Devin AI: The Full Beginner's Guide (Better Than Claude Code?)

2026-07-16 Riley Brown AI zagraniczny tutorial waga 4/5 17 min czytania

Praktyczny tutorial pokazujący, jak bez pisania kodu zbudować w Devinie landing page z lead magnetem, bazą Supabase i dashboardem oraz wdrożyć całość na Vercel. Dla marketerów i twórców.

Devin AI: The Full Beginner's Guide (Better Than Claude Code?)

Robocza publikacja redakcyjna na podstawie publicznego transkryptu YouTube. Źródło: YouTube.

O czym jest ten film

  1. Devin to edytor kodu sterowany przez AI, który daje dostęp do wielu czołowych modeli (m.in. wbudowanego, Claude’a, GPT oraz modeli open source).
  2. Autor buduje kompletny projekt marketingowy bez napisania ani jednej linii kodu, zarządzając „flotą” agentów.
  3. Przechodzi przez instalację Devina, logowanie przez GitHub oraz różnicę między widokiem edytora a widokiem agentów.
  4. Krok po kroku powstaje profesjonalny landing page osobisty, oparty na własnym zdjęciu i obrazie referencyjnym stylu.
  5. Pokazuje podłączenie Vercela (publikacja w sieci) i Supabase (baza danych) przez wbudowany Marketplace MCP.
  6. Tworzy lead magnet: stronę z formularzem i PDF-em, który użytkownik pobiera po podaniu danych.
  7. Dane z formularza trafiają do bazy Supabase, co autor weryfikuje w edytorze tabel.
  8. Buduje zabezpieczony hasłem dashboard z danymi liderów, wraz z danymi testowymi i wizualizacjami.
  9. Publikuje gotową aplikację: tworzy publiczne repozytorium na GitHubie i wdraża na Vercel z automatycznym redeployem.
  10. Całość ma charakter poradnika dla marketerów, twórców i zespołów wzrostu — bez wiedzy programistycznej.

Redakcyjne tłumaczenie

Czym jest Devin i co dziś zbudujemy

To kompletny przewodnik po Devinie — edytorze kodu opartym na AI, który daje dostęp do praktycznie każdego czołowego modelu na świecie. Za pomocą Devina można tworzyć naprawdę profesjonalne strony internetowe, aplikacje mobilne, prezentacje i wiele innych rzeczy przydatnych w marketingu.

Dziś użyjemy Devina, żeby zbudować profesjonalnie zaprojektowaną, osobistą stronę wizytówkową (landing page). Stworzymy też lead magnet, który pozwoli firmie pozyskiwać kontakty z publikowanych przeze mnie treści. Na koniec zbudujemy dashboard, z którego będzie korzystał cały nasz zespół marketingowy.

Film dzieli się na dwie części. Naprawdę ciekawie zrobi się w części drugiej, gdy stworzymy osobisty landing page, a następnie połączony z nim lead magnet. Lead magnet to coś, co oferujesz swojej publiczności — zwykle za darmo — w zamian za pozyskanie kontaktu. Jeśli prowadzisz jakikolwiek biznes usługowy albo oparty na wiedzy, to bardzo przydatne narzędzie do zbierania leadów, które później możesz próbować przekształcić w sprzedaż. Zgłoszenia z lead magnetu przekształcimy potem w dashboard, z którego skorzysta cały zespół marketingu. I zrobimy to wszystko bez napisania ani jednej linijki kodu.

(Informacja dodatkowa: „lead magnet” to darmowy materiał — np. PDF, szablon, mini-kurs — który udostępniasz w zamian za dane kontaktowe, budując bazę potencjalnych klientów).

Podstawy i „flota” agentów

Zacznijmy od podstaw. Devin to platforma, w której wpisuję po prostu to, czego chcę. Mogę na przykład napisać: „Zrób landing page dla Rileya, wyszukaj Rileybrown.xyz, moją stronę, i zrób lepszą wersję”. Wpisuję to i AI faktycznie idzie zbudować całą stronę lub aplikację.

