Claude Sonnet 5 just dropped. I'm changing how I use AI...

2026-06-30Alex FinnAI zagraniczny
Claude Sonnet 5 just dropped. I'm changing how I use AI...

Robocza publikacja redakcyjna na podstawie publicznego transkryptu YouTube. Źródło: YouTube.

O czym jest ten film

  1. Anthropic wypuściło Claude Sonnet 5 — pełną aktualizację numeru wersji, a nie kosmetyczną poprawkę.
  2. Sonnet 5 pokonuje poprzedni model Opus 46 i zbliża się osiągami do obecnego Opus 48, przy znacznie niższej cenie.
  3. Autor testuje model w praktyce, budując symulator łodzi 3D, i porównuje wynik z ChatGPT 5.5.
  4. Omawia strategię łączenia modeli w Claude Code: Opus 48 w trybie Ultra do planowania, Sonnet 5 do wykonania.
  5. Radzi, jak przełączyć się na Sonnet 5 w narzędziach Hermes i OpenClaw poprzez API.
  6. Podaje przybliżone dane kosztowe: Sonnet 5 kosztuje około połowę ceny Opus 48 przy tylko niewielkim spadku skuteczności.
  7. Wspomina o nadchodzącym powrocie modelu Claude Fable 5, wraz z wymogiem weryfikacji tożsamości i płatnego dostępu przez API.
  8. Podkreśla, że Sonnet 5 nie zastępuje Opus 48 całkowicie, lecz w konkretnych, tańszych zastosowaniach.
  9. Poleca desktopową wersję Claude Code jako preferowany sposób korzystania z modeli Anthropic.
  10. Zachęca widzów do udziału w płatnym bootcampie dotyczącym Sonnet 5 w ramach społeczności autora.

Redakcyjne tłumaczenie

Duża aktualizacja od Anthropic

Stało się — Claude Sonnet 5 właśnie trafił na rynek i jest zdecydowanie najlepszym stosunkiem jakości do ceny wśród obecnie dostępnych modeli AI. Oferuje wydajność zbliżoną do Opus 48, ale za ułamek kosztu. W tym materiale omówię wszystkie zmiany w Sonnet 5, a przede wszystkim powiem, jak powinniście z niego korzystać już teraz — czy warto używać go w Hermes, w OpenClaw, w Claude Code, a gdzie w ogóle nie powinniście go dotykać. Podzielę się też kilkoma wskazówkami, jak wycisnąć z tego modelu maksimum od razu po premierze. Na koniec omówię, co to może oznaczać dla modelu Claude Fable 5.

To duża premiera — pełna zmiana numeru wersji. To nie jest przejście z 4.8 na 4.9. To Sonnet 5, pełny skok wersji, a wraz z nim przychodzi mnóstwo istotnych zmian.

Wydajność: Sonnet 5 kontra Opus

Zacznijmy od wydajności. Po pierwsze — model dosłownie miażdży Opus 46. Przypomnijcie sobie, jakieś półtora miesiąca temu Opus 46 zadebiutował i był naprawdę dobry. Teraz ten lżejszy, tańszy, szybszy model go przewyższa. To ogromna sprawa, bo Claude od dawna jest liderem wśród modeli agentowych. Jeśli chodzi o narzędzia typu OpenClaw czy Hermes, nic się z nim nie równa. Wiele osób narzekało, że w Hermes trzeba płacić ceny API za modele Claude — teraz nie trzeba płacić już tak dużo, bo można korzystać z Sonnet 5. Jest niemal tak dobry jak Opus 48, a Opus 48, moim zdaniem, jest obecnie najinteligentniejszym modelem na świecie — nie licząc Fable 5, ale o tym później.

(Informacja dodatkowa: Opus 48, Sonnet 5 i Fable 5 to oznaczenia kolejnych wersji modeli z rodziny Claude, rozwijanych przez firmę Anthropic — Opus to zwykle wariant „najmocniejszy”, Sonnet „zrównoważony“, a Fable to nazwa wspominana przez autora jako osobny, bardziej zaawansowany model.)

