O czym jest ten film
- Kawa wypita rano (między 4:00 a południem) obniża ryzyko przedwczesnego zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych nawet o 31% — a po południu ten efekt ochronny zanika.
- Picie bardzo gorących napojów, w tym kawy, znacząco zwiększa ryzyko raka żołądka i przełyku; kluczowa jest temperatura, a nie sama kawa.
- Ostatnią kawę warto wypić najpóźniej 9 godzin przed snem, bo kofeina pogarsza sen nawet wtedy, gdy tego nie czujemy.
- Tempo metabolizowania kofeiny zależy od genu CYP1A2, a także od antykoncepcji, alkoholu i ciąży — i to zmienia bezpieczną porę picia.
- Kawa na czczo u osób zdrowych nie niszczy żołądka, ale może dawać przejściowe dolegliwości i szczególnie szkodzi po nieprzespanej nocy.
- Optymalna dla zdrowia dawka to 2–3 filiżanki dziennie; ok. 2 filiżanki mogą wręcz wydłużać życie w zdrowiu.
- Osoby z nadciśnieniem powinny ograniczyć się do 1 filiżanki dziennie i unikać kawy niefiltrowanej.
- Wolni metabolizatorzy kofeiny są znacznie bardziej narażeni na nadciśnienie przy większym spożyciu kawy.
- Kawa niefiltrowana (zalewajka, po turecku, z biurowych automatów, z french pressu) podnosi cholesterol LDL — winne są diterpeny kafestol i kahweol.
- Papierowy filtr zatrzymuje te związki niemal w 100% — to najważniejsza praktyczna wskazówka dla dbających o cholesterol.
Redakcyjne tłumaczenie
Wstęp — kawa to produkt niejednoznaczny
Ta sama kawa potrafi chronić serce albo tracić działanie ochronne — wszystko zależy od pory, o której ją wypijemy. W określonych okolicznościach picie kawy może też sprzyjać rakowi przełyku i żołądka, a pewien typ kawy szkodzi sercu. W tym odcinku omówię te oraz kilka innych praktycznych kwestii dotyczących picia kawy. Warto, żeby wiedział o nich każdy, kto sięga po małą czarną, bo w grę wchodzą naprawdę poważne choroby.
Kawa rano chroni serce
Doniesienia naukowe z 2025 roku rzucają nowe światło na porę picia kawy. Do tej pory mówiło się głównie o tym, żeby nie pić jej zbyt późno, bo utrudnia zasypianie — o czym jeszcze powiem. Ostatnio jednak pojawiły się dowody, że pora ma znaczenie dla czegoś więcej.
Okazuje się, że filiżanka kawy wypita w ściśle określonym oknie, między czwartą rano a południem, potrafi obniżyć ryzyko przedwczesnej śmierci z powodu chorób układu krążenia aż o 31%. Pijąc kawę wcześnie rano, zapewniamy więc organizmowi ochronę. Co ciekawe, efekt ten znika, jeśli sięgamy po kawę w dalszej części dnia.
Kluczem do zrozumienia tego zjawiska jest rytm dobowy. Każdego dnia w naszym ciele krążą cząsteczki prozapalne, których poziom nie jest stały — najwyższe i najbardziej niebezpieczne stężenie przypada na godziny poranne. To wtedy organizm jest najbardziej narażony na szkodliwe działanie stanów zapalnych, które uderzają w układ krążenia. I właśnie w tym momencie wkracza kawa, która ma potwierdzone silne właściwości przeciwzapalne. Wypicie jej przed południem pozwala zneutralizować poranną falę stanu zapalnego, a przez to zmniejsza ryzyko zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych.
Ciemniejsza — a raczej gorętsza — strona kawy: rak żołądka i przełyku
Porzućmy na chwilę zachwyty i przyjrzyjmy się gorętszej stronie czarnego naparu. Najnowsze badanie opublikowane na początku 2026 roku przyniosło niepokojące dowody, że kawa może sprzyjać rozwojowi niektórych nowotworów.
Naukowcy przeanalizowali nawyki bardzo dużej grupy — aż 328 000 osób — śledząc ich losy przez blisko 12 lat. Chcieli sprawdzić, jak picie gorącej kawy oraz herbaty wpływa na ryzyko raka żołądka. Wyniki okazały się pesymistyczne: częste spożywanie gorących napojów w dużych ilościach zwiększa ryzyko raka żołądka o 54 do nawet 69%. Wypijanie ponad ośmiu kubków gorących czy wręcz parzących napojów na dobę, w tym kawy, skutkowało ponad dwukrotnym wzrostem prawdopodobieństwa zachorowania.
