A Week of Grok Bot Lessons in 10 Mins

2026-08-19 Nate Herk | AI Automation AI zagraniczne tutorial waga 4/5 15 min czytania

Dziewięć praktycznych sposobów na wyciśnięcie więcej z Grok Bota: szef sztabu delegujący zadania do subagentów, pamięć wspólna, Composio, logowanie pracy do ClickUpa i rutyny w chmurze.

Robocza publikacja redakcyjna na podstawie publicznego transkryptu YouTube. Źródło: YouTube.

O czym jest ten film

  1. Autor pokazuje dziewięć własnych sposobów pracy z Grok Botem, zebranych po tygodniu intensywnego używania narzędzia.
  2. Punkt wyjścia: wartość zespołu agentów bierze się z tego, że znają ciebie, twój biznes i twoje cele — więc pierwszym krokiem jest przelanie tej wiedzy do systemu.
  3. Skill „grill me” — agent przesłuchuje użytkownika, dopóki nie zrozumie tematu na poziomie wspólnego rozumienia.
  4. Architektura „szefa sztabu”: jeden agent-rozmówca, który deleguje pracę do wyspecjalizowanych subagentów.
  5. Sam agent główny może doradzić, jakich subagentów jeszcze brakuje w zespole.
  6. Rozróżnienie pamięci indywidualnej agenta od pamięci współdzielonej przez wszystkie boty — i dlaczego trzeba świadomie decydować, co gdzie trafia.
  7. Composio jako obejście braków w katalogu wtyczek: dostęp do YouTube’a, Reddita, LinkedIna, Perplexity i setek innych aplikacji.
  8. Logowanie pracy agentów do ClickUpa, żeby mieć jeden widok na to, co się dzieje.
  9. Uczenie agenta zadania przez demonstrację — nagranie ekranu zamieniane automatycznie w skill.
  10. Rutyny działające w chmurze Groka oraz zapisane profile logowania na komputerze agenta.

Redakcyjne tłumaczenie

Wstęp

Dzisiaj pokażę wam dziewięć moich ulubionych trików do Grok Bota — w niecałe dziesięć minut. Wszystkie razem pozwolą wam wyciągnąć z waszych Grok Botów znacznie więcej, a żeby to uruchomić, nie trzeba być ani trochę technicznym. Nie traćmy więc czasu i przejdźmy od razu do rzeczy.

Jedno zastrzeżenie: zakładam, że macie już skonfigurowanego Grok Bota albo przynajmniej wiecie, czym on jest. Jeśli nie jesteście w tym miejscu, obejrzyjcie najpierw tamten materiał — pomoże wam nadrobić podstawy i zrozumieć, o czym w ogóle mowa — a potem wróćcie tutaj, żeby wycisnąć z tego wideo maksimum.

(Informacja dodatkowa: Grok Bot to środowisko agentowe xAI — pozwala tworzyć wielu wyspecjalizowanych botów, wyposażać je w narzędzia i pamięć oraz uruchamiać zadania w chmurze, także wtedy, gdy komputer użytkownika jest wyłączony).

1.Skill „grill me”, czyli przesłuchanie samego siebie

Cała wartość posiadania zespołu agentów AI pracujących dla ciebie polega na tym, że one znają ciebie, znają twój biznes i znają twoje cele. Najlepszym sposobem, żeby przenieść to, co masz w głowie, do systemu agentowego, jest użycie skilla /grill me.

To coś, co można za darmo pobrać z mojej otwartej społeczności — link jest w opisie. Mam ten skill przygotowany do Claude’a i do Codeksa, ale mogę go po prostu przeciągnąć tutaj, do Grok Bota, i powiedzieć: „Przeczytaj ten skill. Zrób na jego podstawie nowy skill, z którego będziesz mógł korzystać. Nazywa się »grill me«. A potem użyj go na mnie, żeby dowiedzieć się więcej o moim biznesie i moich bieżących celach”.

Kiedy to wyślę, agent musi zrobić kilka rzeczy naraz: przeczytać skill, stworzyć własną wersję, a następnie zacząć mnie przepytywać. Bo cała idea tego skilla brzmi tak: „Bezlitośnie przepytuj użytkownika o każdy aspekt tematu, aż osiągniecie wspólne zrozumienie”.

