RETA GLP-3 daje efekty jak po zmniejszeniu żołądka – 30% mniej wagi bez operacji. Zobacz nowe dane!

2026-06-04 Moja podróż z Mounjaro zdrowie i energia analiza waga 3/5 14 min czytania

Omówienie wstępnych wyników fazy 3 badań nad retatrutydem: do ~30% utraty masy ciała, bez plateau, ale kosztem silnych skutków ubocznych i wysokiej ceny. Dla osób śledzących leki GLP.

RETA GLP-3 daje efekty jak po zmniejszeniu żołądka – 30% mniej wagi bez operacji. Zobacz nowe dane!

Robocza publikacja redakcyjna na podstawie publicznego transkryptu YouTube. Źródło: YouTube.

O czym jest ten film

  1. Eli Lilly opublikował wstępne wyniki trzeciej fazy badań nad retatrutydem (roboczo nazywanym „GLP-3”).
  2. Na najwyższej dawce utrata masy ciała sięga ponad 30% — poziom porównywalny dotąd tylko z operacją bariatyczną.
  3. Retatrutyd działa na trzy receptory (GLP-1, GIP i glukagon), w odróżnieniu od dwuskładnikowego Mounjaro i jednoskładnikowego Ozempiku/Wegovy.
  4. Kluczowa różnica: w badaniach nie widać efektu plateau — waga spada dalej nawet po 80. i do 104. tygodnia.
  5. Dodatek glukagonu zwiększa spalanie tłuszczu, podnosi wydatek energetyczny i pomaga usuwać tłuszcz z wątroby.
  6. Lek nie jest jeszcze oficjalnie w sprzedaży; dostępne są wyłącznie wersje kompaundowane/apteczne „for research only”. Autor szacuje oficjalną premierę na 2027 r.
  7. Odwrotną stroną skuteczności są silne skutki uboczne — na najwyższej dawce rezygnacja z badania sięgała ok. 18%.
  8. Nudności, biegunki, wymioty i zaparcia występowały wyraźnie częściej niż przy Mounjaro.
  9. Eli Lilly walczy w sądzie o uznanie rety za lek biologiczny, co mogłoby wydłużyć ochronę patentową i podnieść cenę.
  10. Wniosek autora: reta prawdopodobnie trafi głównie do osób z bardzo wysokim BMI i nie będzie lekiem dla każdego.

Redakcyjne tłumaczenie

Nowe dane, które wywołały szum

Producent Mounjaro, firma Eli Lilly, opublikował właśnie wyniki trzeciej fazy badań nad retatrutydem — lekiem roboczo nazywanym „GLP-3”, ponieważ w odróżnieniu od Mounjaro, Ozempiku czy Wegovy działa na trzy składniki naraz. Badania pokazują, że na najwyższej dawce, w ciągu 80 tygodni, utrata masy ciała przekracza 30%. Takie wyniki dotąd osiągała wyłącznie operacja bariatyczna, czyli chirurgiczne zmniejszenie żołądka. To największy efekt uzyskany do tej pory za pomocą zastrzyków — mówi się, że lek ten może zmienić wszystko w walce z otyłością.

Witam na kanale „Moja podróż z Mounjaro”, gdzie rozmawiam o lekach z grupy GLP-1 i dokumentuję własną walkę z otyłością. Jestem już w dziesiątym miesiącu kuracji Mounjaro. Startowałem z wagą 115 kg, dziś ważę 83 kg.

Badanie, o którym mowa, nosi nazwę TRIUMPH-1. Zakończyła się jego trzecia faza i oficjalnie przedstawiono wyniki — choć nie zostały jeszcze opublikowane w recenzowanym czasopiśmie medycznym, mamy już dane wstępne i są naprawdę imponujące.

(Informacja dodatkowa: retatrutyd to eksperymentalny lek Eli Lilly; nazwa „GLP-3” jest potoczna i nie jest oficjalną klasyfikacją farmakologiczną.)

Reta wciąż nie jest w oficjalnej sprzedaży

Zanim przejdę do wyników, zaznaczam wyraźnie: retatrutyd nie jest jeszcze oficjalnie dostępny w sprzedaży. Wszystkie wersje, które można dziś kupić, to preparaty kompaundowane, apteczne — na wpół legalne. Jeśli zajrzycie na strony, które je oferują, wszędzie widnieje adnotacja, że fiolki są „for research only” albo przeznaczone do stosowania wyłącznie u zwierząt, a nie u ludzi. Wiele osób mimo to używa rety i ma świetne rezultaty, ale podkreślam — oficjalnie leku wciąż nie ma na rynku. Tym, którzy tak jak ja czekają na oficjalną premierę, wydaje mi się, że przyjdzie ona dopiero w 2027 roku. Droga jest więc jeszcze długa, bo dopiero co opublikowano wyniki trzeciej fazy. W sobotę odbędzie się spotkanie amerykańskiego stowarzyszenia diabetyków, gdzie badania zostaną omówione szerzej — na pewno pojawi się więcej informacji, którymi się z wami podzielę.