Mechanizm bezlitośnie obnaża wrażliwość naszych tkanek na temperaturę. Regularne polewanie delikatnej śluzówki żołądka bardzo gorącymi naparami prowadzi do stałych mikrourazów, które z biegiem lat mogą stać się podłożem zmian nowotworowych. To jasny sygnał, żeby przed pierwszym łykiem dać kawie chwilę ostygnąć.
To samo działanie sprawia, że gorąca kawa sprzyja nie tylko rakowi żołądka, ale i rakowi przełyku. Praca opublikowana rok wcześniej potwierdziła, że osoby pijące gorące napoje mają aż o 97% wyższe ryzyko tego typu raka. Szczególnie niekorzystny efekt pojawia się, gdy temperatura kawy przekracza 60°C. Moim zdaniem idealnie, żeby wypijana kawa miała 50–55°C. Dodam, że sam dodatek chłodnego mleka lub napoju roślinnego powinien niemal natychmiast obniżyć temperaturę naparu do bezpiecznego poziomu.
Kofeina a sen: pij ostatnią kawę 9 godzin przed snem
Wróćmy jeszcze do pory picia kawy. W 2024 roku ukazała się obszerna praca, w której badacze przeanalizowali dane z 24 badań, żeby precyzyjnie wyliczyć, jak kofeina niszczy sen, i ustalić, o której godzinie można wypić ostatnią kawę, by go nie zaburzyć.
Opracowanie czarno na białym pokazuje, co dzieje się z ciałem w nocy po spożyciu kawy:
- Skrócenie snu — tracimy średnio aż 45 minut snu w ciągu nocy.
- Spadek efektywności snu — o 7%, czyli całkiem dużo.
- Trudności z zasypianiem — czas potrzebny na zaśnięcie wydłuża się średnio o 9 minut.
- Wybudzenia w nocy — spędzamy średnio 12 minut dłużej na wierceniu się i niespokojnym czuwaniu.
Co ważne, kofeina skraca najważniejsze, regeneracyjne fazy snu. Badacze ustalili też, że wcale nie musimy odczuwać zaburzeń — nie mieć problemów z zaśnięciem — a kawa i tak niszczy sen, co negatywnie odbija się na zdrowiu.
Kluczowym wnioskiem zespołu dr. Gardinera było wskazanie, że ostatnią kawę powinniśmy wypić najpóźniej 9 godzin przed snem. Jeśli więc chodzimy spać o 22:00, ostatnią kawę należy wypić najpóźniej o 13:00. To oczywiście wartość uśredniona, bo każdy metabolizuje kofeinę w nieco innym tempie.
Różnice bywają kolosalne, a wpływa na nie kilka czynników. Przede wszystkim predyspozycje genetyczne — istnieje gen, którego aktywność decyduje o tym, czy kofeinę metabolizujemy szybko, czy wolno. Mowa o genie CYP1A2. Jako ciekawostkę dodam, że coraz więcej laboratoriów diagnostycznych w Polsce oferuje badania pozwalające ocenić, czy jesteśmy bardzo wrażliwi na kofeinę.
Kawa na czczo — mity i prawda
Przez lata narosło wokół tego wiele mitów, a internet straszy, że poranny kubek kawy przed śniadaniem to przepis na zniszczenie żołądka. To wymaga komentarza.
Fizjologia pokazuje, że kawa pobudza produkcję kwasu solnego w żołądku. U osób zdrowych, z nieuszkodzoną błoną śluzową, ta nadprodukcja nie stanowi problemu — organizm doskonale sobie z nią radzi. Kawa na czczo nie uszkadza żołądka i nie powoduje wrzodów.
Problem może pojawić się gdzie indziej. U niektórych osób, nawet w pełni zdrowych, kawa na pusty żołądek wywołuje natychmiastowe, przejściowe dolegliwości, jak zgaga. Kawa silnie pobudza też perystaltykę jelit — w pustym przewodzie pokarmowym reakcja zachodzi szybciej i gwałtowniej, co u części osób oznacza nagłą potrzebę wizyty w toalecie. Naturalnie, jeśli ktoś już zmaga się z problemami trawiennymi — wrzodami, zapaleniem błony śluzowej, zespołem jelita drażliwego czy refluksem — picie kawy na czczo może te objawy zaostrzyć. Podkreślę jednak, że u osób zdrowych regularne picie kawy nie zwiększa ryzyka choroby refluksowej przełyku; może jedynie sprzyjać cofaniu się kwaśnej treści u kogoś, kto już na tę chorobę cierpi.