Sam lubię używać „grill me”, kiedy mam nowe plany na kwartał. Lubię go użyć, zanim zbuduję automatyzację, zanim zacznę nowy projekt albo zanim ruszę z nowym pomysłem — tak, żeby moi agenci dokładnie wiedzieli, co mi chodzi po głowie.

Agent tworzy ten skill i od razu go zapisuje. Mogę w niego wejść, zobaczyć jego treść i nanieść poprawki, jeśli będą potrzebne. Od tej chwili agent umie go użyć automatycznie, kiedy powiem: „Przepytaj mnie o X, Y i Z”.

Przy okazji: jeśli chcecie zobaczyć, gdzie mieszkają pozostałe skille, klikacie „plugins”, a potem „yours”. Twórcy traktują skille jak małe, prywatne wtyczki — i właśnie tam je znajdziecie.

2.Szef sztabu

Przechodzimy do triku numer dwa: ustawienie sobie szefa sztabu.

Po lewej stronie widać, że mam całą grupę różnych agentów — są nawet pogrupowani: tutaj agenci od contentu, tam agenci ogólni. Zauważcie, że mam przypiętego Klausa. Klaus jest moim szefem sztabu.

Cała idea jest taka, że chcę rozmawiać wyłącznie z Klausem, a Klaus ma możliwość delegowania pracy do wszystkich moich wyspecjalizowanych agentów. Każdy z nich jest dobry w jednej rzeczy, a Klaus wie, który agent jest dobry w czym. Dzięki temu nie muszę się martwić rozmawianiem z każdym z osobna — mówię do Klausa, a on załatwia resztę.

W jego opisie mam napisane: „To jest szef sztabu Nate’a. Klaus jest jedynym botem, z którym Nate rozmawia. Przed wykonaniem jakiegokolwiek zadania sprawdź, czy nie należy ono do innego Grok Bota, i najpierw deleguj. Rób pracę sam tylko wtedy, gdy żaden specjalista nie pasuje. Przynieś wyniki z powrotem tutaj”.

Kiedy przewinę rozmowę z Klausem do góry, widać momenty, w których pisał do innych botów. Tutaj wysyłał wiadomość do Motion. Tutaj pisał do Eyes, bo potrzebował researchu. Zaraz poniżej odezwał się do Minera, bo potrzebował researchu contentowego.

Sposób wdrożenia jest prosty: zadbaj o to, żeby każdy subagent miał bardzo jasny opis. Na przykład: „Ten bot tworzy grafiki ruchome i animacje — intra oraz przejścia do filmów na YouTubie”. To działa niemal jak skille — to po prostu wyspecjalizowani subagenci, których sam budujesz.

Eyes to mój researcher. Coffee to mój planista poranka. Money zajmuje się mediami społecznościowymi. Views pomaga mi ze strategią contentową. I tak przy okazji: to Motion zrobił wszystkie animacje, które widzieliście wcześniej w tym filmie, i zapisał je lokalnie w tym archiwum ZIP. Całkiem nieźle.

3.Niech agent zaprojektuje twój zespół

To prowadzi nas do punktu trzeciego. Możecie czuć się przytłoczeni — co właściwie zasługuje na osobnego subagenta, a co nie?

Zgadnijcie co: przejdźcie przez „grill me”, pozwólcie swojemu głównemu szefowi sztabu zrozumieć wasze cele, a potem poproście go, żeby pomógł zbudować zespół, który jego zdaniem będzie najbardziej wartościowy.

U mnie odpowiedź brzmiała: „Masz już research, kopanie w social mediach, packaging, motion i tak dalej. Nie dodawałbym ogólnego pomocnika, bota od miniaturek ani drugiego szefa sztabu. Dodałbym Tube’a, dodałbym Community i dodałbym Voice’a”. A kiedy dorzucałem: „Słuchaj, w tym miesiącu pracuję nad tym” albo „mam z tym realny problem” — pomagał mi budować kolejnych subagentów, z których sam mógł potem korzystać, żeby być lepszym.

4.Pamięć indywidualna kontra pamięć wspólna

To prowadzi do punktu czwartego, bo kiedy zaczniecie skalować liczbę agentów, pojawi się kwestia pamięci. Grok Bot zapisuje pamięć automatycznie, co jest bardzo fajne — ale istnieje różnica między pamięcią pojedynczego agenta a pamięcią współdzieloną przez wszystkich.