(Informacja dodatkowa: chodzi o doroczną konferencję American Diabetes Association, na której prezentowane są nowe dane kliniczne.)

Dlaczego reta budzi takie emocje

Od dawna wiadomo, że lek jest nieoficjalnie dostępny. Sięga po niego duża część środowiska kulturystów i bywalców siłowni (w amerykańskim slangu „gym bros”), którzy używają rety, aby pozbyć się tłuszczu i mocniej uwidocznić mięśnie — z bardzo dobrym skutkiem. Reta ma wśród nich świetną opinię. Po publikacji badań spodziewam się, że zainteresowanych będzie jeszcze więcej. Powodem są nie tylko duże efekty skuteczności, ale też kilka innych plusów — i minusów, o których powiem w dalszej części.

Wyniki TRIUMPH-1: skala utraty masy ciała

To badanie przeprowadzone na ludziach przez 80 tygodni, z grupą kontrolną otrzymującą placebo. Co ciekawe, także grupa placebo notowała pewną utratę masy ciała, zapewne dzięki zmianom stylu życia.

W badaniu retę podawano w trzech dawkach: 4 mg, 9 mg oraz najwyższej 12 mg. Dla porównania — w Mounjaro najwyższa dawka to 15 mg, a najniższa 2,5 mg, więc zakres rety jest węższy. Wyniki po 80 tygodniach:

  • 4 mg — utrata masy ciała około 19%,
  • 9 mg (dawka pośrednia) — prawie 26%,
  • 12 mg (dawka najwyższa) — ponad 28%.

To ogromny spadek masy ciała. Ale najważniejsze jest coś innego: uczestnicy nie osiągnęli efektu plateau, czyli momentu, w którym waga przestaje spadać. To właśnie wyróżnia retę na tle obecnych leków GLP-1.

Brak efektu plateau — na tym polega przewaga

Sam zauważyłem plateau u siebie na Mounjaro. Początkowo przez miesiące waga spadała po prostej linii w dół, a od ostatnich półtora miesiąca praktycznie stoi w miejscu — wahania są niewielkie, wciąż jest 83 kg, mimo że nadal przyjmuję lek. Reta wyróżnia się tym, że tego zatrzymania nie ma. To ucieszy wiele osób, które mają jeszcze kilogramy do zrzucenia, ale utknęły w punkcie, w którym Mounjaro czy Wegovy przestały działać.

Skąd wiemy, że efektu plateau nie ma? Badanie kontynuowano do 104. tygodnia, a masa ciała nadal spadała:

  • 4 mg — z 19% do 27%,
  • 9 mg — z 25% do 29%,
  • 12 mg — z 28% do 30,3%.

To właśnie ten ostatni wynik — 30,3% na najwyższej dawce — jest nagłówkiem, którym chwali się Eli Lilly. To komunikat pod Wall Street, mający zachęcić inwestorów do dokupowania akcji. Przy dotychczasowych lekach obserwowałem, że im większa nadwaga, tym szybciej spada waga na starcie — początek jest zawsze mocny, a potem krzywa się wypłaszcza. Przy recie ten spadek pozostaje stabilny.

Jak działa reta — trzy receptory

Przyjrzyjmy się, czym retatrutyd różni się od Mounjaro czy Wegovy.

  • Ozempic i Wegovy działają na jeden receptor — GLP-1 — który zmniejsza apetyt, spowalnia opróżnianie żołądka i pomaga regulować insulinę.
  • Mounjaro dodaje drugi element — GIP — który zwiększa wrażliwość organizmu na insulinę i wzmacnia działanie GLP-1.
  • Retatrutyd dokłada trzeci składnik — glukagon. To pierwszy lek w tej klasie z takim rozwiązaniem i wygląda na to, że działa bardzo dobrze.

