I tested Claude Design vs Kimi K3. What you need to know

2026-07-22 Jack Roberts AI zagraniczny analiza waga 4/5 12 min czytania

Porównanie modeli do projektowania: Kimi K3 dorównuje Claude Fable 5 jakością przy ok. 1/3 ceny, ale bywa nawet trzykrotnie wolniejszy. Dla osób budujących design na API.

I tested Claude Design vs Kimi K3. What you need to know

Robocza publikacja redakcyjna na podstawie publicznego transkryptu YouTube. Źródło: YouTube.

O czym jest ten film

  1. Bezpośrednie porównanie dwóch modeli do projektowania: Claude (Fable 5) kontra nowy, tańszy Kimi K3.
  2. Test przeprowadzony na trzech poziomach trudności: prezentacja (deck), dashboard i pełna strona WWW.
  3. Kryteria oceny: jakość wyniku, koszt oraz czas budowy — wszystko w trybie „one shot”.
  4. Kimi K3 kosztuje mniej więcej 30% ceny Fable 5, ale częściej zużywa więcej tokenów i bywa znacznie wolniejszy.
  5. Praktyczny pokaz integracji lektora AI przez platformę Fish Audio (klonowanie głosu, emocje, tanie API).
  6. Autor zwraca uwagę na etyczne bariery Fable 5 (odmowa użycia głosu np. Morgana Freemana), których inne modele mogą nie mieć.
  7. Runda 1 (deck): jakość porównywalna, cenę wygrywa Kimi K3.
  8. Runda 2 (dashboard): jakość niemal równa, Kimi trochę tańszy, ale trzykrotnie wolniejszy (trafił w limit 1 mln kontekstu).
  9. Runda 3 (strona WWW): oba wyniki na tym samym poziomie jakości; Fable 5 subiektywnie odrobinę lepszy, Kimi zdecydowanie tańszy.
  10. Rekomendacja: Fable 5 w ramach subskrypcji Claude do rzeczy najwyższej klasy, a Kimi K3 przy pracy na API i budowaniu na dużą skalę.

Redakcyjne tłumaczenie

Wprowadzenie: król projektowania i jego nowy rywal

Claude jest dziś najlepszym agentem projektowym na świecie, ale właśnie pojawiło się jego największe zagrożenie — i możliwe, że przez to przepłacacie o setki dolarów. W tym materiale porównuję Claude’a z jego nowym pretendentem, modelem Kimi K3, na trzech poziomach projektowania, żeby pokazać, co jest lepsze i tańsze. Na koniec będziecie mieli najlepszy dostępny dziś system do projektowania — oszczędzający czas i stawiający was lata świetlne przed konkurencją.

Claude to znakomity model i dlatego tak trudno go pokonać. Siedzi na tronie projektowania. Wiadomo, co potrafi: strony, prezentacje, grafiki, tysiąc różnych rzeczy — nie muszę was o tym przekonywać. Wielu próbowało go zdetronizować, ale nikt nie podszedł naprawdę blisko. Zwłaszcza Fable 5 jest po prostu o klasę lepszy od reszty.

(Informacja dodatkowa: „Fable 5” to nazwa jednego z modeli Claude’a wykorzystywanego w tym teście do zadań projektowych.)

Pojawił się jednak zupełnie nowy model — Kimi K3. Kiedy go zobaczyłem, pierwsze pytanie brzmiało: czy to naprawdę coś wartościowego, czy kolejne „nasz model jest teraz najlepszy”? Chciałem sprawdzić go w boju, żeby mieć pewność, że zawsze pracuję na najlepszym możliwym modelu.

Cena i sposób oceny

Pierwsza rzecz, którą trzeba wiedzieć o Kimi K3, to cena: to mniej więcej 30% ceny Fable 5. Ale nie zależy nam na modelu, który tylko wygrywa benchmarki. Chcemy czegoś, co realnie dowozi — jest szybkie, wysokiej jakości i oszczędza pieniądze.

