FULL Cursor Tutorial for Beginners in 2026 (Beginner to PRO)

2026-07-30 Riley Brown AI zagraniczne tutorial waga 4/5 25 min czytania

Kompletny kurs Cursora dla osób bez doświadczenia w programowaniu: od pierwszej aplikacji, przez bazę danych i hosting, po agentów w chmurze z telefonu. Dla początkujących w vibe codingu.

Robocza publikacja redakcyjna na podstawie publicznego transkryptu YouTube. Źródło: YouTube.

O czym jest ten film

  1. Kompletny kurs obsługi Cursora dla osób bez żadnego doświadczenia w programowaniu — wystarczy komputer i internet.
  2. Podstawy: czym jest Cursor jako agent AI, jak go pobrać, jak działają sesje agentów, workspace’y i tryb planowania.
  3. Wybór i przełączanie modeli (m.in. Grock 4.5, GPT 5.6 Soul, Fable 5) oraz różnica między kolejkowaniem a „sterowaniem” promptem w trakcie pracy.
  4. Praktyczna budowa strony lądowania przy pomocy zrzutów ekranu, wbudowanej przeglądarki i trybu design mode.
  5. Import „skills” (umiejętności) z innych narzędzi agentowych, takich jak Codex czy Claude Code.
  6. Zbudowanie natywnej aplikacji iOS w Swifcie i podgląd jej w symulatorze iPhone’a na Macu.
  7. Tworzenie „canvasów” — mini-serwisów wewnątrz Cursora — oraz automatyzacji, np. cotygodniowego researchu narzędzi.
  8. Dodanie bazy danych i uwierzytelniania przez wtyczkę Convex oraz publikacja aplikacji w internecie przez Vercel.
  9. Synchronizacja jednej bazy danych między aplikacją mobilną a webową i zapisywanie kodu na GitHubie.
  10. Zaawansowane funkcje: aplikacja mobilna Cursora do „kodowania z telefonu” przez agentów w chmurze, side chat, terminal z Claude Code oraz oszczędzanie kosztów.

(Informacja dodatkowa: nazwy modeli padające w filmie — „GPT 5.6 Soul”, „Fable 5”, „Grock 4.5”, „Claude Haiku” — to nazewnictwo używane przez autora w scenariuszu nagrania; traktuj je jako etykiety w interfejsie Cursora z lipca 2026, a nie jako zweryfikowane oficjalne nazwy produktów.)

Redakcyjne tłumaczenie

Wprowadzenie: trzy części kursu

Witam w kompletnym przewodniku po korzystaniu z Cursora w pracy. To będzie najbardziej wyczerpujący poradnik o Cursorze w internecie — i nie potrzebujesz żadnego doświadczenia programistycznego, żeby za nim nadążyć. Wystarczy komputer i dostęp do internetu.

Kurs dzieli się na trzy części. W pierwszej omówimy podstawy Cursora i wszystko, co trzeba wiedzieć, żeby zacząć budować: promptowanie modeli i wiele więcej. W drugiej zaczynamy budować naprawdę — aplikację, stronę lądowania dla niej oraz autonomicznego „researchera”, który pomoże nam szukać przydatnych rzeczy do naszej aplikacji. W trzeciej porozmawiamy o zaawansowanych funkcjach: aplikacji mobilnej Cursora, GitHubie i kilku innych rzeczach, które brzmią groźnie, ale są łatwiejsze, niż się wydaje.

Nazywam się Riley Brown i używam Cursora od dwóch lat. Twórcy wprowadzili ostatnio szalone aktualizacje — zarówno modeli, jak i nowego widoku agentów — i poczułem, że to czas na najbardziej dogłębny przewodnik po Cursorze w całym internecie.

Czym właściwie jest Cursor?

Zanim pokażę, jak pobrać Cursora, chcę wyjaśnić, czym on w ogóle jest i po co ktoś miałby go używać. Najprościej mówiąc: Cursor to narzędzie, które pozwala rozmawiać z agentem AI, żeby ten budował dla ciebie aplikacje.

Dla przykładu wpisałem prompt i wysłałem go do modelu GPT 5.6 Soul: „Chcę zbudować małą aplikację, która pozwoli mi liczyć kalorie. Prosta aplikacja, uruchom ją lokalnie, bardzo minimalistyczna”. Chciałem, żeby poszło szybko i żeby całość została prosta — tylko po to, by zilustrować, że wpisujesz swój pomysł agentowi AI. Agent dopytał, jak aplikacja ma się nazywać — nazwałem ją „Cal Track”. Po minucie i dwunastu sekundach Cursor skończył budowę i napisał, że aplikacja jest gotowa i działa lokalnie, czyli na moim komputerze. Mogę ją otworzyć w zewnętrznej przeglądarce, np. Chrome, albo we wbudowanej przeglądarce Cursora. I proszę — mamy bardzo prosty licznik kalorii. Wpisuję „pizza 1000”, klikam „dodaj” i działa.

To wszystko, czym jest Cursor: agentem kodującym AI, z którym rozmawiasz i który pomoże ci zbudować praktycznie każdą aplikację, jaka jest tylko w twojej wyobraźni.