Największym atutem rety jest właśnie glukagon. Sprawia on, że zwiększa się spalanie tłuszczu — organizm, gdy brakuje mu energii, sięga po tłuszcz, w tym po ten najbardziej oporny. Dlatego lek jest tak ceniony przez środowisko siłowni: pozwala pozbyć się tłuszczu zwłaszcza w okolicy brzucha, przez co mięśnie są lepiej widoczne.

Glukagon podnosi też wydatek energetyczny. Porównuje się to do wciśnięcia gazu w samochodzie — metabolizm przyspiesza, nawet gdy się nie ruszamy i nie ćwiczymy. Do tego glukagon pomaga usuwać tłuszcz z wątroby, co jest dużym plusem. W skrócie: uwalnia energię z magazynów, zwiększa spalanie tłuszczu, przyspiesza metabolizm i podnosi wydatek energetyczny.

Pojawia się jednak sygnał ostrzegawczy: wiele osób zgłasza przyspieszony puls, wyższe tętno spoczynkowe. Danych na ten temat jest niewiele, więc nie będę cytował czegoś, czego dokładnie nie znam — ale dla części osób może to być niewskazane. Do skutków ubocznych wrócimy za chwilę.

Szerszy kontekst: leki GLP-1 to nie tylko odchudzanie

Cieszy sam fakt, że rynek GLP-1 się rozwija i że więcej osób będzie miało dostęp do leków — miejmy nadzieję, że walka z otyłością stanie się skuteczniejsza. Utrata zbędnych kilogramów ma bardzo dobry wpływ, zwłaszcza na serce, ale i na wiele innych narządów.

Początkowo o lekach GLP-1 mówiło się głównie w kontekście chudnięcia. Z czasem naukowcy dostrzegają coraz więcej dobrych efektów. Ostatni nagłówek, który widziałem, mówi o tym, że dzięki GLP-1 można spowolnić raka i potencjalnie zmniejszyć liczbę zgonów nowotworowych. Nie będę zagłębiał się w metodologię, ale to fantastyczna wiadomość.

(Informacja dodatkowa: doniesienia o wpływie leków GLP-1 na ryzyko nowotworowe są wstępne i wymagają dalszych badań — należy traktować je ostrożnie.)

Ruch i trening pozostają konieczne

Skoro glukagon zwiększa spalanie kalorii nawet w spoczynku, ktoś może pomyśleć: „skoro tak, to położę się i będę robić trening leżąc”. Nie — tak to nie działa. Przy recie rekomendacje są takie same jak przy innych lekach: ruch i trening oporowy (siłowy), aby wysłać organizmowi sygnał, że mięśnie są potrzebne. Jest to szczególnie ważne w starszym wieku — musimy się ruszać, schylać, funkcjonować.

Warto dodać, że reta pomaga też zahamować tworzenie nowego tłuszczu — mniej odkłada się go w organizmie, bo metabolizm jest wzmożony. Sam w dziewiątym miesiącu kuracji najbardziej walczę z tłuszczem wokół brzucha (tzw. „oponką”). Czytając te wyniki, mam wrażenie, że gdybym od początku używał rety, byłby to dla mnie najmniejszy problem.

Druga strona medalu: skutki uboczne

Wychwaliłem retę — i tak właśnie wyglądają informacje krążące w sieci. Ale kilka dociekliwych osób zainteresowanych tematem GLP-1 zauważyło pewną zależność dotyczącą skutków ubocznych. Chodzi o odsetek uczestników, którzy zrezygnowali z badania. Porównajmy go z Mounjaro.

Rezygnacje w badaniach Mounjaro (wg dawki):

  • 5 mg — 4,3%,
  • 10 mg — 7%,
  • 15 mg — 6,2%.

Ciekawostka: na najwyższej dawce rezygnacji było mniej niż na 10 mg. To spójne z tym, o czym mówiłem w swoich filmach — skutki uboczne są zwykle najsilniejsze na początku, przy pierwszych zwiększeniach dawki (np. z 2,5 do 5 do 7,5 mg). Później maleją, bo organizm się przyzwyczaja. Oczywiście uogólniam.

Rezygnacje w badaniu rety (po 80 tygodniach):

  • 4 mg — 4,1% (podobnie jak niska dawka Mounjaro),
  • 9 mg — 12% (przy porównywalnym 10 mg Mounjaro było 7%),
  • 12 mg — aż 18,2%, czyli prawie co piąty uczestnik zrezygnował.

Utrata masy ciała przy 12 mg wynosiła 28,7% — imponujący wynik, ale prawie 20% ludzi wypadło z badania. Oznacza to, że reta jest mocna zarówno w działaniu, jak i w skutkach ubocznych.