Kiedy wejdziecie w „plugins” i podłączycie na przykład Gmaila albo kalendarz, korzystać z nich mogą wszyscy wasi agenci. To świetne. Ale zobaczcie: zapisywane są dwa różne typy plików. Jest pamięć na poziomie pojedynczego agenta i jest pamięć wspólna dla wszystkich Grok Botów. Dlatego to naprawdę ważne, żeby precyzować, co ma być kontekstem współdzielonym, a co może zostać między wami dwoma.

Tutaj mam wiedzę wspólną: jestem CEO Uppercut AI, jestem w Chicago, to jest mój prezes i CEO, to jest mój kanał, to jest nasz lejek, a tu jest Composio — używamy go do YouTube’a, Alexy i LinkedIna. To swoją drogą kolejny trik, do którego zaraz dojdę. A obok mam rzeczy oznaczone jako „tylko dla Klausa”: to, to i to. Naprawdę warto rozumieć, co agent, z którym właśnie rozmawiasz, faktycznie o tobie wie.

I mały bonus. Możecie zakładać wątki. Załóżmy, że agent powiedział coś naprawdę ważnego i chcecie ten temat pogłębić. Klikacie trzy kropki, „start a thread” i macie osobną rozmowę z Klausem o jednej konkretnej sprawie — a potem możecie wrócić do głównej sesji, kiedy tylko chcecie.

5.Composio zamiast czekania na wtyczki

Dobrze, przechodzimy dalej. To jest Composio.

W Grok Bocie uwielbiam to, jak łatwo się go konfiguruje. Wchodzicie w „plugins” i po prostu znajdujecie wtyczkę do tego, czego szukacie. Jest ich sporo i podejrzewam, że z czasem będą dodawać kolejne. Ale co, jeśli czegoś brakuje? YouTube’a, Reddita, LinkedIna, GoHighLevel?

Wtedy zakładacie konto w czymś, co nazywa się Composio — a tam są setki i setki integracji. Widać, że udało mi się podłączyć Perplexity, YouTube’a i inne rzeczy, których nie mogłem podłączyć bezpośrednio w Grok Bocie. Na szczęście Grok Bot pozwala połączyć się z Composio, więc przez tę jedną integrację dostajecie się właściwie do wszystkiego.

I właśnie dlatego w wiedzy wspólnej zapisałem, że Composio to droga do YouTube’a, Perplexity i LinkedIna — a także do innych aplikacji, które pewnie dodamy później. Chciałem, żeby wszyscy moi agenci o tym wiedzieli.

(Informacja dodatkowa: Composio to warstwa pośrednicząca, która udostępnia agentom AI setki gotowych integracji z aplikacjami przez jedno połączenie — zamiast konfigurować każdą usługę osobno).

6.Logowanie pracy agentów do ClickUpa

Numer szósty to logowanie pracy agentów.

Prawdopodobnie będziecie z tego korzystać i na telefonie, i na komputerze, i będziecie wysyłać mnóstwo promptów i zadań. Zrobiłem więc skill — jest w „plugins”, w moich własnych — który nazywa się „loguj pracę Grok Bota do ClickUpa”.

Piszę: „Załóż szybki projekt: potrzebuję researchu pięciu najlepszych dostawców głosowych agentów AI”. Klaus najpewniej wystrzeli wiadomość do innego agenta — zapewne do Eyes, bo to nasz researcher. Ale przy okazji musi zaktualizować ClickUpa. Mam tam przestrzeń, w której widzę wszystko, co moi agenci zrobili i nad czym właśnie pracują — zostawiają mi też notatki.

Widzę notatki, link, czas rozpoczęcia, status, właściciela i pozostałe pola. Przy każdym zadaniu widzę, co jest ważne i co powinienem wiedzieć, widzę aktualizacje postępu i mogę obserwować to w czasie. Klaus odpisuje: „Gotowe, zalogowałem to w twoim ClickUpie”. Wchodzę tam i faktycznie mam nową pozycję w toku: „research top pięciu dostawców głosowych”, właściciel „Eyes przez Klausa”, a w opisie stan sprawy — czekamy na Eyes i tak dalej.

7.Uczenie zadania przez demonstrację

Numer siedem to możliwość nauczenia agenta zadania.