Znacznie niższa cena

To duża sprawa — ułamek dotychczasowej ceny. Wszyscy dookoła narzekają ostatnio, że AI stało się zbyt drogie. Ludzie narzekają na ceny API za Claude w Hermes i w OpenClaw — a tu mamy ułamek dotychczasowego kosztu, czyli ogromną oszczędność. Jeśli jesteście choć trochę podobni do mnie, wasze zużycie w Hermes przy korzystaniu z Claude jest poza kontrolą — ja w ostatnim miesiącu wydałem 1300 dolarów na tokeny Claude w Hermes. Więc tak, to bardzo mile widziana aktualizacja.

Model jest też znacznie szybszy, co było wyraźnym problemem Opus — potrafi bywać dość wolny. Największe usprawnienia dotyczą rozumowania, korzystania z narzędzi, kodowania i pracy wymagającej wiedzy — czyli, jak to nazywam, czterech filarów pracy agentowej. Uważam, że to model, który Anthropic wypuściło z myślą o dopięciu zastosowań w OpenClaw i Hermes. To nie jest wasz Claude Code, model do nieskończonych, autonomicznych pętli agentowych. To model do pracy z Hermes, z OpenClaw, do podstawowych zadań programistycznych — agent, który wam partneruje.

Liczby i benchmarki

Spójrzmy szybko na liczby. Sonnet 5 dosłownie miażdży Sonnet 46 praktycznie w każdym mierzalnym benchmarku. W porównaniu z Opus 48 nie wygrywa w żadnym konkretnym teście, ale podchodzi bardzo, bardzo blisko. Odrobinę lepszy jest w pracy wymagającej wiedzy, natomiast w pozostałych obszarach, w tym w obsłudze komputera, wyniki są bardzo zbliżone. To robi wrażenie, bo za Sonnet 5 płacicie znacznie mniej niż za Opus. Dlatego właśnie warto teraz podpiąć go dosłownie wszędzie.

Jeśli spojrzeć na stosunek kosztu do wydajności — za podobne zadanie płacicie około 8 dolarów przy Opus 48 na poziomie „medium”. Za analogiczne zadanie w Sonnet 5 płacicie mniej więcej połowę tej kwoty, tracąc jedynie około 5 punktów procentowych skuteczności. To naprawdę dobry wynik, zwłaszcza jeśli korzystacie z jakichkolwiek agentów.

(Informacja dodatkowa: podane w materiale liczby, np. „8 dolarów” czy „5%”, pochodzą z porównań benchmarkowych prezentowanych przez autora na ekranie w trakcie nagrania — transkrypt nie zawiera dokładnego źródła tych danych.)

Test w praktyce: symulator łodzi 3D

Zróbmy tak: najpierw szybki test wydajności Sonnet 5 w starciu z ChatGPT 5.5, a potem przejdziemy do tego, jak najlepiej z niego korzystać. Pokażę też kilka dobrych praktyk dotyczących Claude Code oraz Hermes.

Pracuję w wersji desktopowej Claude Code — uważam, że to najlepszy sposób korzystania z Claude. Wiele osób korzysta z wersji CLI, ale ja wolę desktop — można świetnie monitorować wszystkie sesje, interfejs jest naprawdę przyjemny, można podpiąć dowolne rozszerzenia. Ja korzystam z Linear i kilku innych wtyczek. Polecam ten sam wybór. W prawym dolnym rogu widać wybór modelu — Sonnet 5. Żegnaj, Fable 5. Witaj, Sonnet 5.

Wpisuję prompt, który wyślę też do ChatGPT 5.5, żeby porównać dwa porównywalne modele. Zadanie polega na zbudowaniu rozbudowanego symulatora łodzi 3D. Prompt zamieszczę poniżej, żebyście mogli go skopiować i przetestować sami. Wysyłam zapytanie jednocześnie do ChatGPT 5.5 w trybie „medium” i sprawdzimy, który model wypadnie lepiej.