Pobieranie i pierwsze uruchomienie

Żeby pobrać Cursora, wchodzisz na — jakże by inaczej — cursor.com. Jeśli jesteś na Macu, strona zaproponuje „Download for macOS”. Klikasz, pobierasz, otwierasz i logujesz się swoim kontem Cursora. Jeśli konta nie masz, aplikacja poprosi cię o jego założenie.

Po zalogowaniu ekran wygląda na jeden z dwóch sposobów. Jeden to okno IDE (edytora), drugi to okno agentów. Między nimi przełączasz się przyciskiem „IDE” lub „agents window”. W tym filmie skupiamy się na oknie agentów.

Jeśli nigdy wcześniej nie używałeś Cursora, na starcie nie zobaczysz nic przypiętego ani żadnych workspace’ów, bo jeszcze nic nie utworzyłeś. Zobaczysz opcje: nowy agent, wyszukiwanie, automatyzacje, personalizacja — i, co najważniejsze, widok agentów.

Sesje agentów

Kiedy tworzysz nowego agenta, rozmawiasz z nim w oknie po prawej, a swoje czaty (sesje) masz po lewej. Utwórzmy sesję. Na potrzeby tego filmu użyję Grocka 4.5 High Fast, bo jest unikalny dla tej platformy. Piszę: „Cześć, jakim jesteś modelem?”. Cursor od razu utworzył sesję o nazwie „model inquiry”. Nazwę można zmienić — bo w danym tygodniu możesz prowadzić 20 różnych sesji — więc zmieniam ją na „testing Grock” i przypinam, żeby jej nie zgubić. To właśnie jest sesja agenta i można ją przypinać.

Workspace’y

Naciśnięcie Cmd+N to to samo, co „nowy agent” — tworzy osobną sesję. Widać przy niej napis „no repo”, co oznacza, że nie pracujemy w żadnym workspasie. Jeśli budujesz duży projekt — stronę czy aplikację — warto stworzyć workspace. Klikam „create workspace”, tworzę nowy folder na pulpicie (możesz go umieścić w dowolnym bezpiecznym miejscu) i nazywam go „agent native” — to nazwa serwisu i aplikacji, którą chcę zbudować. Klikam „create” i mam nowy projekt.

Workspace „agent native” nie pojawi się po lewej, dopóki nie utworzę w nim sesji. Domyślnie włączył się tryb planowania (plan mode) i agent wypisał pytania, na które chce, żebym odpowiedział.

Tryb planowania — i dlaczego autor go nie używa

Tryb planowania to po prostu tryb, w który wprowadzasz agenta, żeby pomógł ci coś zaplanować. Przydaje się, gdy zadanie jest bardzo długie albo gdy nie masz jasnego obrazu tego, co chcesz zbudować — agent podpowie rzeczy, o których byś nie pomyślał.

Osobiście prawie go nie używam. Jeśli chcę plan, po prostu mówię: „Hej, możesz stworzyć plan?”. Nie ma potrzeby wchodzić w osobny tryb, bo ostatecznie po prostu rozmawiasz z agentem. Poprosisz o plan — dostaniesz plan. Poprosisz o tekst piosenki — dostaniesz tekst piosenki. To jest agent. Tryb planowania powstał w czasach, gdy nie było to jeszcze tak bardzo „rozmawianie z agentem”, tylko raczej rozmowa z AI, które po prostu buduje aplikacje. Dziś to agent ogólnego przeznaczenia. Jeśli jednak lubisz ten tryb, wpiszesz /plan albo wybierzesz „plan” spod znaku plusa.

Wybór modelu

Gdybym chciał zbudować prawdziwą stronę, mógłbym przełączyć model — np. na droższy Fable 5 albo na GPT 5.6 Soul, którego używam najczęściej. To zwykły przełącznik modeli, jak w każdym narzędziu AI. Jeśli nie widzisz modelu, którego szukasz, wchodzisz w ustawienia → modele i przewijasz w dół, żeby dodać brakujące. Jest też przełącznik „pokaż wszystkie modele”, ale kryją się pod nim głównie starsze warianty (jak GPT 5.6 Luna czy GPT 5.4 Nano), których zwykle nie potrzebujesz — nie są ani najlepsze, ani najtańsze.

Budowa strony lądowania ze zrzutu ekranu

Odpowiadam agentowi: „Agent native to moja marka, podcast i wkrótce aplikacja mobilna, która pomaga ludziom być na bieżąco z najnowszymi narzędziami i strategiami rozumienia agentów AI. Chcę zacząć od strony lądowania”. Robię zrzut ekranu strony, która ma być wzorem, i wklejam go do prompta — tak samo jak tekst, mogę wkleić obraz. Piszę: „Stwórz stronę taką jak ta, uruchom ją lokalnie. Chcę, żeby napis brzmiał »agent native« i przesuwał się poziomo, z lewej na prawą”.

Agent pracuje. Prompt jest schowany, a ja widzę na bieżąco, co edytuje: cztery pliki, dwa przeszukane, jedno wyszukiwanie, trzy uruchomione komendy, wszystkie dopisane i usunięte linie kodu. Folder „agent native” jest na pulpicie, więc w Finderze widzę wszystkie utworzone pliki. Aplikacja się uruchomiła. Grafiki, które sama wygenerowała, są naprawdę fajne.