Dlatego przyjrzymy się temu, co nazwałbym „fosą” projektowania. Potrzebujemy świetnego modelu z dobrym gustem. Budujemy nasze systemy projektowe, nasze umiejętności (skills) i używamy właściwego środowiska (harness), żeby doprowadzić rzecz do perfekcji. Przetestujemy to na trzech poziomach: slajdy, dashboardy i strony WWW — oceniając za każdym razem wynik, koszt i szybkość. Niezależnie od tego, czy pracujecie w aplikacji, czy w Claude Code, ten materiał wam pomoże. I będę uczciwy: wyniki są zaskakujące.

Jestem Jack, buduję w pewnym startupie technologicznym z ogromną liczbą klientów i dzielę się takimi rzeczami na kanale.

Runda 1: prezentacja z lektorem (deck)

Zacząłem od najtrudniejszego. Nie graliśmy dziś delikatnie. Poprosiłem model, żeby zbudował prezentację: przeprowadził research na temat marki, zebrał o niej wszystko, a następnie zbudował działający deck w HTML — taki, który potrafi się sam odtwarzać i narrować.

Prompt był prosty: to ślepy test projektowy. „Zbuduj mi piękną, samoodtwarzającą się prezentację HTML, która przedstawia moją firmę Glider”. Wyjaśniłem, czym jest Glider, poprosiłem o sześć slajdów w formie samodzielnego, bogatego wizualnie HTML-a, a do tego o system text-to-speech, który wygeneruje ścieżkę audio nałożoną na prezentację.

Żeby użyć Kimi K3, bierzemy klucz API z openrouter.com. Poniżej udostępniam „skill”, który można pobrać, wgrać do Claude’a i po prostu powiedzieć: „otwórz Claude Code zasilane przez Kimi K3”. Otworzy się nowy terminal działający na harnessie Claude Code — możecie to też zrobić w aplikacji. Widać tam Moonshot AI Kimi K3, czyli korzystamy z pełnego środowiska Claude Code z tym modelem.

(Informacja dodatkowa: OpenRouter to pośrednik dający dostęp do wielu modeli AI przez jedno API; Moonshot AI to firma stojąca za modelami z rodziny Kimi.)

Lektor AI: Fish Audio

Zanim przejdę do wyników — kluczowy element to głos. Użyłem platformy Fish Audio z nowym modelem, z kilku powodów. Po pierwsze, jest o jakieś 80% tańsza od ElevenLabs. Po drugie, potrafi sklonować wasz głos z 10–30 sekund nagrania. Po trzecie, pozwala dodawać emocje — więc tworząc prezentacje i testując Kimi oraz Claude’a, możemy sterować sposobem mówienia. Obsługuje ponad 83 języki i jest bardzo tania na start.

(Informacja dodatkowa: ElevenLabs to popularna, ale droższa platforma do syntezy i klonowania głosu.)

Do głosu można dodawać komendy określające, jak dana kwestia ma zostać wypowiedziana — na przykład bardziej zmysłowo czy z większym dystansem. Do wyboru jest mnóstwo różnych głosów.

Można też zbudować własny głos. W sekcji „professional voice clone” wgrywacie 10–20 krótkich klipów (Claude może w tym pomóc) i dostajecie pełny klon własnego głosu. Jest też szybki klon i „voice design”. Im więcej klipów, tym lepszy efekt. To ogromny skrót przy budowaniu czegokolwiek — strony, prezentacji, systemów projektowych. Można je udostępnić publicznie albo zachować dla siebie (ja wybieram opcję prywatną, potwierdzam uprawnienia i klikam „create”).

Głosy da się testować w aplikacji, ale Claude może zrobić całość za was — piszecie, czego chcecie (np. „stwórz mi 15 różnych pomysłów”), klikacie „generate speech” i gotowe. Jeśli wysyłaliście dotąd nagrania Loom albo prezentacje, teraz możecie to zautomatyzować. Do tego dochodzą efekty dźwiękowe (strzały lasera, uruchamianie silnika itd.), przydatne przy montażu wideo. Możecie wrócić do Claude’a lub Kimi i powiedzieć: „przerób głos w tej prezentacji na Jacka Robertsa” — i model zaktualizuje całą prezentację waszym własnym głosem. To było raptem 30 sekund nagrania. Szaleństwo.

Runda 1: wyniki

Najpierw Fable 5 (budowane na trybie „high”). Wynik zrobił na mnie duże wrażenie: świetna animacja, audio realnie podbijające całość, mocno uchwycona tożsamość marki. Wszystko w jednym podejściu (one shot). Bardzo dobrze.