Zacznijmy od ChatGPT 5.5. To jego symulator statku 3D. W prompcie prosiłem o możliwość konfiguracji deszczu, wiatru i fal — wynik jest trochę rozczarowujący. Po pierwsze, w ogóle nie mogę poruszać kamerą. Po drugie, statek się nie porusza. Po trzecie, woda się nie porusza. Deszcz akurat wypadł naprawdę nieźle — bardzo dużo deszczu. Sprawdźmy wysokość fal — nic się nie dzieje. Gęstość deszczu — rzeczywiście dużo deszczu. Pogoda w dzień wygląda nieźle, w nocy już gorzej.

Spójrzmy teraz na to, co zrobił Sonnet 5. Podoba mi się bardziej. Fale się poruszają, statek się porusza. Czy pada deszcz? Nie do końca, choć widać coś w rodzaju błyskawicy — ale sposób, w jaki wyglądają statek i fale, podoba mi się dużo bardziej. Zwiększmy siłę wiatru — fale robią się większe, uderzają w statek. Statek szaleje, nie chciałbym być na jego pokładzie w takich warunkach. Robi wrażenie — na podstawie tego testu wygląda na to, że wynik jest lepszy niż w ChatGPT 5.5.

Jedna uwaga dotycząca cen: mimo że wyniki Sonnet 5 podobają mi się bardziej niż ChatGPT, a interfejs Claude jest zdecydowanie lepszy — nie wiem, czemu ChatGPT wciąż ma problem z UI — to pod względem cenowym ChatGPT wciąż wypada zdecydowanie lepiej niemal w każdym aspekcie. Jeśli więc cena jest dla was ważna, jeśli płacicie za API do czystych zadań programistycznych, jak w tym teście, wciąż bardziej skłaniałbym się ku ChatGPT.

Strategia w Claude Code: Opus do planowania, Sonnet do wykonania

Wracamy do Claude Code Desktop — wciąż uważam, że to najlepszy sposób korzystania z Claude i Claude Code. Oto jak warto korzystać z Sonnet: używajcie go do wszystkich podstawowych zadań programistycznych, a Opus 48 w trybie Ultra zarezerwujcie do planowania i naprawdę złożonych zadań.

Przykładowo, zaczynam nowy projekt — aplikację do zwiększania produktywności. Przechodzę w tryb planowania, wybieram Opus 48 i uruchamiam Ultra Code. To rozwiązanie jest raczej bezpieczne tylko wtedy, gdy macie plan 20x Max. Jeśli macie niższy plan, prawdopodobnie lepiej skorzystać z trybu Max. Ale jeśli macie 20x, włączcie Ultra Code — tam odbywa się planowanie całej aplikacji. Jeśli budujecie aplikację, planujecie rozbudowaną funkcjonalność, wchodzicie w tryb planowania i uruchamiacie Ultra Code.

Podoba mi się Ultra Code, bo w każdej chwili może uruchomić workflow — czyli funkcję subagentów Claude, w ramach której model potrafi uruchomić nawet tysiące subagentów do wykonania pracy za was. Mam gotowy prompt do zbudowania tej aplikacji produktywnościowej — to w zasadzie klon Notion. Wysyłam go w trybie planowania z Ultra Code. Model zużyje mnóstwo mocy obliczeniowej, żeby dobrze zaplanować projekt.

(Informacja dodatkowa: „workflow” i „subagenci” odnoszą się do funkcji Claude Code pozwalającej modelowi delegować fragmenty zadania mniejszym instancjom modelu działającym równolegle.)

I tu jest sedno sprawy: kiedy przechodzicie do faktycznego wykonania, nie potrzebujecie już aż tak dużej mocy obliczeniowej — jeśli sam etap planowania został wykonany z użyciem dużej mocy, a plan jest naprawdę szczegółowy, do samej realizacji nie musicie używać najinteligentniejszego modelu na świecie. Dlatego do planowania wciąż używamy Opus 48, ale za chwilę do wykonania tego szczegółowego planu użyjemy Sonnet 5.