Kolejna kwestia to dynamika wchłaniania kofeiny. Gdy w żołądku i jelitach nie ma treści pokarmowej, kofeina nie konkuruje z niczym o wchłanianie i błyskawicznie przenika do krwiobiegu. U osób wrażliwych ten nagły skok stężenia może nasilać znane działania niepożądane: niepokój, rozdrażnienie, drżenie rąk.
Najbardziej zaskakujące wnioski płyną z badania sprzed pięciu lat. Naukowcy udowodnili, że wypicie kawy na czczo po nieprzespanej nocy zaburza gospodarkę węglowodanową. Kofeina przyjęta na pusty żołądek przy niewyspaniu sprawia, że organizm znacznie gorzej radzi sobie z przetwarzaniem węglowodanów. W efekcie, gdy po takiej kawie zjemy posiłek z węglowodanami, poziom glukozy może wystrzelić w górę gwałtowniej i mniej korzystnie niż wtedy, gdybyśmy kawy nie wypili.
Podsumowując: jeśli jesteś osobą zdrową, wyspaną i po porannej filiżance czujesz się dobrze — pusty żołądek nie jest przeszkodą. Jeśli jednak masz za sobą zarwaną noc lub wrażliwy układ pokarmowy, lepiej zjeść choćby mały posiłek przed pierwszym łykiem.
Co jeszcze spowalnia metabolizm kofeiny
Poza genami tempo przetwarzania kofeiny zmienia kilka czynników.
- Doustna antykoncepcja — okres półtrwania kofeiny wydłuża się o około 4 godziny. Jeśli więc zasada mówi o 9 godzinach przed snem, u kobiet stosujących antykoncepcję okres ten rośnie do około 12–13 godzin. Kładąc się spać o 22:00, ostatnią kawę należy wtedy wypić nie później niż o 9:00–10:00 rano.
- Alkohol, zwłaszcza w wyższych dawkach, spowalnia enzym rozkładający kofeinę i wydłuża jej działanie nawet o 70%. Dotyczy to większych ilości — rzędu 2,5 butelki piwa czy 3/4 butelki wina dziennie.
- Ciąża — starsze badanie pokazało, że w jej przebiegu, szczególnie w ostatnich 4 tygodniach, kofeina może działać ponad 3 razy dłużej. Jeśli ciężarna pije kawę, najlepiej robić to zupełnie rano — i dotyczy to nie tylko ostatniego trymestru. Przypomnę, że w ciąży zaleca się ograniczenie kofeiny ze wszystkich źródeł do maksymalnie 200 mg dziennie, co odpowiada mniej więcej 1–2 standardowym filiżankom kawy.
Ile kawy jest optymalne dla zdrowia
Dla większości osób kawa w określonych ilościach działa prozdrowotnie. Jeśli chodzi o korzyści takie jak mniejsza zapadalność na demencję, cukrzycę, niewydolność serca, depresję czy stłuszczenie wątroby, optymalna dawka to 2–3 filiżanki dziennie.
W jednym z najnowszych opracowań, z połowy 2025 roku, autorzy napisali wprost: „Nasze wyniki wskazują, że umiarkowane spożycie kawy — około 2 filiżanek dziennie — można zalecać jako cenny element zdrowej diety i może ono stanowić skuteczny środek pozwalający zwiększyć oczekiwaną długość życia”. Naukowcy sugerują więc, że 2 filiżanki dziennie mogą na tyle korzystnie wpływać na zdrowie, że wydłużają życie w zdrowiu.
Kawa a nadciśnienie tętnicze
Kofeina przyspiesza tętno i zwęża naczynia krwionośne, co podnosi ciśnienie. W większości przypadków efekt jest jednak przejściowy — zaczyna się po około 30 minutach i może trwać kilka godzin. Nie oznacza to automatycznie większego ryzyka nadciśnienia; przy regularnym piciu organizm się do kawy przyzwyczaja. Obszerne opracowanie obejmujące ponad 300 000 osób pokazało, że u większości ludzi kawa nie zwiększa ryzyka rozwoju nadciśnienia.
Inaczej jest u osób już chorujących. Japońskie badanie wykazało, że picie 2 i więcej filiżanek dziennie aż dwukrotnie zwiększa ryzyko przedwczesnej śmierci sercowo-naczyniowej u osób z nadciśnieniem. Ważne jednak: jedna filiżanka dziennie działa u nich ochronnie. Wniosek — mając nadciśnienie, nie powinniśmy pić więcej niż jedną porcję kawy dziennie.
