37 Cheat Codes to Level Up In Claude Code in 19 Minutes

2026-08-28 Simon Scrapes AI zagraniczne tutorial waga 4/5 21 min czytania

Przegląd 37 konkretnych trików do Claude Code: skróty klawiszowe, zarządzanie kontekstem, rewind zamiast łatania, oszczędzanie tokenów i struktura reguł. Dla codziennych użytkowników narzędzia.

Robocza publikacja redakcyjna na podstawie publicznego transkryptu YouTube. Źródło: YouTube.

O czym jest ten film

  1. Trzy zewnętrzne umiejętności (skills), które skracają i odchudzają odpowiedzi modelu: Simple English, Stop Slop i Caveman.
  2. Wbudowany styl wyjścia „concise” jako lżejszy odpowiednik tych umiejętności, dostępny prosto z konfiguracji.
  3. Zestaw skrótów klawiszowych w terminalu: przeszukiwanie historii promptów, podgląd zadań, edytor zewnętrzny, tryb myślenia, pełne logi, praca w tle.
  4. Zasada „nie naprawiaj zepsutego wyniku — cofnij się” i granice działania funkcji rewind.
  5. Wznawianie sesji: rozszerzanie zakresu wyszukiwania, wznawianie z podsumowania zamiast pełnej historii, nazywanie sesji.
  6. Techniki oszczędzania rachunku: narzędzie CC Usage, „daj szybką odpowiedź” zamiast przełączania modelu, czyszczenie kontekstu po zaakceptowaniu planu.
  7. Nowy system pamięci w aplikacji desktopowej — pamięć w osobnych plikach tematycznych i import z innych narzędzi.
  8. Struktura pliku claude.md: reguły ładowane zależnie od ścieżki, katalog reguł z symlinkami, komentarze HTML niekosztujące tokenów.
  9. Przekazywanie kontekstu do nowej sesji w formie promptu, nie ludzkiego podsumowania.
  10. Praca z umiejętnościami: zagnieżdżanie do pięciu poziomów i konstrukcja pola description z wyzwalaczami i antywyzwalaczami.

Redakcyjne tłumaczenie

Trzy umiejętności, które skracają odpowiedzi

Jeśli macie dość przegadanych odpowiedzi Claude’a, zainstalujcie prostą umiejętność Simple English. Po jej włączeniu każda odpowiedź zajmuje mniej więcej dziesiątą część czasu potrzebnego wcześniej na przeczytanie. Bez niej wygląda to tak, jak przywykliście. Z nią tekst przypomina instrukcję serwisową Boeinga — a te projektuje się tak, żeby zmęczony mechanik nie mógł źle zrozumieć polecenia. Prosto do rzeczy, co ostatecznie przyspiesza cały przepływ pracy. To pierwsza z trzydziestu siedmiu sztuczek, które pokażę.

Druga nazywa się Stop Slop i ma szesnaście tysięcy gwiazdek na GitHubie. Podajecie jej szkic tekstu, a ona usuwa z niego znamiona pisania przez AI. Widzieliście pewnie kilka podobnych umiejętności, ale w tej podoba mi się właśnie to, że jest nierozwlekła. Zaprojektowano ją pod nowsze modele, którym nie trzeba dyktować stu przykładów, żeby trafiły w sedno. Kiedy otworzycie samą umiejętność, znajdziecie w niej dosłownie: podstawowe zasady, kilka szybkich kontroli i punktację od 1 do 10. Całość ocenia tekst w skali do 50 punktów, a jeśli wynik spadnie poniżej 35, umiejętność poprawia tekst pod kątem wymienionych wymiarów: rytmu, wiarygodności, autentyczności, gęstości i tak dalej. Żeby to działało, wystarczy podać kilka reguł podstawowych w rodzaju „różnicuj rytm” albo „bądź konkretny”. Ponieważ nowsze modele tak właśnie pracują, nie zasypujemy ich ograniczeniami, restrykcjami i przykładami — to nowy sposób na odsloppowanie własnych treści.

Kolejna was rozbawi i przy okazji prawdopodobnie zaoszczędzi wam pieniądze. Nazywa się Caveman i ma sto tysięcy gwiazdek na GitHubie, co jest wynikiem nie do wiary. Podsumowuje ją jedno zdanie: „Po co dużo token, gdy mało wystarczy?”. Sprawia, że agenty mówią mniej, oszczędzając tokeny wyjściowe, ale zachowują sens. Tam, gdzie zwykły agent generuje 69 tokenów, Caveman zmieści się w 19 — mówi wprost do rzeczy. Sprawia też, że agenty mniej czytają. Nie będę tego przegadywał: umiejętność przycina tokeny w tekście, ale potrafi też konwertować wasze umiejętności na przykład na wywoływalne obrazy. Jeśli naprawdę chcecie ściąć koszty, zajrzyjcie do repozytorium Caveman.