Ciekawe w Devinie jest jednak to, że w zakładce sesji widać coś w rodzaju tablicy Kanban ze wszystkimi uruchomionymi agentami. Właśnie teraz czekam na odpowiedź jednego z nich. Klikam „pozwól raz”, ustawiam „zawsze pozwalaj na tej stronie”, wracam do sesji i widzę, że agent znów pracuje. Możesz mieć nieograniczoną liczbę agentów AI pracujących równocześnie i budujących cokolwiek zechcesz dla swojej firmy.

To jest istota Devina. Nie tylko proszę pojedynczego agenta o zbudowanie aplikacji — mogę poprosić całą flotę agentów, by wykonała wiele zadań na wielu aplikacjach. Można używać wielu agentów do jednej aplikacji albo przypisać każdemu agentowi osobną. W praktyce zarządzasz tymi agentami, żeby tworzyć to, czego potrzebuje twój biznes.

Instalacja, logowanie i konto GitHub

Żeby pobrać Devina, otwórz nową kartę i wpisz devin.ai. Naciśnij „download” i pobierz wersję na swój typ komputera. Ja mam MacBooka Pro M4, ale działa też na Windowsie i w zasadzie na każdym komputerze.

Przy logowaniu zobaczysz opcję „zaloguj przez GitHub”. Uważam, że to naprawdę ważne, żeby założyć konto GitHub i podpiąć je do Devina. Zakładanie konta GitHub na start jest całkowicie darmowe, a po jego utworzeniu logujesz się w Devinie.

(Informacja dodatkowa: GitHub to platforma do przechowywania i wersjonowania kodu — Riley porównuje ją dalej do „Google Drive dla programistów”).

Dwa widoki: edytor i agenci

Po zalogowaniu Devin ma dwa widoki. Pierwszy to edytor — jeśli jesteś zaawansowanym programistą, dostaniesz tu większą kontrolę nad plikami kodu. Ja korzystam z zakładki agentów. Nie żartuję, gdy mówię, że nigdy nie napisałem ani jednej linijki kodu, a mimo to zarządzam pięcioma aplikacjami, których używam osobiście, dwiema aplikacjami z płatnymi użytkownikami, które prowadzę całkowicie samodzielnie, i mam 139 repozytoriów, czyli projektów utworzonych na GitHubie.

Widok agentów jest bardzo prosty. Po lewej masz listę sesji czatu — to wszyscy agenci, z którymi możesz rozmawiać. Po prawej widzisz agenta, do którego piszesz. Mogę tu wpisać dowolny pomysł na aplikację. W małym selektorze wybieram model: wbudowany SW 1.7, Claude Fable 5, GPT 5.6 Luna, a także modele open source. GLM 5.2 High to świetny model i jest darmowy — jako część prezentu za rejestrację.

(Informacja dodatkowa: nazwy i numery modeli — SW 1.7, Claude Fable 5, GPT 5.6 Luna, GLM 5.2 High — to nazewnictwo z materiału źródłowego z połowy 2026 roku).

Pierwsza wersja landing page’a

Skoro dotarłeś aż tutaj, jesteś już gotów stworzyć aplikację. Spróbujmy. Wpisuję: „Stwórz dla mnie, Rileya Browna, naprawdę piękny osobisty landing page. Wyszukaj mnie w internecie i zrób piękną stronę, którą będziemy rozwijać przez kilka najbliższych minut. Zbuduj ją, a potem uruchom lokalnie”.

Gdy gotowe, po prawej stronie widać kod — ale w ogóle nie musisz zwracać na niego uwagi. Możesz zignorować tę część ekranu. To, co widać, to lokalny podgląd. Oznacza to, że aplikacja lub strona działa lokalnie na twoim komputerze. Po kliknięciu otwiera się przeglądarka z gotową stroną. Tego nie ma jeszcze w internecie — działa tylko na moim komputerze i nikt inny tego nie widzi.

