie widzisz”. Bot rusza i po chwili melduje, że w głównym katalogu „Mój dysk” widzi trzy foldery — a także liczne zagnieżdżone i udostępnione. Sprawdzam: prawda. Test zaliczony.

Rutyny, komputer w chmurze i ustawienia

W prawym górnym rogu mamy komputer w chmurze, z którego korzystają boty, oraz podgląd rutyn — akcji uruchamianych o konkretnej porze albo po konkretnym zdarzeniu. Rutyny tworzysz, opisujesz i edytujesz w panelu; strefa czasowa brana jest z serwera, u mnie Europe/Warsaw. Wyzwalaczem może być wybrany dzień albo interwał, ale też — i to jest ciekawe — wiadomość na Slacku czy Teams, event w Gicie albo webhook. Każdą rutynę da się przetestować przed wdrożeniem albo usunąć.

Pod avatarem znajdziemy wylogowanie, zakładkę „usage” z zużyciem tokenów oraz ustawienia. W ustawieniach: konto i zmiana hasła, motyw ciemny albo jasny, język (polskiego na razie brak, więc zostaję przy angielskim), styl awatarów — bardziej trójwymiarowy albo organiczny — oraz integracje serwera. W opcjach zaawansowanych włączysz potwierdzenia akcji: „zapytaj przed wysłaniem zewnętrznego e-maila”, „zapytaj przed zakupami”. Krótko mówiąc, sam ustalasz, co ma zostać zablokowane, a przy czym bot musi poprosić cię o zgodę.

Po lewej stronie podpinanie modeli. Oprócz subskrypcji OpenAI Codex, którą użyliśmy, możesz dołączyć inne źródła i różnym botom przypisać różne modele: część na OpenAI, część na Anthropic, część na Kimi. Pełna dowolność — i to jest esencja różnicy wobec Grok Bota: niczym nas nie ogranicza ani model, ani poziom rozumowania. To plus i minus zarazem, bo Grok Bot stawia na prostotę, a Rakazo na to, żebyś zachował to, co w nim najlepsze, i dostał znacznie więcej — kosztem odrobiny wiedzy technicznej. Coś za coś.

Jest jeszcze zakładka pamięci: wybierasz, czy ma być izolowana czy wspólna oraz czy ma leżeć w chmurze, czy lokalnie. Zobaczysz też dokumenty współdzielone między botami — i pobierzesz je jako markdown. W „voice” podłączysz dostawcę i sprawisz, że twoje boty przemówią: zamiast tylko pisać, będą czytać odpowiedzi na głos. „Usage” już widzieliście, a „updates” świeci pustkami, bo nie ma żadnych aktualizacji.

Odwrócenie ról: agent AI administruje Rakazo

Na tym etapie boty na twoim serwerze mają już dostęp do zewnętrznych aplikacji i znasz cały interfejs. Czas na małą niespodziankę — rzecz, która mega pozytywnie mnie zaskoczyła.

Praca z Grok Bociem polega na klikaniu w interfejsie. A co by było, gdybyśmy to odwrócili? Konfiguracji botów w Rakazo w ogóle nie musisz robić sam — możesz zlecić ją agentowi ze swojego komputera. Claude Code czy Codex z dostępem do serwera nie tylko postawią Rakazo: potrafią też tworzyć nowe boty z gotowymi instrukcjami, budować rutyny, dodawać botom umiejętności albo tworzyć skille od zera. Dokładnie tak, jak w naszym teście Claude zrobił „Poranny radar” — to on dopisał bota, jego (prostą, ale swoją) instrukcję i dobrał model. Takie rzeczy edytujesz i zmieniasz w rozmowie z agentem — czego w Grok Bocie, przynajmniej w oficjalny i legalny sposób, nie zrobisz.

Aplikacja desktopowa i mobilna

Rakazo ma też aplikację desktopową, dzięki której sterujesz botami bez wchodzenia na serwer przez przeglądarkę. Instalatory są na Linuxa i macOS — Windowsa na razie nie ma. Widziałem również wersję mobilną, ale jeszcze jej nie testowałem, więc tu się nie wypowiem. Wersję pobierasz z linku w opisie (ja wziąłem uniwersalny instalator w zipie), a szczegóły instalacji znajdziesz w konfiguratorze — punkt szósty, zakładka „po instalacji: pierwszy bot”.