(Informacja dodatkowa: liczby gwiazdek podaje autor filmu; warto zweryfikować je samodzielnie przed instalacją czegokolwiek z GitHuba.)

Wbudowany tryb zwięzły

Istnieje przygaszona, wbudowana wersja tego samego pomysłu, która trafiła do Claude Code w tym miesiącu. Nazywa się „concise output style” i włącza się przez wejście w konfigurację i wybranie stylu wyjścia. Można tam ustawić „concise” jako domyślny. Claude zaczyna wtedy od wyniku i porzuca irytujący komentarz z przebiegu prac, ale zachowuje pełny poziom szczegółu przy błędach i ostrzeżeniach. Zostaje wszystko, co niezbędne, znika wypełniacz.

Skróty klawiszowe w terminalu

Niektóre z największych ostatnich usprawnień Claude’a to wcale nie umiejętności ani wtyczki do instalacji. Są dostępne od razu, pod skrótami klawiszowymi w terminalu.

Naciśnijcie Ctrl+R — na dole pojawi się wyszukiwanie promptów. Pozwala przeszukać całą historię promptów z bieżącej sesji. Traktujcie to jak Ctrl+F po wszystkich waszych poleceniach. Kiedy wpiszę „credit”, widzę, że kiedyś prosiłem o treści społecznościowe wokół podwyżki cen Claude Code i kontrowersji z kredytami API. Kiedy wpiszę „PDF”, widzę polecenie o zamianie czegoś w PDF, siedmiu slajdach i dodaniu do katalogu pobranych.

Zakres wyszukiwania rozszerza Ctrl+S: pierwsze naciśnięcie obejmuje prompty spoza bieżącej sesji, czyli cały projekt, a kolejne — każdy projekt na waszej maszynie. Możecie więc odnaleźć prompt napisany trzy tygodnie temu w zupełnie innym repozytorium, wpisując kilka słów po Ctrl+R.

Załóżmy, że jesteśmy w środku zadania i poprosiliśmy o rozgałęzienie prac badawczych — na przykład o zbadanie, jak firmom udaje się rankować w wyszukiwaniu AI. Naciskamy Ctrl+T i widzimy zestawienie wszystkich agentów i zadań aktywnych na liście Claude’a. To dość podobne do listy zadań, którą znacie z aplikacji desktopowej, gdy zlecacie szersze zadanie. To samo daje polecenie /tasks: widać wszystkie wykonywane zadania, można wejść w konkretnego agenta i zobaczyć, nad czym pracuje, jakie dostał prompty i całą resztę informacji.

Jeśli jesteście w połowie pisania długiego promptu i nagle uświadamiacie sobie, że musicie zapytać o coś innego, wystarczy Ctrl+S. Wpisujemy „hello”, wykonujemy, a potem prompt wraca do okna. Można też odzyskać poprzedni prompt zwykłym wklejeniem. Ctrl+S odkłada więc prompt na bok, żeby przepuścić coś przed nim, a potem wrócić do właściwego polecenia.

W podobnym duchu działa Ctrl+G: pokazuje wasz pełny prompt razem z ostatnią odpowiedzią Claude’a. Najnowszy prompt widnieje u góry, więc macie przed oczami kontekst poprzedniej odpowiedzi i możecie pisać nowe polecenie pod spodem, zamiast męczyć się ze zwijanym okienkiem. Żeby pokazywała się także ostatnia odpowiedź, a nie tylko wasz prompt, odkładamy prompt na bok, wchodzimy w /config, wpisujemy „show” i znajdujemy opcję pokazywania ostatniej odpowiedzi w zewnętrznym edytorze. Gdy jest ustawiona na „true”, Ctrl+G wciąga do edytowalnego okna zarówno prompt, jak i ostatnie wyjście.

Wychodzimy z tego, znów odkładamy prompt i naciskamy Option+T, żeby przełączyć tryb myślenia. Decydujemy, czy chcemy odpowiedzi z rozszerzonym rozumowaniem. Do prostego zadania po prostu je wyłączamy. Enter zatwierdza, Escape cofa.

Gdy mamy dużo informacji i mnóstwo zwiniętych podzadań, których treść chcemy przeczytać, naciskamy Ctrl+O. Dostajemy pełny kontekst do rozwinięcia, łącznie ze wszystkimi wywołaniami narzędzi i ich zawartością. Każde zwinięte wywołanie trafia do jednego klikalnego dziennika — pełna widoczność.