Wracając do ogółu społeczeństwa: nie stwierdzono, by kawa sprzyjała nadciśnieniu — ale uwaga. Jedno z badań dowiodło, że o wpływie kawy na ciśnienie decyduje nie tylko ogólny stan zdrowia i ilość, lecz także geny wpływające na enzymy metabolizujące kofeinę. Osoby, które szybko metabolizują kawę, nie muszą martwić się o nadciśnienie — u nich kawa wręcz obniża jego ryzyko. Zupełnie inaczej jest u wolnych metabolizatorów. Naukowcy z Włoch zauważyli, że osoby wolno metabolizujące kawę, pijące 1–3 filiżanki dziennie, miały o 72% wyższe ryzyko utrwalonego nadciśnienia wymagającego leczenia, a pijące 4 filiżanki i więcej — ryzyko wyższe aż o 200%. Kawa istotnie podnosiła też ryzyko nadciśnienia u osób z wysokim wyjściowym poziomem hormonów stresu, a negatywny efekt kofeiny był dodatkowo potęgowany przez palenie tytoniu, które samo obkurcza naczynia i podnosi ciśnienie.
Praktyczne wskazówki:
- Jeśli niemal codziennie pijemy co najmniej 2–3 filiżanki kawy, warto zrobić badanie genetyczne, żeby sprawdzić tempo metabolizowania kofeiny. Jeśli się na nie nie decydujemy — wsłuchajmy się w ciało. Kołatanie serca, wewnętrzny niepokój, rozdrażnienie czy zimne dłonie utrzymujące się przez kilkadziesiąt minut lub kilka godzin po kawie najprawdopodobniej oznaczają, że jesteśmy wolnymi metabolizatorami. Wtedy 3–4 filiżanki dziennie mogą w dłuższej perspektywie zaszkodzić, a bezpieczna ilość to jedna kawa rano.
- Przy stwierdzonym nadciśnieniu picie dużych ilości kawy — a zwłaszcza niefiltrowanego espresso i kawy po turecku — znacząco podnosi ryzyko zawału. Lepiej restrykcyjnie trzymać się maksymalnie 1–2 filiżanek, najlepiej filtrowanych.
- Nigdy nie łączmy kawy z papierosem. U osób podatnych to połączenie daje wzmocniony skok ciśnienia i potężny wyrzut hormonów stresu, co niszczy śródbłonek wyściełający naczynia krwionośne.
Metoda parzenia a cholesterol — dlaczego filtr papierowy jest kluczowy
Dla zdrowia kluczowy nie jest sam owoc kawowca, lecz metoda parzenia. Tradycyjna kawa filtrowana (przelewowa) ma neutralny wpływ na lipidogram, czyli poziom cholesterolu — w przeciwieństwie do kawy niefiltrowanej.
Kawa naturalnie zawiera diterpeny: kafestol i kahweol. Zwłaszcza kafestol niekorzystnie podnosi poziom cholesterolu LDL — blokuje w wątrobie mechanizmy odpowiedzialne za wychwytywanie i neutralizowanie jego nadmiaru. Papierowy filtr zatrzymuje te związki niemal w 100%, co potwierdza całkiem nowe badanie z sierpnia 2025 roku. Naukowcy zauważyli przy tym, że poziom tych substancji w kawie z biurowych automatów był blisko 15 razy wyższy niż w kawie z tradycyjnego ekspresu przelewowego z filtrem papierowym.
Wynika to z tego, że producenci ekspresów poszli w stronę wygody i redukcji odpadów. Współczesne automaty biurowe oraz wiele domowych ekspresów zamiast jednorazowych filtrów papierowych używają wbudowanych, mikroskopijnych sitek stalowych lub nylonowych. Sitka świetnie zatrzymują fusy i dają klarowną kawę, ale są całkowicie bezradne wobec mikrokropelek tłuszczu, w których zawarte są kafestol i kahweol. Olej z tymi związkami bez przeszkód przedostaje się przez metalowe oczka do kubka. Picie kawy z takich urządzeń może spowodować niewyjaśniony wzrost LDL nawet u pacjentów, którzy zdrowo się odżywiają i dbają o ruch.