Ja jednak nigdy nie używam zewnętrznej przeglądarki — korzystam z wbudowanej. Klikam prawym i otwieram w przeglądarce Cursora, przechodzę na pełny ekran i zamykam boczny panel. Kiedy chcę coś zmienić, klikam „message cursor” albo naciskam Cmd+I. Mówię: „Ten obrazek w prawym górnym rogu z AI mi się nie podoba — bardziej pasuje mi klimat pozostałych, są bardziej kolorowe. Zmień go”. Żeby poszło szybciej, wracam do Grocka i odpalam. To zupełnie inny interfejs, ale robi dokładnie to samo, co widok główny — tyle że w przeglądarce. Gotowe: dodał nowe zdjęcie.

Dorzucam kolejne prompty: dodanie sekcji z zapisem na newsletter, linia pod napisem „native” biegnąca u dołu, osiem wpisów blogowych z powtarzalnymi obrazkami jako placeholderami („nie trać czasu na generowanie nowych”). Odpalam też: „Zmień przycisk subskrypcji u góry na niebieski zamiast czerwonego, jest zbyt krzykliwy”. Teraz działają dwa prompty naraz.

Kolejkowanie kontra sterowanie

To niedoceniana rzecz przy nauce takich „super-aplikacji”: różnica między kolejkowaniem (queuing) a sterowaniem (steering). Możesz wpisać prompt i go zakolejkować — wtedy wejdzie do gry, gdy agent skończy bieżące zadanie (czeka w kolejce). Albo możesz nacisnąć przycisk „steer / send now” i wysłać prompt od razu, w trakcie pracy agenta.

Tryb design mode

Jedna z najfajniejszych funkcji. Po włączeniu design mode możesz zaznaczać poszczególne elementy strony i odpalać do nich prompty. Na przykład: zaznaczam czcionkę, która jest za duża, i piszę „zmniejsz ją trochę”. Albo: „Litera G jest ucięta u dołu, popraw”. Albo: „Wstaw inną ikonę zamiast strzałki, coś sensownego”. Design mode daje większą precyzję edycji.

Import „skills” z innych narzędzi

Zanim przejdziemy do części drugiej, chcę pokazać przenoszenie umiejętności z innych narzędzi agentowych, jak Codex czy Claude Code. Jeśli używasz Codeksa albo Claude Code, możesz zapytać tamto narzędzie: „Daj mi prompt, który skopiuję do Cursora, żeby uzyskał dostęp do twoich skills i je dodał”.

(Informacja dodatkowa: „skills” — umiejętności — to pliki z instrukcjami, zwykle w formacie Markdown, które agent wczytuje w razie potrzeby. Przywołujesz je, wpisując / i nazwę.)

Skill to plik instrukcji, którego agent użyje, gdy uzna to za konieczne. Możesz mieć np. skill „kolorowe obrazki”, który każe agentowi generować grafiki w konkretnym stylu — i gdy poprosisz o stronę z grafiką, agent sam ten styl zastosuje. Ponieważ pliki skills to zwykłe pliki Markdown na moim komputerze, mogę po prostu kazać Cursorowi je odnaleźć. Wklejam prompt, zmieniam model na GPT 5.6 Soul i uruchamiam. Cursor dodał 77 skills z Codeksa przez dowiązania symboliczne (symlinki). Jeden z ostatnio dodanych to „Riley media”. Wszystkie umiejętności, które miałem w Codeksie czy Claude Code, są teraz w Cursorze.

Część druga: intensywna sesja budowania

Teraz naprawdę zaczynamy pchać Cursora do granic — budujemy trzy rzeczy równocześnie. Dokończymy stronę lądowania, zbudujemy aplikację mobilną dla agent native, a także canvas — mini-serwis z domeną Cursora, na którym ustawimy automatyzację robiącą research każdego dnia i aktualizującą stronę.

Aplikacja mobilna iOS w Swifcie

Naciskam Cmd+N, tworzę nowy workspace w tej samej lokalizacji na pulpicie i nazywam go „agent native mobile”. Piszę: „Chcę stworzyć aplikację na iOS w Swifcie, jako aplikację towarzyszącą mojej stronie agent native. W folderze na pulpicie znajdziesz folder »agent native« — to moja strona. Zrób aplikację w tym samym stylu, z tymi samymi zasobami i obrazkami. Będą trzy zakładki: learn, tools i agent. Na razie zrób tylko zakładkę learn, bardzo podobną do strony — mam móc się uczyć, klikając wpisy blogowe”.

Chcę podejrzeć aplikację w symulatorze. Na Macu można symulować iPhone’a wprost na komputerze. Żeby go uruchomić, wystarczy pobrać Xcode — a jak to zrobić, można po prostu zapytać Cursora: „Jak pobrać symulator i Xcode na MacBooka Pro? Daj zwięzłą listę z linkami”. Cokolwiek chcesz się nauczyć, po prostu pytaj.

Przy dużych zadaniach planistycznych mogę sięgnąć po Fable 5 — droższy, więc uwaga. Zatrzymuję poprzedni prompt, edytuję go i przełączam na Fable 5, a poziom rozumowania podnoszę na „high”. To może być kosztowne, ale warto, bo zamierzam faktycznie wypuścić tę aplikację. Odpalam i klikam „revert”, żeby zacząć od nowa, ale już na Fable. Cel: stworzyć najbardziej szaloną aplikację iOS, jaką ktokolwiek widział.