Jeśli jesteście na drugim biegunie i nie chcecie szczegółów, wpiszcie /focus. Dostaniecie tylko swoje prompty, podsumowanie wyniku i bezpośrednią odpowiedź. Wszystkie logi znikają, zostaje skupiona, prosta odpowiedź.

Na koniec skrótów: Ctrl+B przenosi aktualnie działające zadanie do tła. Wyjście trafia do pliku, który Claude może przeczytać później, a wasza tura toczy się dalej w tym samym oknie sesji. Można więc uruchamiać wiele zadań w jednym oknie terminala, bez otwierania kolejnych. Jeśli jednak zamierzacie tak pracować, poleciłbym raczej uruchomić od razu pakiet agentowy Claude’a — wtedy wchodzicie w każdą sesję niezależnie, zachowując przegląd wszystkich odesłanych do tła.

Kiedy coś pójdzie nie tak: cofaj, nie łataj

Gdy wynik wychodzi zły, jest kilka zasad, których warto się trzymać, żeby nie stracić danych.

Po pierwsze: mamy niemal zapełnione okno kontekstu i kusi nas, żeby użyć /clear. Czyścimy kontekst, sesja rusza od zera — i nagle traciliśmy wszystko, co w niej było. Wbrew temu, co się sądzi, funkcja rewind potrafi przenieść nas z powrotem do tamtego kontekstu, jeśli wejdziemy w poprzednią sesję. Kontekst wcale nie przepada.

Idąc dalej: rekomendowane zachowanie to zdecydowanie cofanie, a nie kompaktowanie i brnięcie naprzód. Jeśli dostaniecie zepsuty wynik — zwłaszcza gdy budujecie coś w rodzaju strony i coś nie gra — nie proście o poprawkę. Użyjcie rewind, wróćcie do punktu, w którym było jeszcze dobrze albo w którym ta rzecz nie została jeszcze zrobiona, i każcie modelowi ruszyć naprzód od nowa. Nie naprawiajcie zepsutych wyników — cofnijcie się i pociągnijcie za dźwignię jeszcze raz.

Kolejny punkt też dotyczy rewind, ale usuniętych plików. Jeśli cofniecie się do wcześniejszego punktu, a wcześniej skasowaliście pliki w ramach porządków, rewind ich nie przywróci. Nie śledzi zmian wprowadzonych przez bash. Skasowany plik trzeba odzyskać z Gita — rewind tu nie pomoże.

Wznawianie sesji

Gdy chcemy skorzystać z wznawiania wcześniejszej rozmowy, widzimy dwadzieścia sesji w tym repozytorium. Podobnie jak wcześniej, Ctrl+A rozszerza zakres — mamy teraz czterdzieści dziewięć sesji, pochodzących z różnych repozytoriów, nie tylko z bieżącego. Możecie więc wyszukać dowolną sesję i wznowić ją z wnętrza tego repo, nawet jeśli powstała gdzie indziej. Jeśli pracujecie na work tree’ach, Ctrl+W w tym samym oknie pokaże całą ich historię z dowolnego okna terminala.

(Informacja dodatkowa: work tree to mechanizm Gita pozwalający mieć kilka roboczych kopii repozytorium — na różnych gałęziach — obok siebie.)

Kiedy wchodzicie w dużą, starą sesję — starszą niż godzina, z ponad stu tysiącami zużytych tokenów — Claude Code zatrzyma was przed pierwszą wiadomością i zaproponuje wznowienie z podsumowania. Wznowienie sesji tej wielkości oznacza bowiem ponowne wczytanie całej historii rozmowy bez cache’u, a to najdroższe pojedyncze żądanie, jakie można wykonać. Musielibyście przepchnąć wszystkie te tokeny z powrotem przez model i za to zapłacić. Wznowienie z podsumowania jest znacznie tańsze, a okno kontekstu i tak trzeba odświeżyć.

Drobny nawyk, który podnosi jakość całego tego procesu, to nazywanie sesji. Uruchamiacie rename — ta nazywa się „resume demo”, zmieńmy ją na „example rename”. Kiedy będziecie chcieli wciągnąć ją w innej sesji, na liście wznawiania zobaczycie nazwy zamiast identyfikatorów i innych nic nieznaczących ciągów. Nazywanie na bieżąco pozwala potem wyszukać i przywrócić dokładnie tę sesję, o którą chodzi.

W tym samym duchu precyzji: gdy pracujecie w kilku oknach — powiedzmy w sesji frontendowej i backendowej — możecie użyć znaku @, żeby wskazać konkretny plik. Sięgamy po plik z kontekstem marki, a w nim wskazujemy konkretny profil głosu. Zamiast pisać „znajdź kontekst marki, znajdź profil głosu”, wskazuję dokładnie ten plik i mam pewność, że Claude trafi do właściwego.