Wniosek: jeśli martwimy się o wysoki LDL, lepiej zrezygnować z kawy zalewanej wrzątkiem w kubku lub parzonej po turecku. Lepiej pić kawę z aeropressu lub ekspresu przelewowego — ale ważne, żeby miały papierowe filtry. Kawa z french pressu również plasuje się na dole stawki: zawiera znacznie więcej tych związków niż kawa filtrowana i tylko nieco mniej niż typowa zalewajka czy kawa z automatów bez papierowego filtra. Dbając o cholesterol, warto po zaparzeniu we french pressie przelać napar do kubka przez zwykły filtr papierowy. Stracimy kilka sekund i kilka groszy, ale olej z niekorzystnymi związkami zostanie wychwycony.
W liczbach: regularne picie niefiltrowanej kawy może realnie podnieść LDL o 20–30 mg/dl — to naprawdę sporo. Duże badanie obserwacyjne obejmujące ponad pół miliona osób pokazało, że starsze osoby pijące kawę niefiltrowaną mają o 19% wyższe ryzyko przedwczesnego zgonu sercowo-naczyniowego, podczas gdy u pijących kawę filtrowaną ryzyko to było niższe o 20–30%. Dlatego jeśli ktoś zmaga się z podwyższonym LDL, proponuję parzyć kawę z użyciem filtrów papierowych.
Podsumowanie
Kawa to bardzo specyficzny produkt — działa na organizm zależnie od tego, kiedy i jak ją pijemy oraz jakie mamy geny. Obiektywnie nie da się więc powiedzieć, że jest po prostu dobra albo zła. Biorąc pod uwagę wszystko, co dziś omówiłem, sam skłaniam się jednak ku temu, że kawa to produkt prozdrowotny — ale nie dla każdego i nie w każdych okolicznościach. Podobnie jest z czekoladą: nie każdy jej rodzaj jest korzystny, a u niektórych osób bywa przeciwwskazana.
10 najważniejszych takeaways — z kontekstem zastosowania
1.Pij kawę rano, nie po południu
Na czym polega: Kawa wypita między 4:00 a południem obniża ryzyko przedwczesnego zgonu sercowo-naczyniowego nawet o 31%, bo jej działanie przeciwzapalne trafia dokładnie w poranną falę cząsteczek prozapalnych. Po południu efekt ochronny zanika.
Jak stosować: Główną porcję kawy przesuń na pierwszą połowę dnia, najlepiej przed południem.
Na co uważać: To nie znaczy „im więcej, tym lepiej” — korzyść dotyczy pory, a nie ilości; dawkowanie i tak trzymaj w granicach 2–3 filiżanek.
2.Nie pij kawy zbyt gorącej
Na czym polega: Bardzo gorące napoje (powyżej 60°C) zwiększają ryzyko raka żołądka o 54–69%, a przy ponad 8 kubkach dziennie ryzyko rośnie ponad dwukrotnie; ryzyko raka przełyku jest wyższe nawet o 97%. Winne są mikrourazy śluzówki od wysokiej temperatury.
Jak stosować: Dąż do temperatury picia 50–55°C. Daj kawie ostygnąć albo dolej chłodnego mleka lub napoju roślinnego, co niemal natychmiast obniża temperaturę do bezpiecznej.
Na co uważać: Zagrożeniem jest temperatura, nie sama kawa — herbata i inne parzące napoje działają tak samo.
3.Ostatnia kawa najpóźniej 9 godzin przed snem
Na czym polega: Kofeina skraca sen średnio o 45 minut, obniża jego efektywność o 7% i tnie regeneracyjne fazy — nawet gdy subiektywnie zasypiasz bez problemu.
Jak stosować: Przy śnie o 22:00 ostatnią kawę wypij do 13:00. Traktuj tę godzinę jako punkt wyjścia i cofnij ją, jeśli sen jest płytki.
Na co uważać: To wartość uśredniona; wolni metabolizatorzy oraz osoby na antykoncepcji potrzebują jeszcze wcześniejszej granicy.
4.Znaj swoje tempo metabolizowania kofeiny
Na czym polega: Gen CYP1A2 decyduje, czy jesteś szybkim, czy wolnym metabolizatorem kofeiny, co zmienia zarówno bezpieczną porę, jak i bezpieczną ilość kawy.
Jak stosować: Przy regularnym piciu 2–3+ filiżanek rozważ badanie genetyczne (dostępne w Polsce). Bez badania obserwuj ciało: kołatanie serca, niepokój, rozdrażnienie i zimne dłonie przez wiele minut po kawie wskazują na wolny metabolizm.
Na co uważać: Jeśli jesteś wolnym metabolizatorem, 3–4 filiżanki dziennie mogą szkodzić — ogranicz się do jednej kawy rano.