Dorzucam zakładkę tools: „Dodaj świetną listę narzędzi agentowych w kategoriach — pierwsza to »super app«, druga to »narzędzia dodatkowe«. Zajrzyj do skills, które zaimportowałem z Codeksa, i do swojego środowiska, i wymyśl 15 narzędzi, część do hostingu, baz danych itd.”. Do tego zakładka agent — czat AI, w którym później podepniemy bazę wiedzy o agentach; na start wybierz trzy topowe modele do wyboru.

Klucze API i AI Gateway w Vercel

Do hostingu użyjemy Vercela, a Vercel ma też funkcję AI Gateway — podobną do OpenRouter. Skoro i tak hostuję na Vercelu, korzystam z jego AI Gateway. Daje mi to dostęp do wszystkich modeli przez jeden klucz API.

(Informacja dodatkowa: klucz API to poufny token, który daje aplikacji dostęp do usługi. Trzeba go trzymać w sekrecie — kto go zdobędzie, może korzystać z usługi na twój koszt.)

Klucz API pozwala np. pobrać klucz OpenAI i kazać agentowi zbudować aplikację typu ChatGPT. Ale jeśli chcesz używać modeli Anthropica czy Grocka, dlatego właśnie używam klucza Vercela — daje dostęp do wszystkich modeli naraz. Tworzę klucz, zapisuję go (nie pokazuję na ekranie), wklejam na końcu prompta i uruchamiam. W jednym promcie tworzymy stronę tools, stronę agentów i możliwość rozmowy z asystentem AI.

Canvas i automatyzacje

Zanim to się załaduje, naciskam Cmd+N i w tym samym repo tworzę canvas. Canvas to mini-serwis wewnątrz Cursora — wpisujesz /canvas. Piszę: „Chcę canvas. Buduję właśnie zakładkę tools mojej aplikacji. Stwórz mini-serwis, który robi research — z kategoriami jak »super apps« (Cursor, Codex, Claude Code) i innymi. Przeszukaj moje filmy na YouTubie; użyj mojego skilla »YouTube researcher«. Twoim zadaniem jest być moim researcher-serwisem”. Odpalam — więc gdy buduje się aplikacja iOS, powstaje też serwis researchu.

Po dwunastu minutach Fable kończy pracę nad zakładkami tools i agent. Podglądam symulator. Gdy działa on na komputerze, naciśnięcie Cmd+S robi zrzut do schowka, który wklejam z powrotem do Cursora: „Zmień tę stronę, żeby wyglądała lepiej. Poświęć dużo czasu na design”.

Przy edycji aplikacji mobilnej warto zobaczyć, jak wygląda z wysuniętą klawiaturą — Cmd+K ją otwiera. Widać częsty problem: klawiatura zasłania tekst. Testuję czat, mogę wybrać Grock 4.1 Fast, GPT 5 Mini albo Claude Haiku — kazałem używać tańszych modeli. Działa bardzo szybko i wygląda przyzwoicie.

Kolejny trik: przy edycji aplikacji używam programu CleanShot X — robię zrzut i rysuję na nim strzałki, wskazując dokładnie elementy. „Nie podoba mi się ten podtytuł, ta ikona i ten pasek — usuń je. Wybierak modelu przenieś niżej, pole tekstowe zrób dwuwierszowe, jak w aplikacji ChatGPT na iOS. Wybierak modelu nie powinien być w prawym górnym rogu”. Kolejna poprawka zajmuje 45 sekund. Karty „super apps” (Claude Code, Codex, Cursor) wyglądają naprawdę dobrze — brakuje tylko oficjalnych ikon, które dodam później.

Wracam do canvasu — „tool tabs researcher”. Zrobił dużo researchu i zebrał wszystkie narzędzia.

Automatyzacja researchu

Wchodzę w „automations” i tworzę nową — ręcznie albo prosząc Cursora: „Stwórz automatyzację, która skanuje moje treści oraz dziewięciu innych YouTuberów z mojej niszy w poszukiwaniu nowych narzędzi. Tylko filmy z ostatniego tygodnia, uruchamiane co tydzień. Na górze dodaj sekcję »nowe wspomniane narzędzia«”. Cursor tworzy automatyzację. W canvasie „agent native tools directory” pojawia się sekcja z narzędziami, o których obecnie mówi się w branży: Codex Browser, Devon, Claude Browser, Fable 5, GPT 5.6, Vercel, Eve i inne. Automatyzacja jest aktywna i będzie działać co tydzień, aktualizując tę stronę.

Podsumowanie dotychczasowej pracy — i po co multitasking

Poruszamy się szybko, bo budujemy trzy projekty naraz. Część bycia dobrym w używaniu agentów AI to właśnie multitasking — bo AI potrzebuje chwili na wykonanie zadania. Jeśli pracujesz tylko nad jednym agentem, będziesz siedzieć i czekać. Dlatego wyrób w sobie nawyk robienia trzech rzeczy naraz i wracania do nich.