Kiedy budujecie automatyzacje, zwykle używacie skilla „grill me” albo po prostu bardzo dokładnie opisujecie proces. Ale jeśli robicie coś, co wymaga obsługi komputera albo jest zbyt trudne do opisania słowami, bo ma charakter wizualny, możecie otworzyć komputer agenta, z którym pracujecie.

Wszyscy agenci mają wspólny komputer — czasem ich pulpity wyglądają inaczej, ale pod spodem to ta sama maszyna. I tutaj możecie nauczyć agenta zadania. Powiedzmy, że chciałbym nauczyć Klausa, żeby wchodził w Grafikę Google, szukał hasła „jedzenie na meczach Chicago Cubs” i co tydzień dawał mi przegląd tego, co sprzedaje się na Wrigley Field.

To, co dzieje się w tej chwili, to nagrywanie mojego ekranu. Kiedy zatrzymam nagranie, system przeanalizuje, co zrobiłem, zamieni to w skill, a my będziemy mogli ten skill wykorzystywać w przyszłości. Mogę więc przejść do Grafiki, zapisać kilka obrazków na pulpit i tyle. Gdy klikam „stop”, agent rozumie, co robiłem. Widać komunikat: „nauka z demonstracji” — teraz to przeanalizuje i przekuje w skill.

8.Rutyny działające w chmurze

W prawym panelu przechodzimy do punktu ósmego: tworzenia rutyn.

Wszystko, co pokazałem, jest świetne i możecie z tego korzystać w biegu, bo Grok Bot ma aplikację na telefon. Ale jeśli chcecie, żeby coś działo się, kiedy śpicie, albo żeby uruchamiało się na określone zdarzenia — tworzycie rutyny.

Rutyny to powtarzalne zadania, które bot uruchamia zgodnie z harmonogramem. Klikam „utwórz rutynę”, nadaję nazwę i piszę instrukcję. W instrukcji można powiedzieć: „użyj tego skilla” albo „porozmawiaj z tymi agentami i zrób to i to”. Da się być bardzo konkretnym.

Potem wybieram wyzwalacz: co godzinę, codziennie, w określonym interwale albo na konkretne zdarzenia. Na razie zdarzeń jest sześć, ale jestem pewien, że dojdą kolejne — wiadomość na Slacku, zdarzenie w Gicie, wiadomość w Teamsach. I najważniejsze: to wszystko działa nawet wtedy, gdy aplikacja Grok Bota jest wyłączona, telefon jest wyłączony albo komputer jest wyłączony, bo całość chodzi w chmurze Groka.

9.Komputer agenta i zapisane profile

Na koniec komputer agenta, który już wam wcześniej pokazywałem — oglądaliśmy na nim demonstrację i całą tę zabawę z nagrywaniem.

Naprawdę fajne jest to, że można zapisywać profile. Nauczyłem tutaj Klausa, jak wykonywać pewne rzeczy na moim koncie w Skool. I kiedy loguję się na Skool, widać, że jestem już zalogowany na swoim koncie — co oznacza, że jeśli chciałbym nauczyć agenta zadania (a już to zrobiłem), on może je po prostu wykonać.

Jeśli wejdę w „plugins” i otworzę mój skill „posty z siedmiodniowego wyzwania na Skool”, agent korzysta z komputera z już zalogowanym kontem Skool. Patrzył, jak przechodzę przez posty i je lajkuję — a teraz mogę ustawić to jako rutynę, codziennie albo co tydzień.

Sedno jest takie: możecie mieć tam zapisane dane logowania, nie musicie wklejać ich do czatu i nie musicie robić tego w niebezpieczny sposób. Po prostu się logujecie, a Grok Bot potrafi z tego profilu korzystać.

(Informacja dodatkowa: Skool to platforma płatnych społeczności online — łączy forum, kursy i kalendarz wydarzeń. Autor prowadzi tam swoją darmową społeczność).

Zakończenie

Wiem, że ten materiał był szybki, ale chciałem po prostu pokazać kilka sposobów, w jakie sam używam Grok Bota. Jeśli jeszcze nie zaczęliście albo dopiero zaczynacie, to może wam pomóc wycisnąć z niego więcej. Jeśli film się spodobał albo nauczyliście się czegoś nowego, zostawcie łapkę w górę — bardzo mi to pomaga. Jak zawsze doceniam, że dotrwaliście do końca. Do zobaczenia w następnym.