Przechodzimy przez tryb planowania — model zadaje mnóstwo trafnych pytań: czy aplikacja ma być wieloosobowa, jakie wsparcie dla pisania powinna mieć, czy to ma być system do notatek. Tak, chcemy funkcjonalność zbliżoną do Notion AI. To zresztą świetna strategia — jeśli płacicie za jakąś aplikację, po prostu odtwórzcie ją w Claude i zaoszczędźcie mnóstwo pieniędzy. Ustalamy, że najpierw budujemy MVP. Model przechodzi do budowania planu.

I tu jest to, co uwielbiam — uruchamia workflow do zaprojektowania architektury. Widać, jak uruchamia mnóstwo subagentów do zaprojektowania architektury. Z Sonnet tak się nie dzieje — dlatego właśnie warto do tego etapu używać Opus, żeby uzyskać maksymalną moc obliczeniową w najważniejszej części, czyli planowaniu. Spójrzcie na to — pięć agentów działa równolegle, mnóstwo tokenów, mnóstwo użycia narzędzi. Świetna sprawa.

Plan został gotowy, zapisany w pliku markdown, co jest naprawdę wygodne. Teraz przełączam się na Sonnet 5. Ponieważ mamy tak dobrze zbudowany plan, możemy uruchomić Sonnet 5 w trybie „medium” — to będzie bardzo tanie. Wystarczy powiedzieć: „Dobrze, teraz zrealizuj ten plan”, i Sonnet 5 zabiera się do pracy. Gdybyśmy robili to na Opus 48, kosztowałoby to znacznie więcej — byłoby to bardzo drogie. Ale ponieważ Sonnet 5 przewyższył już Opus 46 i jest niemal na poziomie Opus 48, możemy uruchomić realizację na Sonnet i uzyskać projekt tej samej jakości za znacznie niższą cenę. To świetna wiadomość, jeśli korzystacie z tańszych planów.

Jak przełączyć się na Sonnet 5 w Hermes i OpenClaw

Jeśli chodzi o Hermes, agentów i OpenClaw — jeśli oglądacie ten materiał niedługo po jego publikacji, Sonnet 5 może jeszcze nie być widoczny na liście dostępnych modeli. Możecie jednak wejść do ustawień swojego agenta, jeśli korzystacie już z API Claude, i po prostu przełączyć string API na wersję Sonnet 5 — nazwę modelu warto sprawdzić w internecie. Agent przełączy model w tle i będziecie gotowi do pracy na nowym Sonnet 5. Rekomenduję korzystanie z Sonnet 5 już teraz w Hermes i OpenClaw.

Claude wciąż tworzy najlepsze modele, jeśli chodzi o zastosowania agentowe — naprawdę nie ma tu konkurencji. ChatGPT 5.5 jest użyteczny, ale to Claude jest najlepszy. Problemem wciąż pozostaje wysoka cena, a Sonnet 5 właśnie ją obniża. Polecam korzystanie z Sonnet 5 przez API.

Co z Claude Fable 5?

Jeśli chodzi o Fable 5, wygląda na to, że model wkrótce wróci. W kodzie Claude Code znaleziono szereg fragmentów wskazujących na Fable 5 — wynika z nich, że dostęp będzie wymagał użycia API, a także weryfikacji tożsamości. Będzie więc trzeba potwierdzić, że korzysta się z modelu z terenu Stanów Zjednoczonych. Jeśli jesteście spoza USA, przykro mi. Jeśli jesteście w USA, przygotujcie się na podanie swoich danych identyfikacyjnych, żeby móc z niego korzystać — trudno, taka jest cena.

Osobiście podam swoje dane, żeby móc korzystać z tego modelu. Nie robię niczego szalonego ani nielegalnego z AI, więc naprawdę nie mam się czego obawiać. Ale dobra wiadomość jest taka, że Fable 5 wraca już bardzo, bardzo niedługo. Zła wiadomość — trzeba będzie płacić ceny API oraz zweryfikować tożsamość, żeby z niego korzystać. Tak to już jest.