Publikacja przez Vercel i baza przez Supabase

Żeby faktycznie umieścić stronę w internecie, można użyć różnych usług. Ja zwykle korzystam z Vercela, bo agenci AI są w nim naprawdę dobrzy. Aby podłączyć Vercela, w Devinie schodzę do „Open MCP Marketplace”, wybieram Vercela i klikam „connect”. Muszę wskazać, którego subkonta w Vercelu chcę użyć — dodaję wszystkie projekty i klikam „allow”. Konfiguracja Vercela jest darmowa, a na start możesz nawet za darmo wdrażać strony, czyli publikować je w sieci.

Nie budujemy jednak samego landing page’a — dołożymy też lead magnet. Ludzie wejdą na naszą stronę i będą musieli podać swoje dane, żeby dostać jakiś materiał. Chcemy te dane zebrać, więc strona musi mieć sposób na ich przechowywanie w formie, do której mamy dostęp. To właśnie jest najcenniejsze: osoba, która chce twój PDF lub produkt cyfrowy, jest zwykle skłonna kupić coś więcej. Do przechowywania danych użyjemy Supabase.

Tak samo jak wcześniej, schodzę na dół i szukam Supabase, po czym je instaluję. Muszę przejść do swojego konta na supabase.com — a Supabase na start też jest darmowe. Wchodzę na supabase.com/dashboard/account/tokens (link będzie w opisie), generuję nowy token i kopiuję go. Wracam do Devina, wklejam token, klikam „add” — i gotowe. Teraz mam wszystkie narzędzia z tej integracji z Supabase.

(Informacja dodatkowa: MCP — Model Context Protocol — to standard, dzięki któremu agent AI łączy się z zewnętrznymi usługami, takimi jak Vercel czy Supabase, i korzysta z ich funkcji).

Pomysł na produkt i strategia lead magnetu

Teraz przejdźmy do celu tego landing page’a. Na potrzeby filmu załóżmy, że wypuszczam produkt o nazwie Agent Tree — coś jak Linktree, ale dla umiejętności („skills”) agentów. Wiesz, jak ludzie tworzą Linktree z linkami sponsorowanymi i odnośnikami do innych platform społecznościowych? Chcę zrobić to samo, ale dla umiejętności agentów. Ludzie będą mogli rozdawać je za darmo jako lead magnety albo je sprzedawać.

Wypuścimy ten produkt później, bo zanim zbudujesz produkt, powinieneś zwalidować pomysł — sprawdzić, ilu ludzi jest nim faktycznie zainteresowanych. Dlatego zrobimy landing page, który poprowadzi do lead magnetu. Lead magnetem będzie PDF „Jak zmonetyzować umiejętności swoich agentów”. Landing page będzie miał przycisk kierujący do tego PDF-a, a żeby go dostać, trzeba podać e-mail, imię i kilka innych przydatnych pól. Wszystko to zapiszemy w bazie. Tak w skrócie wygląda plan: landing page prowadzący do lead magnetu, który pozwala zebrać mnóstwo adresów e-mail.

Przeprojektowanie strony na podstawie zdjęć

Kilka dni temu stworzyłem nowe zdjęcie siebie za pomocą AI. Miałem zdjęcie, które nie wyglądało najlepiej, więc chciałem coś ciekawszego. Znalazłem obraz na Instagramie i za pomocą AI połączyłem oba w jeden.

Teraz daję Devinowi plan. Chcę całkowicie zmienić styl landing page’a. W folderze Downloads umieszczam dwa obrazy: pierwszy to moje zdjęcie, które faktycznie ma trafić na stronę, a drugi to obraz referencyjny stylu, z którego Devin ma skorzystać.

Piszę: „W moich Downloads są dwa obrazy, które chcę, żebyś pobrał. Użyj zdjęcia mnie — tego bez tła. To jest zdjęcie, które ma być na stronie. Drugi obraz to referencja stylu, ale robimy coś nieco innego niż on — chcę tylko, żeby ogólny styl był podobny. Celem strony jest kierowanie ludzi do lead magnetu. Zbuduj sam landing page i przycisk do lead magnetu, ale nie twórz jeszcze strony lead magnetu — zrobimy to później. Chcę bardzo perswazyjną stronę, która kieruje ludzi do tego materiału”.