W nowej sesji, jeśli zacząłem coś w chmurowej wersji na Claude.ai i chcę mieć to lokalnie w Claude Code, mogę użyć polecenia claude --teleport. Poprosi o odłożenie zmian i kontynuację. W tym repozytorium nie mam żadnych sesji Claude Code z Claude.ai, ale gdyby były, pokazałyby się tutaj i można by je wciągnąć do terminala. Da się więc teleportować sesje z wersji webowej do desktopowej.

To już dwadzieścia punktów, jesteśmy więc za półmetkiem.

Jak ograniczyć rachunki

Punkt dwudziesty pierwszy to instalacja repozytorium CC Usage. Czyta ono lokalne logi Claude Code, a także Codeksa, Gemini, Goose’a, Open Code’a — czegokolwiek używacie — i pokazuje dokładnie, co zużywacie w różnych przedziałach czasu. Widzicie modele, wejścia, wyjścia, sumę tokenów i wydany koszt, w rozbiciu na daty.

Wracamy do Claude’a. Załóżmy, że wróciliśmy do rozmowy i nie pamiętamy, na czym stanęliśmy. Uruchamiamy recap, który generuje jednolinijkowe podsumowanie sesji. Dowiadujemy się, że celem było badanie, jak firmy osiągają widoczność w wyszukiwaniu AI, i dostajemy pytanie o kolejny krok wraz z sugerowanymi działaniami.

Dalej: chcecie oszczędzić tokeny, będąc głęboko w sesji na dużym modelu — powiedzmy na Opusie 5 — i macie proste pytanie. Instynkt podpowiada przełączenie na mniejszy model, na przykład Sonnet, albo obniżenie poziomu wysiłku. Tyle że to przebudowuje cały cache. Jeśli spaliliście przedtem dużo tokenów, sporo zapłacicie za ich ponowne zbuforowanie po powrocie. Oficjalny trik jest równie prosty, jak brzmi. Pytamy: „Jaki dzień będzie za 25 dni?”. Pytanie zmarnowane, ale wystarczy dopisać: „Daj szybką odpowiedź”. Nawet na Opusie 5 model pominie głębokie rozumowanie na tę jedną turę, a cache pozostaje nietknięty. Odpowiedź wraca w sekundę: 20 września 2026, niedziela.

Kolejna rzecz jest banalnie prosta, a mocno zmienia zużycie kontekstu. W pliku settings.json dodajecie ustawienie pokazywania opcji czyszczenia kontekstu przy akceptacji planu i ustawiacie je na „true”. Kiedy potem poprosicie o plan w trybie planowania, przy zwrocie planu pojawi się dodatkowa opcja. Wszyscy wiemy, że planowanie spala mnóstwo tokenów, a cała eksploracja z tego etapu zostaje potem w naszym kontekście. To jednolinijkowe ustawienie pozwala wyrzucić z okna kontekstu tokeny i rozumowanie zużyte na plan.

Moją pierwszą reakcją było: chwila, czy to nie wyrzuca kontekstu, którego właśnie potrzebuję z planu? Otóż nie. Sam plan przetrwa w osobnym pliku. Czyszczona jest wyłącznie eksploracja wykonana w tle — wszystkie odczyty plików i podobne rzeczy. Plan idzie dalej z nami. To duża oszczędność. Działa to tak samo jak ustawienie, które być może macie już domyślnie włączone — to z czyszczeniem kontekstu przy pomijaniu uprawnień. Czyszcząc kontekst, nie czyścimy planu. Czyścimy kontekst, który posłużył do jego stworzenia.

Nowa pamięć w aplikacji desktopowej

Przeskoczmy do aplikacji desktopowej, bo pojawiły się tam nowości w pamięci, które musiałem pokazać. Claude pamięta teraz wszystko w co-work równolegle z czatami — pamięć czatów i co-work można uznać za scaloną. Zapisuje też dane do konkretnych plików pamięci. Widać osobne profile: o mnie, tematy, o których rozmawiam, obszary pracy, osoby, z którymi bezpośrednio współpracuję. Można mu kazać zapisywać albo nie zapisywać tematów wrażliwych. Osobnym przyciskiem zaimportujecie pamięć od innych dostawców AI. To wszystko nowa funkcjonalność — widać komunikat o migracji na nowy system pamięci.