Do tej pory zrobiliśmy: stronę lądowania dla agent native, pełną natywną aplikację iOS działającą w symulatorze (w trzech promptach, z zakładkami learn i tools oraz działającym czatem AI i świetnymi animacjami) oraz canvas — mini-aplikację wewnątrz Cursora.

Wtyczki (customize) i bazy danych

Kolejna rzecz to wtyczki — w Cursorze zwane zakładką „customize”. Mam tam zainstalowany Convex. Klikam „browse marketplace” — można tu połączyć Cursora z innymi narzędziami, np. ze Slackiem czy Linear, żeby czytać zgłoszenia i wiadomości i od razu je realizować. To podobne do wtyczek w Codeksie i Claude Code.

Dodajemy dwie ważne wtyczki — do bazy danych.

(Informacja dodatkowa: baza danych to miejsce trwałego przechowywania danych. Bez niej to, co wpiszesz na stronie, nigdzie się nie zapisuje. Z bazą — jak w Twitterze czy YouTubie — dane (komentarze, konta) są zapamiętane.)

Baza danych zamienia to, co budujesz, ze zwykłej „strony” w „aplikację”. Dodaję pierwszą wtyczkę — Convex, dostawcę baz danych, którego Cursor obsługuje wyjątkowo dobrze. W aplikacji iOS piszę: „Użyj @convex, chcę uwierzytelnianie i bazę danych”.

(Informacja dodatkowa: uwierzytelnianie (authentication) to logowanie — np. „zaloguj przez Google” — dzięki któremu wiadomo, który użytkownik jest zalogowany. Baza danych to miejsce, gdzie zapisują się jego dane.)

Żeby zapisać dane pod właściwym użytkownikiem, potrzebujemy uwierzytelniania. Gdy użytkownik loguje się jako np. „user 00001” i coś publikuje — obraz, rozmowę z AI — dane trafiają do bazy powiązane z jego ID. Brzmi to zawile, ale AI zrobi to wszystko za ciebie.

Piszę: „Użytkownicy logują się mailem i hasłem. Chcę, żeby mogli zapisywać ulubione narzędzia na stronie tools — dodaj zakładkę-bookmark, która przy kliknięciu zmienia kolor z jasnoszarego na czarny i zapisuje wybór na koncie. Cała historia czatu też ma być zapisywana w bazie”. Odpalam — dodanie bazy zajmie 5–10 minut i automatycznie utworzy nową bazę w Convex. Jeśli nie masz konta Convex, zakładasz je i podłączasz przez zakładkę customize.

Testuję: wylogowuję się, restartuję aplikację, zakładam konto (mail + hasło), loguję się, piszę wiadomość, wylogowuję i loguję ponownie — dane nadal są. Proszę Cursora o link do bazy w Convex. W panelu, w zakładce „data”, widzę tabele: użytkownicy (z mailem i zahaszowanym hasłem — hash czyni hasło bezpieczniejszym), sesje i wiadomości czatu, każda z ID użytkownika. Dlatego widać tylko rozmowy danego użytkownika.

Rozbudowuję: „Dodaj ikonę historii w prawym górnym rogu czatu i pozwól przeglądać wcześniejsze rozmowy — każdy użytkownik ma mieć wiele sesji czatu, jak w ChatGPT”. Po zmianie tworzę „chat 1” i „chat 2” (na różnych modelach), wchodzę w historię — obie zapisane w Convex jako osobne „conversations”, każda z własnym ID, wszystkie pod tym samym ID użytkownika.

Wiem, że to może być mylące, ale masz polegać na AI. Chcesz zrozumieć głębiej — po prostu zapytaj Cursora, co oznaczają te tabele. Twoje zadanie jako budującego z AI to testować: zaloguj się, zrób kilka czatów, wyloguj, zaloguj na inne konto — i jeśli coś nie działa, powiedz o tym agentowi. Convex ustawisz tak dla aplikacji webowej, iOS, desktopowej — dowolnej.

Hosting przez Vercel

Hosting to przeniesienie aplikacji z twojego komputera do internetu. W Cursorze aplikacja działa lokalnie — nie musisz nawet rozumieć, co to znaczy, bo mówisz „uruchom lokalnie” i działa na twoim komputerze. Ale żeby znajomi ją zobaczyli, musisz ją gdzieś hostować.

Dodaję wtyczkę Vercel z marketplace (u mnie pokazuje „29 tools enabled”, bo mam już konto — ty prawdopodobnie najpierw je podłączysz). W aplikacji webowej piszę @vercel i proszę: „Stwórz nowy projekt i wrzuć to na internet. Gdy skończysz, wyślij mi link do Vercela i otwórz w przeglądarce”. Po chwili dostaję link — agentnative-site-...vercel.app. To losowa domena, ale strona jest naprawdę w internecie.

Synchronizacja baz między iOS a webem

Teraz coś fajnego: „Zajrzyj do projektu aplikacji iOS (agent native mobile) — dodaliśmy tam bazę Convex. Zsynchronizuj bazy tak, żeby była jedna, i żebym mógł logować się na to samo konto w aplikacji iOS i webowej. Dodaj identyczną zakładkę czatu, jak w iOS, i niech dane w bazie będą identyczne”. To trudniejsze i nie wiem, czy uda się za pierwszym razem — strona lądowania stanie się teraz aplikacją, więc potrzeba też uwierzytelniania.