Prompt jest dość długi. Dodaję: „Zaktualizuj aplikację, która działa teraz lokalnie”. Potem najeżdżam na selektor modelu i podnoszę ustawienie na „high”. Używamy najlepszego modelu GPT, który jest niemal tak dobry jak Fable, i uruchamiamy prompt. Devin pracuje — to zajmie prawdopodobnie od trzech do pięciu minut. W sesjach widać jednego pracującego agenta.

Pierwsze poprawki i podmiana zdjęć

Gotowe. Wracam do przeglądarki i widzę: „Riley Brown, agenci AI dla twórców, pobierz przewodnik”. Po kliknięciu „pobierz przewodnik” wraca do strony głównej, bo tak poprosiłem. Na stronie jest tekst: „Wyślij mi playbook. Zmonetyzuj swoich agentów AI. Naucz się przekształcać agentów, których już budujesz, w produkty, usługi i powtarzalny przychód. Twoja publiczność nie potrzebuje więcej informacji — potrzebuje twojej pomocy”. Bardzo fajne.

Nie podoba mi się jednak font i ten dziwny brązowy kolor — jest po prostu brzydki. Robię zrzut ekranu, wskazuję element i piszę: „Napraw ten kolor”. Gdy to się wykonuje, robię kolejne zmiany równolegle.

Podmieńmy zdjęcie na inne moje ujęcie. Dodaję nowy obraz do Downloads i piszę do Devina: „W Downloads dodałem kolejny obraz, użyj go w tej sekcji”. Robię zrzut ekranu strony, wklejam do Devina i piszę: „Zastąp to zdjęcie obrazem, który ci dałem, a tło tej sekcji ustaw na jasnoniebieski — powinien to być ciekawy kolor akcentujący. Zrób, co będzie wyglądać najlepiej”. Odpalam kolejno te prompty.

Kolejkowanie promptów i strona PDF

Zanim poprzedni prompt się skończy, przygotowuję następny: „Teraz zrób stronę PDF-a. Niech ma jakiś naprawdę fajny element wyglądający jak PDF, ze wszystkimi polami, które muszę wypełnić. Nie podłączamy jeszcze Supabase — zrobimy to za chwilę. Chcę po prostu stronę PDF-a, która otwiera się po kliknięciu wszystkich tych przycisków »pobierz«”.

To kolejna przydatna rzecz w Devinie: mogę wcisnąć Enter i prompt zostaje zakolejkowany. Mogę wysłać go od razu, żeby pokierować modelem, albo zostawić w kolejce — jak tylko poprzednie zadanie się skończy, to ruszy.

Warto też wspomnieć, że Devin ma wbudowaną przeglądarkę i jest ona całkiem solidna. Wygląda dobrze zarówno w węższym, jak i w szerszym układzie. Widać zmianę: jasnoniebieskie tło przy moim zdjęciu prezentuje się dobrze. A teraz powstaje strona PDF-a — o, świetnie wygląda, zwłaszcza to tło. Ta strona podoba mi się bardziej.

Podłączenie bazy Supabase i zabezpieczony dashboard

Teraz chcę podłączyć Supabase, żeby wszystkie dane były przechowywane. Gdy ludzie wypełniają formularz, dane powinny trafiać do bazy, a potem zbudujemy z nich dashboard.

Piszę: „Zapisz wszystko w bazie danych za pomocą Supabase. Zrób to tak, żebyśmy za chwilę mogli stworzyć panel administracyjny dostępny tylko po podaniu hasła. Chcę móc przechowywać dane, gdy użytkownik wypełnia formularz. Na dole strony, w stopce, ma być odnośnik do dashboardu. Dashboard na razie może być pusty, ale hasło dostępu ma być przechowywane w bazie i wynosić 3694. Panel ma być bezpieczny”.

Ponieważ integrację z Supabase ustawiliśmy wcześniej, mamy już wszystkie potrzebne narzędzia i łatwo utworzymy bazę na te dane.

Testujmy. W przeglądarce wpisuję „Riley Brown”, swój e-mail, łączną liczbę obserwujących 10 000 i wybieram ulubioną platformę — TikTok. Klikam „wyślij mi przewodnik” i dostaję komunikat „jesteś na liście”. Przechodzę do Supabase — utworzył się projekt o nazwie „Devon”. W edytorze tabel wchodzę w „guide leads” i widzę dokładnie te dane, które przed chwilą wpisałem. Zapis do bazy zadziałał.