Kimi K3 zrobił onboarding „GLD” — narracja dobra, czytelny podział na trzy sekcje, dobra spójność między wyglądem a treścią. Model mocno czerpał design z samej strony. Też naprawdę dobrze.

Przy okazji — dla żartu chciałem poprosić o użycie głosu Morgana Freemana. I tu ważny punkt: Claude Fable 5 kategorycznie odmówił. Ma zestaw etycznych barier i po prostu tego nie zrobi. Inne modele mogą mieć inne zdanie. Nie chodzi o to, żeby wszędzie używać głosu Morgana Freemana — chcę tylko podkreślić, że jeśli przekroczycie granice etyczne Fable 5, model powie „nie”.

Czas i koszt: Fable 5 zbudował deck w 21 minut, Kimi K3 w 23,3 minuty. Fable 5 zużył około trzykrotnie więcej tokenów. Koszt: Fable 5 — 35 dolarów, Kimi K3 — 10,70 dolara. Powiedziałbym, że Kimi K3 lekko wygrał jakością, a cena to około jednej trzeciej. Runda pierwsza zdecydowanie dla Kimi K3.

Runda 2: dashboard podróżny

Jestem teraz w Budapeszcie, a za tydzień lecę do Czarnogóry na konferencję o AI — przyda mi się poręczny dashboard. Prompt był prosty: „zbuduj piękny, bogaty w informacje dashboard podróżny w HTML”, z paroma faktami i instrukcją, by w razie potrzeby użyć CLI do pobrania grafik.

Fable 5 (tryb „high”): dobre detale, choć dość podstawowy — trasa Węgry–Czarnogóra, ceny, temperatura, przyzwoity układ informacji. Solidnie.

Kimi K3: przejął inicjatywę i sam dobrał grafikę, dodał więcej obrazów, całość odrobinę czytelniejsza. Też uchwycił cenę, prognozę i trend cen biletów. Był tam nawet dynamiczny checklist do pakowania — początkowo myślałem, że tego u Fable 5 nie ma, ale się pomyliłem, on też go miał, po prostu przeoczyłem. Powiedziałbym, że Kimi lekko wygrywa, ale to bardzo wyrównane — trudno je odróżnić.

Czas i koszt: Fable 5 — 8,9 minuty, Kimi K3 — aż 25 minut. Kimi trafił w limit miliona tokenów kontekstu, co było dość dzikie. Koszt: Claude — 14,80 dolara, Kimi K3 — 9,40 dolara. Czyli Kimi około 50% taniej, ale około trzy razy wolniej. Tutaj po raz pierwszy powolność Kimi K3 dała o sobie znać — w rundzie pierwszej tego nie było, w drugiej już tak. Decyzję o tym, co jest warte więcej — czas czy pieniądze — podejmijcie sami.

Runda 3: strona WWW

Największe wyzwanie. Użyłem darmowego „skilla” do stron, który zbudowałem w poprzednim materiale. Pobieracie go jako ZIP, wgrywacie do Claude’a, wybieracie skill Fable 5 i klikacie „open”. Jeśli budujecie z Kimi, w tym samym oknie czatu prosicie: „napisz mi prompt do tego”, a potem w terminalu: „użyj moich pobranych skilli, żeby to zbudować”.

Fable 5 stworzył stronę o nazwie Pulp — wszystko w jednym podejściu. Naprawdę mocna robota: „Bednight Crush”, „Grim Blind”, „Barry Rising”, „Manga Mayhem”. Bardzo trudny wynik do pobicia, a skill wypluwa je jeden po drugim. Ta strona kosztowała około 10 dolarów w kredytach.

Kimi K3 zbudował markę czekolady. Skill po pobraniu zadaje pytania: o czym ma być, jak ma wyglądać, czy chcecie wideo. Efekt jest naprawdę świeży — pojawia się tabliczka czekolady, potem szczegóły, można przybliżać. Animacja mogłaby być odrobinę płynniejsza, ale całość jest bardzo apetyczna. Jest opowieść: „zaczyna się pod baldachimem lasu”, strąk pęka we własnym czasie, ziarna wpadają w ogień, żar staje się rzeką, a na dole pojawia się gotowa czekolada. Bardzo, bardzo efektowne.