Agent odpowiada: „Jedna wspólna tożsamość, jedno wdrożenie Convex, historia czatu wspólna dla webu i iOS. Najpierw zbadam oba projekty, potem podepnę aplikację webową pod istniejący backend mobilnej, zamiast tworzyć drugi system”. Zajmuje to dłużej, ale działa: loguję się na stronie tym samym mailem co w iOS, w historii widzę te same czaty, mogę tworzyć nowe i przełączać model. Otwieram symulator — dane się zgadzają. Baza jest idealnie zsynchronizowana; nowe czaty i ulubione narzędzia zapisują się po obu stronach.

Dodaję jeszcze sekcję tools na stronie webowej (analogiczną do iOS) i poprawiam nawigację, żeby „agent” wrócił do górnego paska obok „tools”. Gotowe: mamy aplikację iOS z bazą, aplikację webową w internecie na Vercelu, obie na wspólnej bazie Convex — a wszystko przez rozmowę z AI.

GitHub — zapisywanie pracy

Ostatnia rzecz w części budowania: zapisywanie pracy przez GitHub.

(Informacja dodatkowa: GitHub można traktować jak „Google Drive dla programistów” — przechowuje kod w repozytoriach i pozwala łatwo cofać zmiany oraz pracować w zespole.)

Na GitHubie klikam „new”, tworzę repozytorium (np. „Riley iOS agent native” z opisem), wybieram profil i tworzę je jako puste. Kopiuję link, wracam do Cursora, do aplikacji iOS, i piszę: „Stworzyłem to repo dla aplikacji iOS, wypchnij tam kod” — wklejam link i uruchamiam. Jeśli nie jesteś zalogowany do GitHuba, Cursor poprosi o logowanie (albo powie ci dokładnie, jak połączyć — zajmie to jakieś 20 sekund). Repozytoria mogą być publiczne lub prywatne; mówię „zostaw prywatne”. Po chwili odświeżam GitHub (Cmd+R) i widzę wszystkie pliki.

Można też pominąć krok ręczny i po prostu poprosić Cursora: „Stwórz nowe repozytorium dla aplikacji webowej agent native, nazwij je »agent native web app«, ustaw prywatne i przyślij link”. Dzięki temu kod jest zapisany w chmurze i łatwiej cofniesz zmiany do wcześniejszej wersji — warto aktualizować repo często. Zrozumienie GitHuba jest też kluczowe do aplikacji mobilnej Cursora, o której za chwilę — żeby jej użyć, musisz mieć repozytorium na GitHubie.

Część trzecia: zaawansowane funkcje — aplikacja mobilna Cursora

Aplikacja mobilna Cursora to, moim zdaniem, jeden z najfajniejszych sposobów kodowania (albo „vibe codingu”) z telefonu. Pobierasz ją i logujesz na to samo konto. U góry widać „all repos” — wybieram repozytorium do edycji, np. „agent native web app”. Dyktuję głosem: „Zbadaj inny design tej aplikacji, ale nie wypychaj niczego do main. Zaproponuj nowy styl aplikacji webowej i przyślij mi zrzuty ekranu — jeśli mi się spodoba, zatwierdzimy”. Zmieniam model na 5.6 Soul i odpalam.

Projekt jest na GitHubie — to kod w plikach w chmurze. Cursor stawia teraz komputer w chmurze, przepisze kod aplikacji, uruchomi ją, przetestuje i przyśle zrzuty. W tym kierunku idzie Cursor: chmurowe komputery, którym wysyłasz prompt, a AI edytuje aplikację, uruchamia ją i testuje za ciebie. Może nawet nagrać wideo z korzystania z aplikacji. Możesz obserwować kodowanie albo odłożyć telefon i poczekać — po zakończeniu dostaniesz powiadomienie.

W dynamicznej wyspie u góry telefonu pojawia się „ptaszek”. Cursor zbadał zupełnie nowy styl („intelligence in motion”) i faktycznie przysłał zrzuty — bo uruchomił aplikację w chmurze i zrobił screeny. Tak właśnie koduję z telefonu. Klikam „mark as ready”. Cursor utworzył nową gałąź (branch) i pull request z gotowym podsumowaniem zmian.

(Informacja dodatkowa: gałąź (branch) to osobna wersja kodu; pull request (PR) to propozycja scalenia zmian z gałęzi głównej (main). Scalenie PR wprowadza zmiany do wersji głównej.)

Gdybym scalił ten PR, zmiany trafiłyby do main i aplikacja wyglądałaby inaczej. Ale ten nowy wygląd uważam za brzydki, więc go nie scalam. Chodziło o pokazanie, jak z telefonu odpalasz pomysły: Cursor tworzy nową gałąź (nic nie nadpisze) i przysyła zrzuty lub nagrania.

Side chat, terminal i Claude Code

Wracam do Cursora na komputerze. Gdy główny agent pracuje, mogę wpisać /side i rozmawiać z agentem pobocznym. Nie edytuje on aplikacji, ale pozwala zadawać pytania — np. „Co jednego powinienem dodać do aplikacji?” — czyli prowadzić rozmowę z boku, gdy główny agent działa. To funkcja podobna do tej z Claude Code i Codeksa.