Generowanie i pobieranie PDF-a

Teraz proszę: „Stwórz PDF. Weź wszystkie informacje, które masz — jesteś bardzo mądry — i przygotuj PDF tak, żeby po kliknięciu »wyślij mi darmowy przewodnik« pojawiła się fajna animacja, potem pokazał się przewodnik z przyciskiem »pobierz teraz«, a po kliknięciu plik faktycznie pobrał się na komputer. Zrób ten PDF tak, żebym mógł go obejrzeć”.

Gdy gotowe, odświeżam przeglądarkę i testuję jako „Tim Johnson”, e-mail rick@tim.com, lokalizacja SF, obserwujący 6, platforma YouTube. Klikam „wyślij mi darmowy przewodnik”, potem „pobierz teraz” — i PDF pobiera się na pulpit. Mamy przykładowy PDF. To nic, że nie jest idealny; podoba mi się ten żółty, bo jest bardzo zauważalny. Po odświeżeniu bazy widać już dwa wpisy: Riley i Tim Johnson.

Budowa dashboardu z danymi testowymi

Teraz najlepsza część — zbudujmy dashboard. Po kliknięciu „dashboard” widać pole hasła; wpisuję je i wchodzę do panelu, który na razie jest pusty.

Piszę: „Stwórz najlepszy możliwy dashboard do tych danych. Wygeneruj mnóstwo danych testowych. Zmień pole »ulubiona platforma« na coś w rodzaju »platforma z największą liczbą obserwujących«, bo »ulubiona« nie ma większego sensu. Zrób najlepszy dashboard, jaki wymyślisz, i dodaj 115 wpisów z sensownymi danymi testowymi, żeby dało się go naprawdę zwizualizować”.

W trakcie generowania style są chwilowo rozjechane — to normalne, bo praca się jeszcze nie skończyła. W przeglądarce widać jednak, że dodał wszystkie dane do Supabase.

Po zakończeniu wpisuję hasło 3694 i patrzę na wynik. Mamy dashboard z podziałem zasięgu twórców na poziomy: nano, micro, mid-tier i macro. Jest mapa „gorących” lokalizacji twórców: Seattle, Atlanta, Paryż, Dallas, Phoenix, Londyn. Najwyższy zasięg ma Miles Taylor z 1,9. Jest sekcja dynamiki zgłoszeń, największa platforma, możliwość wyboru twórców, analityka. Landing page wygląda solidnie. Wysyłam testowe zgłoszenie z 4 milionami obserwujących jako „Jack Ripper” — i faktycznie pojawia się on w dashboardzie. To działający na żywo dashboard, ma nawet funkcję eksportu danych.

Publikacja: GitHub i Vercel

Skoro aplikacja nam się podoba, umieśćmy ją w internecie — to stosunkowo proste. Piszę: „Stwórz nowy projekt na GitHubie o nazwie Riley Land Lead Dash, nowe publiczne repozytorium. Potem wdróż to na Vercel, żeby było w sieci”.

GitHub możesz traktować jak Google Drive dla programistów — trzymasz tam swój projekt. Za każdym razem, gdy zaktualizujesz projekt na GitHubie, nastąpi też ponowne wdrożenie na Vercel, więc wszystko będzie na bieżąco. To temat na osobny film, ale to świetny start.

I gotowe — projekt jest na GitHubie jako „Riley Land Lead Dash”. Jest też na żywo pod adresem rilylandleaddash.vercel.app. Wchodzę na tę stronę — jest realnie w internecie, każdy może ją zobaczyć. Można wejść w playbook, przewinąć, otworzyć dashboard i po podaniu 3694 zobaczyć dane. Jesteśmy w sieci.