Oba wyniki to fantastyczne strony. Osobiście wybrałbym Pulp, ale są bardzo podobne. Claude miał odrobinę płynniejsze wykończenie, choć podejrzewam, że gdybym poprosił Kimi „zrób to płynniej”, wynik byłby równie dobry. Uważam, że są na tym samym poziomie. Gdybyście przyszli do klienta ze stroną czekolady, on nie zgadłby, że nie zrobił jej Fable 5 — tak jest dobra. W ten prompt włożyłem mnóstwo godzin i dolarów, a udostępniam go za darmo.

Koszt i czas: Kimi K3 potrzebował aż 67,8 minuty (choć to nie problem, jeśli puścicie to w tle). Claude — około 20 minut. Kimi kosztował około 19,32 dolara w kredytach. Ta sama strona na Claude Fable 5 kosztowałaby ponad 80 dolarów — dlatego przy Claude najpewniej delegowalibyście część pracy do mniejszych modeli. Przy cenach Kimi, jeśli budujecie na dużą skalę, można pozwolić sobie na dłuższe działanie.

Wnioski i rekomendacja

To świetna wiadomość: mamy model dorównujący najlepszemu agentowi projektowemu na świecie. Niektórzy twierdzą, że Kimi w pewnym sensie zdestylował Fable 5. Faktem jest, że jest tańszy — ale często zużywa więcej tokenów, więc ostatecznie jest tańszy, choć nie aż tak, jak mogłoby się wydawać.

Strategia jest więc taka: używajcie Fable 5 w ramach subskrypcji Claude do rzeczy najwyższej klasy. Gdy subskrypcja się wyczerpie, do bardzo zaawansowanych zadań dokładajcie Kimi K3 — chyba że coś da się zrobić na Opus 4.8. Jeśli pracujecie na API, sensowne jest sięganie po Kimi K3.

Trudno uwierzyć, że to mówię — Fable 5 pojawił się niedawno — ale tak szybko to wszystko dziś ewoluuje. Teraz, gdy znamy różnicę między Kimi K3 a Fable 5, kolejnym krokiem jest nauka, jak wykorzystać tę technologię do zbudowania czegoś naprawdę pięknego: strony, którą można sprzedać za tysiące dolarów.

10 najważniejszych takeaways — z kontekstem zastosowania

1.Kimi K3 dorównuje Claude Fable 5 jakością projektową

Na czym polega: W trzech testach (prezentacja, dashboard, strona) jakość obu modeli była porównywalna, a różnice często subiektywne i minimalne.

Jak stosować: Jeśli szukacie tańszej alternatywy do zadań projektowych, potraktujcie Kimi K3 jako realny wybór, a nie kompromis „drugiej ligi”.

Na co uważać: „Porównywalny” to nie „identyczny” — w najbardziej wymagających projektach Fable 5 subiektywnie wygrywał dopracowaniem (np. płynniejsze animacje).

2.Kluczowa różnica to cena, nie jakość

Na czym polega: Kimi K3 kosztuje około 30% ceny Fable 5. W teście strony: ~19 dolarów wobec ponad 80 dolarów za ten sam efekt na Claude.

Jak stosować: Przy produkcji na dużą skalę (wiele stron, prezentacji, dashboardów) licz oszczędności — mogą przełożyć się na możliwość dłuższego, bardziej dopieszczonego działania modelu.

Na co uważać: Kimi zużywa więcej tokenów, więc realna oszczędność jest mniejsza niż sama różnica w cenie za token. Liczcie koszt końcowy zadania, nie stawkę jednostkową.

3.Kimi K3 bywa dużo wolniejszy

Na czym polega: Przy dashboardzie Kimi potrzebował 25 minut wobec 8,9 minuty Fable 5, a przy stronie — 67,8 minuty wobec ~20 minut.

Jak stosować: Zadania na Kimi puszczajcie w tle, gdy czas nie jest krytyczny. Do rzeczy „na już” wybierajcie Fable 5.

Na co uważać: Powolność nie jest stała — w teście prezentacji oba modele były podobne. Różnica rośnie przy większych, bardziej złożonych zadaniach.