Skoro o nich mowa: wielu programistów, także w moim startupie, używa Claude Code wewnątrz Cursora. Żeby uzyskać do niego dostęp, otwierasz terminal jako nową zakładkę (jak stronę czy przeglądarkę), wpisujesz claude — i masz Claude Code z Fable 5 działające bezpośrednio. Terminal to zaawansowana funkcja i trudno się go nauczyć, ale AI jest w nim świetne — cokolwiek chcesz zrobić w terminalu, po prostu poproś AI.

Oszczędzanie kosztów

Dużo korzystałem z Fable 5 i GPT 5.6 Soul, więc słowo o kosztach. Żeby oszczędzać, używaj trybu auto albo Grocka 4.5. Tryb auto bierze twój prompt i sam decyduje, który model jest najlepszy, balansując jakość i szybkość — to rekomendacja do większości zadań. Do wielu z nich nie potrzebujesz najinteligentniejszego modelu.

Jeśli używasz tylko Fable, wydasz mnóstwo pieniędzy. Polecam Grocka — jest niesamowicie tani jak na swoją jakość. Spodziewam się, że Cursor będzie mocno subsydiował modele Grocka, że Grock stanie się dziesięciokrotnie inteligentniejszy, a ceny będą bardzo konkurencyjne wobec innych modeli frontier. Dlatego unikałbym Fable 5 i modeli GPT, a używał Grocka w trybie auto, żeby trzymać koszty w ryzach — są też znacznie szybsze.

Zakończenie

To domyka kompletny przewodnik po Cursorze. Omówiliśmy pobieranie z cursor.com, inne narzędzia, których używasz z Cursorem (a GitHub jest wręcz konieczny), dostawców baz danych i hosting — Convex i Vercel. Zbudowaliśmy trzy aplikacje: stronę lądowania, aplikację mobilną i webową, połączyliśmy bazy danych. Pokazałem aplikację iOS, którą możesz odpalać agentów w chmurze wprost z telefonu — a oni zbudują aplikację, nagrają ją, przyślą zrzuty i utworzą PR do przejrzenia na GitHubie. Dla nietechnicznych osób, które chcą nauczyć się budować aplikacje, nie ma moim zdaniem lepszego narzędzia niż Cursor.

10 najważniejszych takeaways — z kontekstem zastosowania

1.Traktuj Cursora jak agenta-rozmówcę, nie jak specjalny tryb

Na czym polega: Cursor to agent AI, z którym rozmawiasz zwykłym językiem. Zamiast szukać dedykowanych trybów (jak plan mode), po prostu proś o to, czego chcesz — plan, kod, poprawkę.

Jak stosować: Kiedy potrzebujesz planu, napisz „stwórz plan” w normalnej rozmowie; wchodź w plan mode tylko przy dużych, mglistych zadaniach, gdzie chcesz, żeby agent podpowiedział pominięte kwestie.

Na co uważać: „Rozmowa jak z człowiekiem” nie zwalnia z precyzji — im konkretniejszy opis (lokalizacja folderu, styl, konkretne elementy), tym lepszy efekt. Ogólniki dają ogólne rezultaty.

2.Organizuj pracę w workspace’y i przypinane sesje

Na czym polega: Każdy większy projekt zasługuje na osobny workspace (folder na dysku), a sesje agentów można nazywać i przypinać.

Jak stosować: Przed budową aplikacji utwórz workspace w bezpiecznej lokalizacji; nazywaj sesje opisowo i przypinaj te, do których wracasz, bo w tygodniu możesz mieć ich kilkanaście.

Na co uważać: Sesja bez workspace’u („no repo”) nie trzyma projektu w jednym miejscu. Zanim zaczniesz coś poważnego, sprawdź, czy pracujesz w odpowiednim workspasie — pliki lądują w jego folderze.

3.Buduj wizualnie: zrzuty ekranu, wbudowana przeglądarka i design mode

Na czym polega: Do prompta można wkleić obraz jako wzór, podglądać efekt we wbudowanej przeglądarce i punktowo edytować elementy w trybie design mode.

Jak stosować: Wklej zrzut strony-wzoru zamiast opisywać ją słowami; poprawki nanoś przez Cmd+I na konkretnym elemencie, a przy precyzyjnych zmianach włącz design mode i zaznaczaj fragmenty. Narzędzia typu CleanShot X pozwalają dorysować strzałki i wskazać dokładnie problem.

Na co uważać: Precyzyjne, drobne poprawki najlepiej robić pojedynczo — hurtowe „popraw wszystko” daje mniej kontrolowany efekt. Do prostych zmian używaj szybkiego, taniego modelu.

4.Pracuj równolegle nad kilkoma zadaniami (multitasking)

Na czym polega: AI potrzebuje czasu na wykonanie zadania, więc opłaca się odpalać kilka agentów naraz i wracać do nich, zamiast czekać nad jednym.

Jak stosować: Uruchom np. budowę aplikacji, canvas i research równocześnie; naucz się nawyku „odpal trzy rzeczy, wróć po chwili”. Poznaj różnicę: kolejkowanie (prompt wejdzie po zakończeniu bieżącego) vs sterowanie (wysyłasz prompt natychmiast, w trakcie pracy).