Podsumowanie

Jak widać, w Devinie możesz tworzyć bez pisania ani jednej linijki kodu. Możesz zbudować taką aplikację, umieścić ją w internecie i zrobić z niej narzędzie użyteczne dla zespołu marketingu, zespołu wzrostu czy działu operacji w firmie. Dziękuję Devinowi za sponsorowanie tego filmu. Świetnie się bawiłem, korzystając z tego narzędzia — szczególnie cieszy mnie wbudowana przeglądarka, dużo lepsza, niż pamiętałem z poprzedniego razu. Devin ma w zasadzie każdy model, jaki przyjdzie ci do głowy, a jego agenci działający w chmurze są naprawdę dobrzy.

10 najważniejszych takeaways — z kontekstem zastosowania

1.Devin pozwala budować działające aplikacje bez kodu

Na czym polega: Devin to edytor kodu sterowany przez AI, w którym opisujesz w języku naturalnym, co chcesz zbudować, a agent tworzy stronę lub aplikację. Autor twierdzi, że sam nie napisał ani jednej linijki kodu, a prowadzi kilka aplikacji i 139 repozytoriów.

Jak stosować: Zacznij od widoku agentów (nie edytora), opisz cel biznesowy prompty po prompcie i traktuj Devina jak wykonawcę, którym zarządzasz, a nie jak IDE.

Na co uważać: „Bez kodu” nie znaczy „bez odpowiedzialności” — nadal musisz testować efekty w przeglądarce, weryfikować zapisy do bazy i rozumieć, co robi każda integracja. Brak wiedzy technicznej utrudni diagnozę, gdy coś przestanie działać.

2.Flota agentów działających równolegle

Na czym polega: W zakładce sesji agenci pokazani są jak na tablicy Kanban; możesz uruchomić wielu naraz — kilku do jednej aplikacji albo po jednym na projekt.

Jak stosować: Rozbij większą pracę na niezależne zadania i odpalaj je równolegle, żeby nie czekać na jeden długi prompt. Kolejkuj prompty (Enter), aby ustawić je w sekwencji.

Na co uważać: Równoległe zmiany na tej samej aplikacji mogą wchodzić sobie w drogę i nadpisywać efekty. Przy zmianach zależnych od siebie lepiej wykonywać je po kolei niż równolegle.

3.Wybór modelu i poziomu „reasoning” ma znaczenie

Na czym polega: W selektorze można wybrać model (wbudowany, Claude, GPT, modele open source jak GLM) oraz podnieść ustawienie jakości/rozumowania do „high”. Autor przy dłuższym, złożonym promptcie ustawia „high”.

Jak stosować: Do prostych, krótkich zmian używaj tańszych/szybszych ustawień; do złożonych, wieloetapowych promptów podnieś model i poziom rozumowania.

Na co uważać: Wyższe ustawienia oznaczają dłuższy czas (autor mówi o 3–5 minutach) i zwykle wyższy koszt. Nazwy modeli z filmu są chwilowe — sprawdzaj aktualną ofertę, zanim je zasugerujesz.

4.Integracje przez MCP Marketplace (Vercel, Supabase)

Na czym polega: Devin ma wbudowany „Open MCP Marketplace”, z którego jednym kliknięciem podłącza się usługi zewnętrzne — Vercel do publikacji i Supabase do bazy danych.

Jak stosować: Podłącz integracje na początku projektu. Do Supabase wygeneruj token w panelu (supabase.com/dashboard/account/tokens) i wklej go do Devina; do Vercela wskaż subkonto i zatwierdź dostęp do projektów.

Na co uważać: Nadając „wszystkim projektom” i „zawsze pozwalaj”, dajesz agentowi szerokie uprawnienia. Trzymaj tokeny w bezpiecznym miejscu i rozważ ograniczenie zakresu dostępu, zwłaszcza w środowisku firmowym.

5.Landing page + lead magnet jako sprawdzony schemat pozyskiwania leadów

Na czym polega: Strona kieruje odwiedzających do darmowego materiału (PDF), za który użytkownik oddaje dane kontaktowe. To pozwala budować bazę osób realnie zainteresowanych produktem.

Jak stosować: Zaprojektuj perswazyjny landing page z jednym wyraźnym CTA prowadzącym do lead magnetu; zbieraj tylko te pola, których naprawdę potrzebujesz (imię, e-mail, kilka kwalifikujących).