Bardzo mi się podoba, że zapisuje to w pojedynczych plikach, bo można do nich zajrzeć. Wchodzimy w „gotowanie”: plik nie jest szczegółowy, ale zawiera zainteresowanie gotowaniem, grillem i techniką reverse sear. To rzeczy, o których rozmawiałem. System wyciągnął je z moich historycznych danych i utworzył kategorię.

(Informacja dodatkowa: reverse sear to technika pieczenia mięsa najpierw w niskiej temperaturze, a dopiero na końcu obsmażania na mocnym ogniu.)

Struktura reguł w claude.md

Wróćmy do zasad obowiązujących w terminalu. Chodzi o plik claude.md i o coś, czego wcześniej nie widziałem, a co Anthropic ma w dokumentacji.

Każda reguła w claude.md kosztuje, bo ładuje się do każdej sesji. Reguły trzeba więc minimalizować — to oczywiste. Ale istnieje lepsza struktura, jeśli chcecie je agregować, segmentować i kompartmentalizować. Możemy stosować reguły przypisane do ścieżek: nadajemy regule konkretną ścieżkę, powiedzmy source/api, i zostawiamy dalej symbole wieloznaczne, żeby objąć wszystko poniżej. Pliki związane z source/api ładują się wtedy dokładnie wtedy, kiedy trzeba. W osobnym pliku możemy trzymać komplet reguł rozwoju API — trafią do sesji dopiero wtedy, gdy Claude natrafi na odpowiednią regułę w claude.md. Ścieżka jest wczytana, ale rozwinięcie reguł następuje dopiero w chwili, gdy są potrzebne. Możemy więc podzielić reguły na osobne pliki i wciągać je na żądanie.

Katalog reguł obsługuje też symlinki. Możecie trzymać jeden wspólny katalog reguł na najwyższym poziomie i dowiązywać go w każdym repozytorium. Standardy utrzymujecie w jednym miejscu, a wszystkie repozytoria mają do nich dostęp.

Skoro jesteśmy w claude.md: jeśli lubicie zostawiać notatki, możecie użyć komentarzy HTML w tej notacji, także wieloliniowych. Claude nie wyda ani jednego tokena na ich czytanie — ignoruje wszystkie komentarze w tym formacie. Piszcie więc notatek, ile chcecie, zamiast robić z nich podnagłówki. Nagłówki twórzcie tylko wtedy, gdy służą Claude’owi. Jeśli są tylko dla was — zapiszcie je jako komentarze.

Przekazanie pracy nowej sesji

Ten punkt podkradłem blogerowi Paulowi z Paul’s Programming Notes, z tekstu o wydajniejszym używaniu kontekstu. Pisze on o przekazywaniu pracy nowej sesji. Kiedyś mówiliśmy: „Claude, podsumuj nasze postępy”. Dostawaliśmy odpowiedź czytelną dla człowieka: „Pozostały pewne problemy, refaktor wypadł dobrze” i tak dalej. To zupełnie bezużyteczne następnego ranka, gdy chcecie wziąć ten kontekst i zacząć z nim nową sesję.

Zamiast tego, mówi Paul, napisz to jako prompt do następnej sesji, a nie jako dokument dla człowieka. Dosłownie polecamy Claude’owi, żeby zapisał kolejne instrukcje w formie promptu. Użyłem tego dziś rano i dodałem trochę kontekstu. Zamiast podsumowania dostałem: „Kontynuujesz przebudowę strony głównej Rank Spot Marketing. Oto dokładne pliki i katalogi. Oto zadania i ich rozbicie”. To dużo bardziej kompletne i czyta się jak prompt, który można wkleić do czystej sesji z całym kontekstem potrzebnym do kontynuacji.

Działa, bo prompt z natury robi właściwe rzeczy: wskazuje pliki zamiast je opisywać, wspomina o tym, co próbowaliście i nie zadziałało, i zaczyna od konkretnych instrukcji, od czego ruszyć. Wklejacie to do świeżej sesji i macie znacznie lepszy punkt startu.

Praca z umiejętnościami

Przejdźmy do umiejętności, bo są niesamowicie ważne. Chcę, żebyście wiedzieli, jak wykorzystać je najlepiej i jak używać wielu naraz.

Jeśli jesteście jak ja, macie mnóstwo umiejętności zbudowanych modułowo, tak żeby dawały się łączyć. Można ich używać w zagnieżdżeniu do pięciu poziomów. Gdybym powiedział: „stwórz scenariusz UGC oraz długi artykuł na podstawie mojego najnowszego filmu i przepuść je przez humanizer”, mógłbym zagnieździć w tym jeszcze dwie kolejne umiejętności. Da się więc połączyć pięć różnych umiejętności w jednym prompcie. Pomyślcie o Simple English i Stop Slop z początku filmu — można je złożyć i uzyskać jakość obu w jednym poleceniu.