Dzięki, wszystkim.

10 najważniejszych takeaways — z kontekstem zastosowania

1.Zacznij od wypakowania własnej wiedzy, nie od budowania agentów

Na czym polega: Skill „grill me” odwraca zwykły układ — to agent przesłuchuje ciebie, dopóki nie osiągniecie wspólnego zrozumienia tematu. Autor uruchamia go przed każdym nowym kwartałem, projektem, automatyzacją i pomysłem.

Jak stosować: Zanim zbudujesz cokolwiek, przeprowadź jedną sesję przepytania na temat bieżących celów i ograniczeń. Efekt tej rozmowy potraktuj jako fundament kontekstu, na którym potem stoją wszystkie zadania.

Na co uważać: Skill jest wart tyle, ile twoje odpowiedzi. Jeśli będziesz odpowiadać ogólnikami, agent zapisze ogólniki — i wróci do ciebie jako pewny siebie bełkot w każdym kolejnym zadaniu.

2.Jeden punkt kontaktu zamiast rozmowy z całym zespołem

Na czym polega: Architektura szefa sztabu — jeden przypięty agent (u autora „Klaus”) jest jedynym, z którym rozmawiasz. On decyduje, komu delegować, i przynosi wyniki z powrotem.

Jak stosować: Wpisz regułę delegowania wprost w opis agenta głównego: sprawdź, czy zadanie należy do kogoś innego, deleguj najpierw, rób sam tylko gdy nikt nie pasuje, wróć z wynikiem. Bez tego zdania agent będzie po prostu robił wszystko sam.

Na co uważać: Warstwa pośrednika kosztuje — wydłuża czas reakcji i dodaje miejsce, w którym intencja może zostać przekręcona. Przy prostych, jednorazowych zadaniach szybciej pójść bezpośrednio do specjalisty.

3.Opis subagenta to interfejs, nie ozdoba

Na czym polega: Delegowanie działa tylko dlatego, że każdy subagent ma bardzo jasny opis swojej roli — „ten bot tworzy grafiki ruchome i animacje do intr i przejść na YouTubie”.

Jak stosować: Pisz opisy tak, jakby czytał je router: konkretna dziedzina, konkretne typy zadań, konkretne wyjścia. Unikaj słów typu „pomaga w różnych rzeczach”.

Na co uważać: Zachodzące na siebie opisy to najczęstsza przyczyna błędnego routingu — dwóch agentów od „researchu” oznacza, że szef sztabu będzie losował.

4.Zapytaj agenta, jakiego zespołu ci brakuje

Na czym polega: Zamiast zgadywać, co zasługuje na osobnego subagenta, autor poprosił agenta głównego — już nakarmionego kontekstem z „grill me” — o rekomendację. Dostał zarówno listę do dodania, jak i listę rzeczy, których dodawać nie warto.

Jak stosować: Zrób to jako regularny przegląd, nie jednorazowo. Dorzucaj bieżące informacje w rodzaju „w tym miesiącu walczę z tym” — wtedy rekomendacje nadążają za realnymi wąskimi gardłami.

Na co uważać: Modele mają skłonność do mnożenia bytów. Rekomendacja odrzucenia („nie dodawaj ogólnego pomocnika, bota od miniaturek ani drugiego szefa sztabu”) jest w tym ćwiczeniu cenniejsza niż lista do dodania.

5.Świadomie dziel pamięć na wspólną i prywatną

Na czym polega: Grok Bot zapisuje pamięć automatycznie, ale w dwóch warstwach: indywidualnej dla agenta i wspólnej dla wszystkich botów. To ty musisz powiedzieć, co gdzie ma trafić.

Jak stosować: Do warstwy wspólnej wrzucaj fakty stabilne i przydatne każdemu: kim jesteś, czym się zajmujesz, jak wygląda lejek, przez co dostajesz się do jakich narzędzi. Resztę zostaw przy konkretnym agencie.

Na co uważać: Regularnie przeglądaj, co agent faktycznie o tobie wie. Automatyczna pamięć oznacza, że coś wrażliwego albo już nieaktualnego może wylądować we wspólnej puli bez twojej decyzji.