Podsumowanie

To tyle, jeśli chodzi o Sonnet 5. Dla mnie osobiście nie zastępuje Opus 48 — zastępuje go wyłącznie w tanich, szybkich i prostych zadaniach, w sytuacjach, w których chcę zaoszczędzić pieniądze, na przykład korzystając z OpenClaw i Hermes, bo wydaję na nie tysiące dolarów miesięcznie. To powinno nieco obniżyć moje rachunki, dając przy tym wydajność porównywalną z Opus 46. Nie jest to więc pełny zamiennik Opus, ale zamiennik w ściśle określonych, strategicznych obszarach.

10 najważniejszych takeaways — z kontekstem zastosowania

1.Sonnet 5 to pełna aktualizacja, nie kosmetyczna łatka

Na czym polega: Anthropic wypuściło Sonnet 5 jako pełny skok wersji, a nie drobną poprawkę (jak przejście z 4.8 na 4.9), z istotnymi zmianami w rozumowaniu, korzystaniu z narzędzi, kodowaniu i pracy opartej na wiedzy.

Jak stosować: Traktujcie tę premierę jako moment do przetestowania modelu w swoich dotychczasowych narzędziach i workflowach — zwłaszcza tam, gdzie wcześniej korzystaliście z droższych modeli.

Na co uważać: Autor opiera swoją ocenę głównie na benchmarkach i jednym subiektywnym teście — warto zweryfikować wydajność na własnych, konkretnych zadaniach przed pełnym przejściem.

2.Sonnet 5 zbliża się do Opus 48 przy niższej cenie

Na czym polega: Model nie przewyższa Opus 48 w żadnym pojedynczym benchmarku, ale podchodzi bardzo blisko, jednocześnie kosztując wyraźnie mniej — według przywołanych danych około połowy ceny przy zaledwie 5-punktowym spadku skuteczności.

Jak stosować: W zadaniach o umiarkowanej złożoności warto rozważyć przełączenie się z Opus na Sonnet, żeby ograniczyć koszty bez dużej straty jakości.

Na co uważać: Różnica 5% w benchmarku może przekładać się na zauważalnie gorsze wyniki w bardzo złożonych, wymagających zadaniach — dla nich Opus może wciąż być lepszym wyborem.

3.Podział pracy: Opus do planowania, Sonnet do wykonania

Na czym polega: Rekomendowana strategia w Claude Code polega na użyciu Opus 48 w trybie Ultra (z workflow i subagentami) do zaplanowania projektu, a następnie Sonnet 5 do realizacji już gotowego, szczegółowego planu.

Jak stosować: Przy większych projektach programistycznych stwórzcie najpierw szczegółowy plan przy pomocy droższego, mocniejszego modelu, a dopiero potem oddajcie wykonanie tańszemu modelowi — to pozwala zaoszczędzić bez utraty jakości architektury.

Na co uważać: Ta strategia opłaca się tylko wtedy, gdy plan rzeczywiście jest szczegółowy — słaby plan przełoży się na słabsze wykonanie niezależnie od modelu wykonawczego.

4.Tryb Ultra Code wymaga wyższego planu subskrypcyjnego

Na czym polega: Autor zaznacza, że korzystanie z trybu Ultra Code jest „bezpieczne” głównie na planie 20x Max — przy niższych planach lepiej korzystać z trybu Max.

Jak stosować: Przed uruchomieniem Ultra Code na dużych, kosztownych zadaniach sprawdźcie, jaki macie plan subskrypcyjny, żeby uniknąć niespodziewanie wysokich rachunków.

Na co uważać: Materiał nie precyzuje dokładnych progów kosztowych ani limitów planów — warto zweryfikować aktualny cennik i limity bezpośrednio u dostawcy przed użyciem.

5.Sonnet 5 obniża koszty korzystania z Hermes i OpenClaw

Na czym polega: Wcześniej korzystanie z modeli Claude w Hermes czy OpenClaw wymagało płacenia cen API, co dla niektórych użytkowników generowało bardzo wysokie rachunki (autor podaje przykład 1300 dolarów miesięcznie).

Jak stosować: Jeśli korzystacie z tych narzędzi i martwicie się kosztami, przełączcie się na Sonnet 5 przez API, żeby zachować zbliżoną jakość agentową przy niższych wydatkach.