(Informacja dodatkowa: UGC — user-generated content, treści stylizowane na materiał tworzony przez zwykłych użytkowników, popularne w reklamie.)

Przy używaniu umiejętności jedną z najważniejszych rzeczy — o ile nie najważniejszą — jest pole opisu. Jeśli macie zbyt wiele podobnych opisów, zdezorientujecie Claude’a co do tego, którą umiejętność uruchomić, albo nie uruchomi żadnej, co przekreśla sens jej budowania. Prosty sposób to zawrzeć w opisie trzy rzeczy.

Pierwsza to krótkie streszczenie tego, co umiejętność robi. Na przykład: ta umiejętność wyodrębnia albo buduje głos marki, tak żeby każdy tekst powstawał w jej stylu. Jedna linijka. Druga to wyzwalacze — kiedy ma się aktywować: przy słowach „głos marki”, „styl pisania”, „niech to brzmi jak ja”, „jak powinniśmy brzmieć”, „ton głosu” i podobnych. Trzecia to antywyzwalacze — kiedy nie ma się aktywować: nie uruchamia się przy pracy nad pozycjonowaniem marki, badaniem odbiorców czy słowami kluczowymi. To moje najlepsze wskazówki, żeby umiejętności naprawdę się uruchamiały i były od siebie odizolowane.

Czego nie robić w projektowaniu interfejsów

Kolejna rada wraca do aplikacji desktopowej i tego małego przełącznika projektowego na dole. Może korzystaliście już z Claude design, ale ta rada dotyczy tego, czego robić nie należy. Wiele osób używa wbudowanej umiejętności front-end design do tworzenia stron. Krąży mnóstwo filmów o budowaniu systemów projektowych, ale zdecydowanie odradzam tę umiejętność — nie instalujcie jej.

Znacznie lepiej wejść w Claude design i faktycznie stworzyć system projektowy. Dostaniecie wszystkie elementy podstawowe: pulpity, wygląd strony docelowej, użyte kolory, typografię, kształty, styl, wygląd pigułek — wszystko, co definiuje system projektowy. Jeśli wygenerujecie to z odrobiną własnego wkładu i czasu, nic z tego nie powinno wyglądać jak sloppy wytwór AI. Oto przykład, który właśnie stworzyliśmy tym podejściem dla naszej pamięci AI współdzielonej przez cały zespół i banalnie prostej w konfiguracji. Widać, jak profesjonalnie to wygląda — w przeciwieństwie do efektu umiejętności front-end design, po której każda strona wygląda identycznie.

Uprawnienia w trakcie zadania

Wracamy do terminala. Musicie wiedzieć coś o uprawnieniach i poleceniu /permissions. Jeśli prosimy Claude’a o coś w rodzaju usunięcia plików albo w trakcie pracy orientujemy się, że będzie musiał wykonać żądanie do API — a to wymaga zmiany uprawnień, na przykład z trybu automatycznego na ustawienia niebezpieczne albo z trybu ręcznego na automatyczny — możemy wywołać uprawnienia i od razu przełączyć na „allow”, „ask” albo tryb automatyczny, dodając przy okazji nowe reguły.

Rzecz w tym, że w środku obszernego zadania /permissions nadpisuje ustawienia bieżącej sesji. Możemy więc zmienić uprawnienia w locie, bez odtwarzania całego kontekstu i tłumaczenia, że ustawienia były złe, i bez ponownego przepuszczania wszystkiego od nowa. Jeśli widzicie, że praca zmierza ku czemuś, co będzie wymagało dostępu, uruchomcie /permissions w trakcie sesji — nie trzeba niczego powtarzać, a od tego momentu Claude działa z nowymi uprawnieniami.

Adnotacje na obrazach, import pamięci, zadania cykliczne

Pracujecie nad kodem w aplikacji desktopowej i musicie opisać coś bardzo wizualnego, w rodzaju „przesuń to wyżej”. W aplikacji do kodu można teraz nanieść adnotację na obraz. Robi się dużo prościej: mówimy „usuń czerwone kółko”, a model wprowadza zmiany bezpośrednio na podstawie obrazu.

Dwie ostatnie rzeczy też dotyczą aplikacji desktopowej. Pierwsza przyda się, gdy zmieniacie maszynę i musicie zaimportować na przykład pamięć. Wchodzicie w ustawienia, a tam w sekcję pamięci — wspominałem o niej wcześniej — i możecie zaimportować pamięć od innych dostawców. Aplikacja daje wam nawet gotowy prompt do wklejenia w czacie, rozpisujący wszystko, co trzeba z tego czatu wyciągnąć. Kopiujecie, wklejacie, dostajecie zwrotnie pamięć i wklejacie ją tutaj. Działa to dla innej instalacji Claude’a, Codeksa, sesji co-work, ChatGPT, czego tylko chcecie — pozwala przenosić się między narzędziami. Nie jest to idealne, nie wyłapie wszystkiego, ale pozwala bardzo szybko przeciągnąć kontekst.