6.Composio jako obejście brakujących integracji

Na czym polega: Katalog wtyczek Grok Bota nie zawiera wszystkiego — brakuje między innymi YouTube’a, Reddita, LinkedIna i GoHighLevel. Composio daje setki integracji przez jedno połączenie, które Grok Bot obsługuje natywnie.

Jak stosować: Podłącz Composio raz, a potem zapisz we wspólnej pamięci zdanie w rodzaju „do YouTube’a, Perplexity i LinkedIna dostajesz się przez Composio”. Bez tego agenci nie będą wiedzieli, że mają taką drogę.

Na co uważać: Wchodzi trzecia strona między ciebie a twoje konta — przemyśl, jakie uprawnienia nadajesz, i pamiętaj, że awaria warstwy pośredniej wyłącza wszystkie integracje naraz.

7.Loguj pracę agentów do systemu, w który i tak zaglądasz

Na czym polega: Autor zbudował skill zapisujący każde zlecenie do ClickUpa: notatki, link, czas startu, status, właściciel (na przykład „Eyes przez Klausa”), aktualizacje postępu.

Jak stosować: Wybierz narzędzie, które już otwierasz codziennie, i zrób z logowania część instrukcji agenta głównego, a nie osobne zadanie. Pole „właściciel” z informacją, kto komu delegował, jest tu kluczowe.

Na co uważać: Rozpraszanie zleceń po telefonie i komputerze bez jednego rejestru bardzo szybko prowadzi do dublowania pracy i gubienia zadań, o których zapomniałeś, że je uruchomiłeś.

8.Ucz przez demonstrację tam, gdzie opis słowny zawodzi

Na czym polega: Zamiast opisywać wizualny proces, otwierasz komputer agenta, włączasz nagrywanie, wykonujesz zadanie ręcznie i zatrzymujesz nagranie — system analizuje przebieg i zamienia go w skill wielokrotnego użytku.

Jak stosować: Rezerwuj to dla procesów faktycznie wizualnych lub wymagających obsługi przeglądarki. Dla wszystkiego, co da się jasno opisać, tekstowa instrukcja albo „grill me” dają lepszy i łatwiejszy w edycji rezultat.

Na co uważać: Skill powstały z nagrania jest tak kruchy jak interfejs, który nagrałeś — zmiana układu strony potrafi go unieważnić. Po nagraniu przejrzyj wygenerowany skill, zamiast zakładać, że agent zrozumiał twoją intencję, a nie tylko sekwencję kliknięć.

9.Rutyny w chmurze, czyli praca bez twojego udziału

Na czym polega: Rutyny to powtarzalne zadania uruchamiane co godzinę, codziennie, w interwale albo na zdarzenie (wiadomość na Slacku, zdarzenie w Gicie, wiadomość w Teamsach). Działają w chmurze Groka, więc nie zależą od tego, czy twój telefon i komputer są włączone.

Jak stosować: W treści instrukcji odwołuj się wprost do konkretnych skilli i agentów — rutyna to dobre miejsce na złożone łańcuchy typu „uruchom ten skill, potem przekaż wynik tamtemu agentowi”.

Na co uważać: Zadanie działające w nocy bez nadzoru wymaga logowania (punkt 7) i wąsko zdefiniowanego zakresu. Lista wyzwalaczy zdarzeniowych na moment nagrania liczyła tylko sześć pozycji — sprawdź, czy twój przypadek się w niej mieści.

10.Zapisane profile zamiast haseł w czacie

Na czym polega: Na komputerze agenta możesz zalogować się do serwisu raz i zapisać profil. Agent korzysta potem z już zalogowanej sesji — autor pokazuje to na przykładzie automatycznego przeglądania i lajkowania postów w swojej społeczności na Skool.

Jak stosować: Loguj się przez sesję w przeglądarce agenta zamiast wklejać dane do rozmowy. Połącz to z rutyną, żeby powtarzalna czynność wykonywała się codziennie lub co tydzień.

Na co uważać: Zapisany profil to trwały dostęp do twojego konta — dobra praktyka to osobne konto lub ograniczone uprawnienia tam, gdzie się da, oraz świadomość, że wszyscy agenci dzielą tę samą maszynę pod spodem. Automatyczne lajkowanie czy inne działania w serwisach społecznościowych mogą też naruszać ich regulaminy.