Na co uważać: Sonnet 5 może nie być od razu dostępny na liście modeli w danym narzędziu — trzeba ręcznie podmienić identyfikator (string) modelu w konfiguracji API.

6.Ręczne przełączenie modelu w narzędziach zewnętrznych

Na czym polega: Jeśli Sonnet 5 nie pojawia się jeszcze automatycznie w interfejsie danego agenta, można ręcznie podmienić identyfikator modelu API w konfiguracji, aby wymusić korzystanie z nowej wersji.

Jak stosować: Sprawdźcie w internecie dokładny string identyfikujący model Sonnet 5 i wklejcie go w ustawieniach API swojego agenta (Hermes, OpenClaw itd.).

Na co uważać: Materiał nie podaje dokładnej nazwy identyfikatora modelu — należy zweryfikować ją w oficjalnej dokumentacji Anthropic, żeby uniknąć błędów konfiguracji.

7.W czystym kodowaniu ChatGPT wciąż wygrywa cenowo

Na czym polega: Mimo że w subiektywnym teście autora wyniki wizualne Sonnet 5 (symulator 3D) i sam interfejs Claude podobały mu się bardziej, ceny ChatGPT pozostają wyraźnie niższe niemal we wszystkich aspektach czystych zadań programistycznych.

Jak stosować: Jeśli priorytetem jest minimalizacja kosztów API przy zadaniach czysto programistycznych, warto porównać oba modele na własnym przypadku użycia, zamiast automatycznie wybierać Claude.

Na co uważać: To ocena subiektywna, oparta na jednym teście jednego autora — nie jest to formalny benchmark i wyniki mogą się różnić w zależności od zadania.

8.Sonnet 5 nie zastępuje Opus 48 całkowicie

Na czym polega: Autor jasno zaznacza, że dla niego Sonnet 5 zastępuje Opus 48 tylko w tanich, szybkich i prostych zadaniach — nie w pełni, lecz strategicznie, tam gdzie liczy się oszczędność.

Jak stosować: Zachowajcie Opus 48 (lub inny najmocniejszy dostępny model) do zadań wymagających maksymalnej jakości i złożonego rozumowania, a Sonnet 5 traktujcie jako model „roboczy” do codziennych, powtarzalnych zadań.

Na co uważać: Nie warto przełączać się bezkrytycznie na tańszy model we wszystkich kontekstach — dla zadań o wysokiej stawce jakość wciąż może uzasadniać wyższy koszt Opus.

9.Fable 5 wróci, ale z wymogiem weryfikacji tożsamości

Na czym polega: Według fragmentów kodu znalezionych w Claude Code, powracający model Fable 5 ma wymagać płatnego dostępu przez API oraz weryfikacji tożsamości potwierdzającej lokalizację użytkownika w USA.

Jak stosować: Jeśli zależy wam na dostępie do Fable 5 po jego powrocie, przygotujcie się na proces weryfikacji tożsamości i dodatkowe koszty API — warto śledzić oficjalne komunikaty Anthropic w tej sprawie.

Na co uważać: To informacja oparta na niepotwierdzonych fragmentach kodu („strings”) znalezionych przez społeczność, a nie na oficjalnym ogłoszeniu Anthropic — szczegóły mogą się zmienić do czasu premiery, a użytkownicy spoza USA mogą w ogóle nie mieć dostępu.

10.Desktopowa wersja Claude Code ułatwia pracę z wieloma sesjami

Na czym polega: Autor poleca korzystanie z desktopowej wersji Claude Code zamiast CLI, ze względu na łatwiejsze monitorowanie wielu sesji jednocześnie oraz możliwość podpięcia rozszerzeń (np. Linear).

Jak stosować: Jeśli pracujecie równolegle nad wieloma zadaniami lub projektami w Claude Code, rozważcie przejście z CLI na wersję desktopową, żeby zyskać lepszy przegląd nad aktywnymi sesjami.

Na co uważać: To subiektywna preferencja autora, oparta na jego stylu pracy — użytkownicy przyzwyczajeni do terminala i automatyzacji przez CLI mogą preferować dotychczasowe rozwiązanie.