Ostatni trik dotyczy zadań zaplanowanych. Robimy ich sporo, bo chcemy uruchamiać rzeczy rutynowo i nie nadzorować wszystkiego osobiście. Teraz można planować zadania w kontekście projektu. Powiedzmy, że mam copywritera, z którego korzystam bez przerwy. Wewnątrz projektu copywriterskiego mogę dodać zadanie cykliczne mające dostęp do dokładnie tego kontekstu — bez konfigurowania go osobno i kombinowania, jak wskazać mu ten kontekst. Wszystko jest dostępne bezpośrednio wewnątrz zadania.

To wszystkie trzydzieści siedem punktów. Ciekaw jestem, ile z nich znaliście i czy któryś okazał się przydatny.

10 najważniejszych takeaways — z kontekstem zastosowania

1.Skracaj wyjście modelu, zanim zaczniesz optymalizować cokolwiek innego

Na czym polega: Przegadane odpowiedzi kosztują dwa razy — w tokenach i w czasie czytania. Autor pokazuje trzy nakładki (Simple English, Stop Slop, Caveman) oraz wbudowany styl „concise”, który prowadzi odpowiedź od wyniku i wycina komentarz z przebiegu prac, zachowując pełny detal w błędach i ostrzeżeniach.

Jak stosować: Zacznij od wbudowanego stylu „concise” w /config — zero instalacji, zero ryzyka. Dopiero jeśli to za mało, sięgaj po zewnętrzne umiejętności.

Na co uważać: Agresywne skracanie potrafi zjeść niuans w zadaniach wymagających uzasadnienia decyzji. Podane liczby gwiazdek na GitHubie to twierdzenia autora — przed instalacją czegokolwiek zewnętrznego sprawdź repozytorium samodzielnie.

2.Ctrl+R plus Ctrl+S: twoje prompty to baza wiedzy

Na czym polega: Ctrl+R przeszukuje prompty z bieżącej sesji, a kolejne naciśnięcia Ctrl+S rozszerzają zakres najpierw na cały projekt, potem na wszystkie projekty na maszynie.

Jak stosować: Kiedy przypominasz sobie, że „już kiedyś to formułowałeś”, nie odtwarzaj promptu z głowy — znajdź go. Szczególnie opłaca się przy długich, dopracowanych poleceniach.

Na co uważać: Wyszukiwanie działa na słowach, które faktycznie wpisałeś. Prompty pisane niedbale będą trudne do odnalezienia — to argument za pisaniem ich konsekwentnie.

3.Nie naprawiaj zepsutego wyniku — cofnij się

Na czym polega: Autor podaje to jako zalecane zachowanie: przy złym wyniku nie proś o poprawkę i nie kompaktuj kontekstu, tylko użyj rewind, wróć do punktu sprzed błędu i wygeneruj wynik od nowa.

Jak stosować: Szczególnie przy pracy wizualnej i frontendowej, gdzie łatanie nawarstwia sprzeczne instrukcje. Cofnij się do ostatniego dobrego stanu i przeformułuj polecenie.

Na co uważać: Rewind nie śledzi zmian wykonanych przez basha. Usunięte pliki odzyskasz tylko z Gita — cofnięcie sesji ich nie przywróci.

4./clear nie kasuje kontekstu bezpowrotnie

Na czym polega: Wbrew powszechnemu przekonaniu, po wyczyszczeniu kontekstu można wejść w poprzednią sesję i przez rewind wrócić do tego, co się w niej działo.

Jak stosować: Traktuj /clear jako sposób na odświeżenie okna, nie jako nieodwracalną utratę. Jeśli po wyczyszczeniu okaże się, że czegoś potrzebujesz, sięgnij po poprzednią sesję.

Na co uważać: To wiedza o istnieniu ścieżki odzysku, a nie zachęta do beztroskiego czyszczenia. Odzyskiwanie kosztuje czas, a przy dużych sesjach też tokeny (patrz punkt 5).

5.Duże sesje wznawiaj z podsumowania

Na czym polega: Sesja starsza niż godzina i z ponad stu tysiącami tokenów jest zatrzymywana przed pierwszą wiadomością z ofertą wznowienia z podsumowania. Pełne wznowienie oznacza przepchnięcie całej historii przez model bez cache’u — najdroższe pojedyncze żądanie, jakie można wykonać.