5.Uwzględnij antykoncepcję, alkohol i ciążę
Na czym polega: Doustna antykoncepcja wydłuża okres półtrwania kofeiny o ~4 godziny, alkohol wydłuża jej działanie nawet o 70%, a ciąża (zwłaszcza ostatnie tygodnie) — ponad 3-krotnie.
Jak stosować: Przy antykoncepcji ostatnią kawę pij do 9:00–10:00 rano. W ciąży pij kawę tylko rano i ogranicz kofeinę ze wszystkich źródeł do maks. 200 mg dziennie (1–2 filiżanki).
Na co uważać: Efekty się kumulują — antykoncepcja plus wieczorny alkohol mogą wydłużyć działanie kofeiny znacznie bardziej, niż się spodziewasz.
6.Kawa na czczo — zależy od stanu i wyspania
Na czym polega: U osób zdrowych kawa na pusty żołądek nie powoduje wrzodów, ale może dawać zgagę, gwałtowną perystaltykę i szybki skok kofeiny; po nieprzespanej nocy zaburza dodatkowo gospodarkę węglowodanową.
Jak stosować: Jeśli jesteś zdrowy, wyspany i czujesz się dobrze — pij spokojnie na czczo. Po zarwanej nocy lub przy wrażliwym żołądku zjedz najpierw choćby mały posiłek.
Na co uważać: Przy wrzodach, refluksie, zapaleniu śluzówki czy jelicie drażliwym kawa na czczo może zaostrzyć objawy.
7.Optymalna dawka to 2–3 filiżanki dziennie
Na czym polega: Taka ilość wiąże się z mniejszym ryzykiem demencji, cukrzycy, niewydolności serca, depresji i stłuszczenia wątroby; około 2 filiżanki mogą wręcz wydłużać życie w zdrowiu.
Jak stosować: Traktuj 2–3 filiżanki jako rozsądny cel dla zdrowej osoby, a nie jako minimum do „nadganiania”.
Na co uważać: Ta zasada dotyczy ogółu zdrowych ludzi — przy nadciśnieniu i wolnym metabolizmie limity są niższe.
8.Przy nadciśnieniu maksymalnie 1 filiżanka
Na czym polega: U osób z nadciśnieniem 2 i więcej filiżanek dziennie dwukrotnie zwiększa ryzyko przedwczesnego zgonu sercowo-naczyniowego, a jedna filiżanka działa ochronnie.
Jak stosować: Mając nadciśnienie, ogranicz się do 1 (najwyżej 2) filiżanek, najlepiej filtrowanych.
Na co uważać: Unikaj niefiltrowanego espresso i kawy po turecku oraz nigdy nie łącz kawy z papierosem — to razem daje groźny skok ciśnienia i wyrzut hormonów stresu niszczący śródbłonek.
9.Wolni metabolizatorzy są bardziej narażeni na nadciśnienie
Na czym polega: U osób wolno metabolizujących kawę 1–3 filiżanki dziennie podnoszą ryzyko utrwalonego nadciśnienia o 72%, a 4 i więcej — o 200%. Efekt nasilają wysokie hormony stresu i palenie.
Jak stosować: Jeśli podejrzewasz u siebie wolny metabolizm (objawy jak w punkcie 4), ogranicz kawę do jednej porcji rano i zredukuj stres oraz palenie.
Na co uważać: U szybkich metabolizatorów jest odwrotnie — kawa może obniżać ryzyko nadciśnienia, więc nie przenoś cudzych limitów na siebie bez znajomości własnego metabolizmu.
10.Wybieraj kawę filtrowaną papierowo, jeśli dbasz o cholesterol
Na czym polega: Diterpeny kafestol i kahweol z kawy niefiltrowanej podnoszą LDL o 20–30 mg/dl i wiążą się z 19% wyższym ryzykiem zgonu sercowo-naczyniowego u starszych osób. Papierowy filtr zatrzymuje je niemal w 100%; kawa z automatów miała ich ok. 15 razy więcej niż przelewowa.
Jak stosować: Przy podwyższonym LDL pij kawę z ekspresu przelewowego lub aeropressu z papierowym filtrem. Kawę z french pressu przelewaj przez filtr papierowy przed wypiciem.
Na co uważać: Metalowe i nylonowe sitka w automatach i ekspresach domowych nie chronią — przepuszczają tłuszcz z niekorzystnymi związkami, więc klarowna kawa wcale nie znaczy zdrowa dla lipidogramu.