Aplikacja łączy się z twoją instancją: u mnie od razu widzę główny serwer, z którego korzystam na co dzień, i mogę robić dokładnie to samo co w wersji webowej. Jedno ostrzeżenie: dodawanie integracji z poziomu aplikacji desktopowej mi nie działało i nie umiem tego naprawić — może tobie się uda. Obejście jest proste: integrację podpinasz w przeglądarce, a gdy już jest podłączona, spokojnie korzystasz z niej w aplikacji.

Na koniec

Masz więc własny serwer z działającym Rakazo — zapewne z pierwszym botem na pokładzie. Wiesz już, jak to wszystko działa, jak podpinać własne modele, że istnieją aplikacje desktopowa i mobilna oraz że twoje agenty AI mogą zarządzać nie tylko serwerem, ale też tworzyć boty, nadawać im skille i budować rutyny. Wszystkie najważniejsze linki — konfigurator i specjalną zniżkę na serwer VPS od głównego partnera technologicznego kanału — znajdziesz w opisie. Jeśli materiał był dla ciebie wartościowy, zostaw łapkę w górę, a jeśli jesteś tu pierwszy raz — subskrybuj, żeby nie przegapić kolejnych odcinków o praktycznym wykorzystaniu AI i bezpłatnych, otwartoźródłowych alternatywach dla popularnych narzędzi. Dziękuję za uwagę i do zobaczenia w kolejnym odcinku.

10 najważniejszych takeaways — z kontekstem zastosowania

1.Darmowe narzędzie to nie darmowa usługa — policz trzy koszty

Na czym polega: Rakazo jest darmowy i open source, ale działający na nim zespół botów kosztuje: serwer VPS, tokeny modelu (lub subskrypcja Codex) oraz czas na konfigurację.

Jak stosować: Zanim porzucisz Grok Bota, zestaw miesięczną cenę subskrypcji z kosztem VPS i szacowanym zużyciem tokenów. Przy jednym–dwóch botach różnica może być symboliczna; przy większej farmie agentów własny serwer zwykle wychodzi taniej.

Na co uważać: Wysoki poziom rozumowania u wielu botów i dużo aktywnych komputerów szybko podniosą rachunek za tokeny i wymagania serwera — policz to przed wdrożeniem, nie po.

2.Konfigurację oddaj agentowi — nie musisz umieć programować

Na czym polega: Autor przygotował konfigurator: prompt wklejany do Claude Code lub Codex, który prowadzi przez 10 faz instalacji z testami po każdej. Człowiek tylko odpowiada na pytania — w teście autora zabezpieczenie świeżego serwera zajęło agentowi 7 minut 23 sekundy.

Jak stosować: Skopiuj prompt do nowego projektu w Claude Code lub Codex i reaguj na pytania agenta. Tą samą metodą najpierw zabezpiecz sam serwer (osobna instrukcja z poprzedniego materiału).

Na co uważać: Automatyzacja nie zwalnia z myślenia — to ty potwierdzasz decyzje bezpieczeństwa, np. zakres uprawnień klucza API. Rozumiej, co zatwierdzasz.

3.RAM jest ważniejszy niż procesor

Na czym polega: Minimum projektu to 4 GB RAM, ale każdy aktywny komputer bota zjada 1–2 GB. Osiem gigabajtów to rozsądne optimum.

Jak stosować: Przy kilku botach ze współdzielonym komputerem plan z 8 GB wystarczy. Jeśli chcesz dawać agentom prywatne komputery, dolicz 1–2 GB na każdy i odpowiednio przeskaluj serwer.

Na co uważać: Nadmiar prywatnych komputerów potrafi zamulić całą instancję — dysk i rdzenie to mniejszy problem niż pamięć.

4.Subdomena z rekordem A to warunek certyfikatu SSL

Na czym polega: Bez podpiętej subdomeny certyfikat SSL nie ma się gdzie zainstalować, a instalator wymaga otwartych portów 80 i 443.

Jak stosować: Przygotuj subdomenę przed instalacją — z własnej domeny albo darmowej z promocji hostingodawcy. Rekordy i porty za ciebie załatwi agent, kierując się konfiguratorem.

Na co uważać: Instalacja „na goły adres IP” skończy się problemem z certyfikatem. I nie podpinaj tej samej subdomeny pod dwie instancje naraz.

5.Pułapka Composio: tryb „platform” i klucz od „ak”

Na czym polega: Composio daje jeden klucz do dużego katalogu serwerów MCP, ale w panelu są dwa tryby. Klucz z trybu „for you” (zaczyna się od „ck”) nie zadziała w Rakazo — właściwy pochodzi z trybu „platform” i zaczyna się od „ak”.