4.Wybór modelu zależy od trybu pracy: subskrypcja vs API

Na czym polega: Autor rekomenduje Fable 5 w ramach subskrypcji Claude do topowych zadań, a Kimi K3 przy pracy na API i produkcji na skalę (o ile nie wystarczy Opus 4.8).

Jak stosować: Zbudujcie prostą regułę decyzyjną: najwyższa klasa + subskrypcja → Fable 5; skala + API + akceptowalny dłuższy czas → Kimi K3.

Na co uważać: Rekomendacja odzwierciedla model cenowy z lipca 2026 — ceny i limity modeli zmieniają się szybko, więc weryfikujcie aktualne stawki.

5.Uwaga na limit kontekstu przy dużych zadaniach

Na czym polega: Przy dashboardzie Kimi K3 trafił w limit miliona tokenów kontekstu.

Jak stosować: Rozbijajcie bardzo duże projekty na mniejsze kroki, żeby nie uderzyć w ścianę kontekstu w połowie generowania.

Na co uważać: Osiągnięcie limitu może przerwać lub zniekształcić wynik — monitorujcie zużycie kontekstu przy złożonych, jednoprzebiegowych zadaniach.

6.Fable 5 ma twarde bariery etyczne, których inne modele mogą nie mieć

Na czym polega: Fable 5 odmówił użycia sklonowanego głosu znanej osoby (Morgana Freemana); inne modele mogą podchodzić do tego swobodniej.

Jak stosować: Jeśli budujecie coś w szarej strefie, wiedzcie, że Claude po prostu odmówi — planujcie zgodne z zasadami alternatywy zawczasu.

Na co uważać: Brak bariery w innym modelu nie znaczy, że działanie jest legalne. Klonowanie cudzego głosu bez zgody rodzi realne ryzyko prawne — bariera Claude’a chroni też was.

7.Fish Audio jako tania warstwa głosu do prezentacji

Na czym polega: Platforma oferuje syntezę i klonowanie głosu (z 10–30 sekund nagrania), sterowanie emocjami i ponad 83 języki, przy cenie ok. 80% niższej od ElevenLabs.

Jak stosować: Dokładajcie narrację AI do prezentacji, nagrań Loom czy stron; Claude/Kimi mogą wygenerować całą ścieżkę głosową automatycznie.

Na co uważać: Własny klon głosu wymaga wielu klipów dla dobrej jakości. Klonujcie tylko własny głos lub głos za zgodą właściciela.

8.Pracujcie w pełnym harnessie (Claude Code + OpenRouter)

Na czym polega: Kimi K3 uruchamiano przez klucz API z OpenRouter wewnątrz środowiska Claude Code, co daje pełny agentowy workflow z tanim modelem.

Jak stosować: Skonfigurujcie OpenRouter jako dostawcę modelu w Claude Code, by testować różne modele bez zmiany całego narzędzia pracy.

Na co uważać: To wymaga własnego klucza API i rozliczeń zużyciowych — pilnujcie kosztów, zwłaszcza przy długo działających zadaniach Kimi.

9.„Skills” i systemy projektowe to prawdziwa fosa jakości

Na czym polega: Wysokiej jakości wyniki brały się nie tylko z modelu, ale z dopracowanych skilli, systemów projektowych i dobrego promptu (np. gotowy skill do stron).

Jak stosować: Inwestujcie czas w budowę wielokrotnie używalnych skilli i promptów — to one dają powtarzalną jakość niezależnie od modelu.

Na co uważać: Dobry skill kosztuje wiele godzin i prób. Nie oczekujcie topowych wyników z gołego, jednozdaniowego promptu bez przygotowanego systemu.

10.Testujcie modele sami na realnych zadaniach, nie na benchmarkach

Na czym polega: Autor świadomie odrzuca „benchmark queen” i ocenia modele po realnym wyniku, koszcie i czasie w trzech praktycznych scenariuszach.

Jak stosować: Zanim wybierzecie model do produkcji, przeprowadźcie własny ślepy test na waszych typowych zadaniach i mierzcie te trzy wymiary.

Na co uważać: Wyniki bywają zaskakujące i zależne od typu zadania — jeden test (np. tylko prezentacja) nie wystarczy, by ocenić model do wszystkiego.