Na co uważać: Zbieranie danych osobowych wymaga zgodności z przepisami (w UE — RODO): informacja o przetwarzaniu, zgoda, podstawa prawna. Film tego nie porusza — zadbaj o to samodzielnie.

6.Walidacja pomysłu przed budową produktu

Na czym polega: Autor celowo nie buduje jeszcze produktu (Agent Tree), tylko landing page z lead magnetem, żeby zmierzyć zainteresowanie, zanim zainwestuje w pełny produkt.

Jak stosować: Zanim zbudujesz produkt, wypuść stronę mierzącą popyt (zapisy, pobrania) i podejmij decyzję o budowie na podstawie realnych liczb.

Na co uważać: Zapis na darmowy materiał to słaby sygnał intencji zakupowej. Nie myl liczby leadów z popytem na płatny produkt — potwierdzaj gotowość do zapłaty innymi testami.

7.Sterowanie stylem przez zrzuty ekranu i obrazy referencyjne

Na czym polega: Autor przekazuje Devinowi własne zdjęcia oraz obraz referencyjny stylu z folderu Downloads, a poprawki zgłasza, wklejając zrzuty ekranu i wskazując konkretny element do zmiany.

Jak stosować: Do zmian wizualnych używaj konkretów — zrzut ekranu plus jasne polecenie („zamień to zdjęcie”, „tło na jasnoniebieski jako kolor akcentu”). Trzymaj zasoby (zdjęcia) w łatwo wskazywanym folderze.

Na co uważać: Obraz referencyjny może skłonić model do zbyt wiernego kopiowania — dopowiedz wprost, że chcesz jedynie „ogólnego stylu”. Pilnuj praw do zdjęć, zwłaszcza materiałów z Instagrama i przeróbek AI.

8.Weryfikuj zapisy danych bezpośrednio w Supabase

Na czym polega: Po wysłaniu testowego formularza autor sprawdza w edytorze tabel Supabase (tabela „guide leads”), czy dane rzeczywiście trafiły do bazy.

Jak stosować: Po każdej integracji z bazą zrób test end-to-end: wypełnij formularz i potwierdź wpis w tabeli. Rób to zanim skierujesz na stronę prawdziwy ruch.

Na co uważać: Agent może utworzyć projekt/tabelę pod nieoczekiwaną nazwą (tu: „Devon”). Sprawdzaj, gdzie faktycznie ląduje projekt i tabela, żeby później nie szukać danych po omacku.

9.Prosty dashboard z hasłem i danymi testowymi — ale to nie jest realne bezpieczeństwo

Na czym polega: Autor prosi o zabezpieczony hasłem dashboard (hasło 3694 przechowywane w bazie) i o wygenerowanie 115 wpisów testowych, żeby wizualizacje miały sens.

Jak stosować: Generuj dane testowe, by ocenić wygląd i użyteczność dashboardu przed wpuszczeniem realnych danych. Dodawaj eksport, gdy zespół ma pracować na tych danych.

Na co uważać: Krótkie hasło zapisane w bazie i wpisywane po stronie klienta to bardzo słabe zabezpieczenie panelu z danymi osobowymi. Do produkcji użyj prawdziwego uwierzytelniania i kontroli dostępu po stronie serwera.

10.Publikacja przez GitHub + Vercel z automatycznym redeployem

Na czym polega: Devin tworzy publiczne repozytorium na GitHubie i wdraża aplikację na Vercel; każda aktualizacja repozytorium wyzwala ponowne wdrożenie, więc wersja online jest zawsze aktualna.

Jak stosować: Trzymaj kod na GitHubie jako kopię zapasową i źródło prawdy, a Vercel podłącz do automatycznego wdrażania. To daje szybki cykl: zmiana → commit → redeploy.

Na co uważać: Publiczne repozytorium wystawia kod i potencjalnie konfigurację na widok wszystkich — nigdy nie umieszczaj w nim tokenów ani sekretów. Rozważ repozytorium prywatne i zmienne środowiskowe dla danych wrażliwych.