Jak stosować: Przełącz panel Composio na „platform”, w zakładce „API keys” utwórz klucz i od razu go skopiuj — ponownego podglądu nie ma.

Na co uważać: Klucz traktuj jak hasło. Przy utracie twórz nowy i usuwaj stary, a domyślnie nadawaj minimum uprawnień zamiast „wszystkich”.

6.Po założeniu konta właściciela zamknij rejestrację

Na czym polega: Rejestracja jest otwarta tylko po to, byś założył konto ownera. Jeśli zostanie otwarta, każdy, kto zna link, może zarejestrować się na twoim serwerze i korzystać z twoich zasobów.

Jak stosować: Po zalogowaniu wyłącz rejestrację i zweryfikuj próbę zapisu w oknie incognito — powinien pojawić się komunikat „registration is closed”. Gdy będziesz dodawać ludzi z zespołu, tymczasowo ją przywróć.

Na co uważać: Instancja na publicznej domenie z otwartą rejestracją to dosłownie otwarte drzwi — dla obcych kont, zużycia tokenów i obciążenia serwera.

7.Każdemu botowi osobny model i poziom rozumowania

Na czym polega: W przeciwieństwie do Grok Bota, w Rakazo przypisujesz każdemu botowi dowolnego dostawcę (OpenAI, Anthropic, Kimi, OpenRouter, subskrypcja Codex) oraz poziom rozumowania — czyli długość wewnętrznego dialogu agenta.

Jak stosować: Do researchu i prostych zadań dawaj tańszy model na niskim poziomie; do zadań złożonych mocniejszy model z „high effort”. Klasa bota powinna odpowiadać klasie problemu.

Na co uważać: Wysoki poziom rozumowania u wielu botów wprost przekłada się na rachunek za tokeny — dobieraj go indywidualnie, nie „na zapas”.

8.Przestrzeń to nie sekcja — a kontekst czyścisz bez zakładania nowego bota

Na czym polega: Sekcje służą wyłącznie grupowaniu botów (jak kategorie w Grok Bocie) i nie wpływają na ich działanie; przestrzenie realnie izolują kontekst agentów. Rozmowę z botem można też wyczyścić jednym kliknięciem, zamiast tworzyć asystenta od zera.

Jak stosować: Sekcje stosuj dla porządku w panelu, a przestrzenie — gdy grupa agentów ma nie mieszać kontekstu z resztą (np. odrębny projekt lub klient). Zamiast „nowy bot na czysto” — wyczyść konwersację.

Na co uważać: Izolacja kontekstu w przestrzeniach to funkcja, której autor nie przetestował dogłębnie — przed oparciem na niej krytycznego procesu zweryfikuj szczegóły w dokumentacji projektu na GitHubie.

9.Rutyny wyzwalane czasem albo zdarzeniem — i zawsze test przed wdrożeniem

Na czym polega: Rutyny to zaplanowane akcje: o konkretnej porze (strefa czasowa brana z serwera, np. Europe/Warsaw) albo po zdarzeniu — wiadomości na Slacku czy Teams, evencie w Gicie, webhooku.

Jak stosować: Zbuduj wzorcowy scenariusz w stylu „porannego radaru”: codziennie otwórz stronę z newsami, wybierz trzy najciekawsze wpisy, wypisz z linkami — i przetestuj rutynę przed włączeniem harmonogramu.

Na co uważać: Sprawdź strefę czasową serwera, bo „poranna” rutyna na źle ustawionej strefie odpali się w nocy. Testuj każdą rutynę przed wdrożeniem — panel to umożliwia.

10.Odwróć role: niech agent AI buduje i prowadzi boty za ciebie

Na czym polega: Claude Code lub Codex z dostępem do serwera mogą nie tylko instalować Rakazo, ale i tworzyć boty z instrukcjami, rutynami i skillami oraz je edytować — jak w teście z „Porannym radarem”. W Grok Bocie takiej możliwości, przynajmniej oficjalnie, nie ma.

Jak stosować: Zamiast klikać w interfejs, opisz agentowi, jakiego bota chcesz: rolę, model, poziom rozumowania, rutynę — a potem iteruj na konfiguracji w rozmowie.

Na co uważać: W aplikacji desktopowej Rakazo dodawanie integracji może nie działać (autor nie znalazł rozwiązania) — integracje podpinaj przez przeglądarkę i dopiero potem korzystaj z nich w aplikacji.