Na co uważać: Równoległe prompty do tego samego projektu mogą wchodzić sobie w drogę — trzymaj niezależne zadania w osobnych sesjach/workspace’ach i pilnuj, którego agenta „sterujesz”.

5.Przenoś swoje „skills” między narzędziami agentowymi

Na czym polega: Skills to pliki Markdown z instrukcjami (np. konkretny styl grafik, workflow researchu), które agent wczytuje w razie potrzeby i które można zaimportować z Codeksa czy Claude Code.

Jak stosować: Poproś dotychczasowe narzędzie o gotowy prompt importujący skills, wklej go do Cursora i pozwól podpiąć je przez symlinki; wywołuj skill przez /nazwa.

Na co uważać: Import przez dowiązania symboliczne wskazuje na oryginalne pliki — konflikty nazw mogą zostać pominięte lub zgłoszone. Sprawdź, czy skille faktycznie się pojawiły (lista po /), zanim na nich polegniesz.

6.Bazę danych i logowanie dodasz wtyczką Convex — i musisz to przetestować

Na czym polega: Baza danych zamienia „stronę” w „aplikację”, bo trwale przechowuje dane. Convex (wtyczka w zakładce customize) dobrze współpracuje z Cursorem i obsługuje uwierzytelnianie oraz zapis danych per użytkownik.

Jak stosować: Napisz @convex i poproś o uwierzytelnianie oraz konkretne zapisywane dane (ulubione, historia czatu). Twoja rola to testowanie: zaloguj się, dodaj dane, wyloguj, zaloguj na inne konto — i zgłaszaj agentowi, co nie działa.

Na co uważać: Nie ufaj, że „samo działa” — dane muszą być powiązane z ID użytkownika, a hasła zahaszowane. Jeśli czegoś nie rozumiesz w tabelach, poproś Cursora o wyjaśnienie zamiast zgadywać.

7.Publikacja w internecie przez Vercel i synchronizacja jednej bazy

Na czym polega: Domyślnie aplikacja działa lokalnie; żeby była w internecie, trzeba ją hostować — wtyczka Vercel wdraża projekt i zwraca publiczny link. Jedną bazę Convex można współdzielić między aplikacją webową a iOS.

Jak stosować: Dodaj wtyczkę Vercel, poproś o deploy i link, a potem poleć agentowi podpiąć aplikację webową pod istniejący backend mobilnej (wspólna tożsamość, jedno wdrożenie Convex), zamiast tworzyć drugi system.

Na co uważać: Synchronizacja dwóch aplikacji na wspólnej bazie jest trudniejsza i może nie wyjść za pierwszym razem — testuj logowanie tym samym kontem po obu stronach i sprawdzaj, czy dane faktycznie są wspólne. Domena z Vercela bywa losowa.

8.Zapisuj kod na GitHubie — i to często

Na czym polega: GitHub to „Google Drive dla kodu”: repozytoria przechowują projekt w chmurze i pozwalają cofać zmiany oraz pracować w zespole. Jest też wymagany do aplikacji mobilnej Cursora.

Jak stosować: Utwórz repo ręcznie i każ Cursorowi wypchnąć kod, albo po prostu poproś go o stworzenie repozytorium (publiczne/prywatne) i link. Aktualizuj często, żeby móc wracać do wcześniejszych wersji.

Na co uważać: Domyślnie ustaw repo jako prywatne, jeśli projekt nie ma być jawny. Przy pierwszym pushu Cursor poprosi o logowanie do GitHuba — bez tego nic nie zapiszesz.

9.Koduj z telefonu przez agentów w chmurze i gałęzie/PR

Na czym polega: Aplikacja mobilna Cursora odpala agenta na komputerze w chmurze, który przepisuje kod, uruchamia i testuje aplikację, przysyła zrzuty/nagrania i tworzy pull request — bez ruszania gałęzi głównej.

Jak stosować: Wybierz repozytorium, podyktuj pomysł z zastrzeżeniem „nie wypychaj do main, przyślij zrzuty”. Przejrzyj PR na GitHubie i scalaj do main tylko wtedy, gdy zmiana ci się podoba.

Na co uważać: Praca w chmurze wymaga wcześniej skonfigurowanego repozytorium GitHub. Scalenie PR jest trwałe — nie zatwierdzaj zmian, których nie akceptujesz (autor odrzucił „brzydki” wariant mimo gotowego PR-a).

10.Tnij koszty trybem auto i tańszymi modelami

Na czym polega: Modele różnią się ceną i szybkością. Tryb auto sam dobiera model do zadania, balansując jakość i szybkość; Grock 4.5 jest tani i szybki jak na swoją jakość, a modele typu Fable 5 są drogie.

Jak stosować: Do większości zadań używaj trybu auto lub Grocka; drogie modele (Fable 5, GPT) rezerwuj na naprawdę wymagające zadania planistyczne i podnoś poziom rozumowania świadomie.

Na co uważać: Fable 5 na „high” bywa kosztowny — zatrzymuj i edytuj prompt zamiast puszczać drogi model bez potrzeby. Rekomendacja opiera się też na prognozach autora co do przyszłej ceny i jakości Grocka, więc weryfikuj aktualne stawki i możliwości modeli przed dłuższą pracą.