Jak stosować: Przyjmij podsumowanie jako domyślny wybór. Okno kontekstu i tak wymagałoby odświeżenia.

Na co uważać: Podsumowanie jest z definicji stratne. Jeśli w sesji były ustalenia krytyczne dla dalszej pracy, dopisz je ręcznie do pierwszego promptu po wznowieniu.

6.Nazywaj sesje i wskazuj pliki przez @

Na czym polega: Polecenie rename nadaje sesji czytelną nazwę widoczną potem na liście wznawiania zamiast identyfikatora. Znak @ pozwala wskazać dokładny plik zamiast opisywać go słowami.

Jak stosować: Nazywaj sesję od razu po ustaleniu, czym się zajmuje. Zamiast pisać „znajdź profil głosu”, wskaż plik przez @ — masz pewność, że model trafi we właściwy.

Na co uważać: Nazwa nadana na końcu sesji często już nie odpowiada temu, jak praca faktycznie ewoluowała. Nazywaj i poprawiaj na bieżąco.

7.„Daj szybką odpowiedź” zamiast przełączania modelu

Na czym polega: Przełączenie na mniejszy model albo obniżenie poziomu wysiłku w środku sesji przebudowuje cały cache — po powrocie zapłacisz za ponowne zbuforowanie. Dopisanie do promptu prośby o szybką odpowiedź każe pominąć głębokie rozumowanie na jedną turę, nie ruszając cache’u.

Jak stosować: Przy drobnych pytaniach zadanych w środku dużej sesji na mocnym modelu dopisz zdanie o szybkiej odpowiedzi zamiast zmieniać ustawienia.

Na co uważać: To skrót do prostych pytań. Przy zadaniu wymagającym rozumowania świadomie rezygnujesz z jakości — nie stosuj go nawykowo.

8.Wyczyść kontekst po zaakceptowaniu planu

Na czym polega: Ustawienie w settings.json dodaje przy zwrocie planu opcję wyczyszczenia kontekstu. Sam plan przetrwa w osobnym pliku — usuwana jest wyłącznie eksploracja z etapu planowania, czyli wszystkie odczyty plików.

Jak stosować: Włącz to raz i korzystaj przy każdym większym planowaniu. Planowanie spala dużo tokenów, a jego pozostałości niepotrzebnie zajmują okno kontekstu.

Na co uważać: Po wyczyszczeniu model wchodzi w realizację z samym planem, bez tła eksploracji. Jeśli plan jest lakoniczny, poproś o uzupełnienie go o konkretne ścieżki plików, zanim zaakceptujesz.

9.Reguły dzielone po ścieżkach, notatki w komentarzach HTML

Na czym polega: Każda reguła w claude.md ładuje się do każdej sesji, więc kosztuje. Reguły przypisane do ścieżek (z symbolami wieloznacznymi) wciągają się dopiero wtedy, gdy stają się potrzebne. Katalog reguł obsługuje symlinki, więc jeden zestaw standardów może obsługiwać wiele repozytoriów. Komentarze HTML są ignorowane i nie kosztują tokenów.

Jak stosować: Wynieś reguły domenowe (API, testy, frontend) do osobnych plików pod ścieżkami. Wspólny katalog reguł trzymaj wyżej i dowiąż symlinkiem w każdym repo. Notatki dla siebie zapisuj jako komentarze HTML, nie jako nagłówki.

Na co uważać: Nagłówki twórz tylko wtedy, gdy służą modelowi — jeśli są wyłącznie dla ciebie, to marnowane tokeny w każdej sesji. Symlinki bywają kłopotliwe w konfiguracjach współdzielonych i na innych systemach niż twój.

10.Przekazanie sesji pisz jako prompt, nie jako podsumowanie

Na czym polega: Klasyczne „podsumuj postępy” daje tekst czytelny dla człowieka i bezużyteczny następnego dnia. Poproszenie o zapisanie kolejnych kroków w formie promptu do następnej sesji daje coś, co wskazuje pliki zamiast je opisywać, wymienia nieudane próby i zaczyna od instrukcji, od czego ruszyć.

Jak stosować: Kończąc sesję, powiedz wprost: napisz to jako prompt do następnej sesji. Otrzymany tekst wklej do świeżej sesji jako pierwszą wiadomość.

Na co uważać: Prompt jest tylko tak dobry, jak wiedza modelu o tym, co się nie udało. Jeśli w sesji były ślepe uliczki, dopilnuj, żeby znalazły się w tekście — inaczej nowa sesja powtórzy je od początku.