Skutki uboczne na najwyższej dawce 12 mg:

  • nudności — 42%,
  • biegunka — 32%,
  • zaparcia — 26%,
  • wymioty — 25%.

Dla porównania: przy 15 mg Mounjaro wymioty miało tylko 12% (przy recie ponad dwa razy więcej), a nudności 31% (przy recie 42%). To świetny wynik odchudzający, ale reta wyraźnie nie będzie lekiem dla każdego — dolegliwości są znacznie częstsze niż przy Wegovy czy Mounjaro. Rodzi się pytanie, czy to lek dla wszystkich i dlaczego tak się dzieje. Czekamy na oficjalne analizy.

Podsumowanie skuteczności

Podsumowując: utrata masy ciała na poziomie 30% — prawie połowa uczestników straciła około 30% masy ciała. Mounjaro chwaliło się wynikiem rzędu 20%, więc reta daje o połowę większy spadek. To prawie jak operacja bariatyczna, która jest bardzo inwazyjna i sama niesie ryzyko powikłań. Cotygodniowy zastrzyk stanowi mniejsze zagrożenie niż zabieg chirurgiczny. Wydaje mi się jednak, że reta będzie przeznaczona głównie dla osób z bardzo wysokim BMI i bardzo dużą nadwagą — jej efekty, ale i skutki uboczne, są na tyle silne, że raczej trafi do przypadków ekstremalnych. Czas pokaże.

Cena i wojna patentowa

Jeśli chodzi o cenę, dzieje się rzecz niezwykła: Eli Lilly toczy w USA proces o uznanie rety za lek biologiczny. Jeśli wygra, ochrona patentowa może wydłużyć się nawet do 12 lat. Dla porównania — Ozempic zapomniał opłacić opłatę patentową w Kanadzie, Chinach i Indiach, przez co pojawiają się tam legalne odpowiedniki, a cena leci na łeb na szyję. Gdyby Lilly wygrał i reta została zaklasyfikowana jako lek biologiczny, o niskich cenach można zapomnieć. Co więcej, wszystkie wersje generyczne musiałyby zniknąć ze sklepów online — firma zyskałaby prawo do ścigania tych, którzy produkują i sprzedają preparaty kompaundowane. To rozczarowałoby wiele osób, bo wielu wciąż używa rety mimo braku oficjalnej dostępności.

Chodzi oczywiście też o pieniądze: dłuższy patent — do 12 lat — oznacza brak konkurencji, monopol i wyłączność, a więc pełną swobodę w kształtowaniu ceny. Eli Lilly nie należy do najbiedniejszych; w ostatnim kwartale ogłosił, że sam zysk po odjęciu kosztów wyniósł 7 miliardów dolarów. (Informacja dodatkowa: autor mówi „7 bilionów”, ale w polskiej skali chodzi o miliardy — angielskie „billion” to miliard.) Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Rozumiem, że celem firm jest zysk, ale mówimy o otyłości i o leku, który pomaga milionom ludzi być zdrowszymi i żyć dłużej — przydałoby się trochę empatii, a nie tylko kasa przed oczami. No, ale żyjemy w takim świecie, jaki jest.

Najciekawsze jest to, o co rozbija się cała klasyfikacja: o liczbę aminokwasów. Według sądu w składzie rety jest mniej niż 40 aminokwasów, a żeby lek uznano za biologiczny, potrzeba ich 41. Eli Lilly odwołuje się, twierdząc, że sąd źle policzył. Takie historie, jak to w Ameryce bywa. Jeśli retę uznają za lek biologiczny, ruszy walka z szarą strefą — z wszystkimi fiolkami dostępnymi online — i można zapomnieć, że lek będzie dostępny dla przeciętnego zjadacza chleba. Już teraz kosztuje wystarczająco dużo; przy recie może być jeszcze drożej. Sam sposób marketingu — nagłówki o 30% i porównania do operacji bariatycznej — pokazuje, że idą w stronę leku ekskluzywnego. Chyba że naprawdę pomyślą o osobach otyłych i przeznaczą go dla pacjentów z bardzo dużą otyłością, w co jednak wątpię.

Zakończenie

To na tyle z wiadomości o recie „GLP-3”. Wynik jest niesamowity, ale — jak widać z przedstawionych danych — skutki uboczne są bardzo silne, więc na pewno nie będzie to lek dla każdego. Druga sprawa to cena, która również sprawi, że nie będzie tak powszechnie dostępny.

Dzięki za wszystkie komentarze. Pozdrawiam wszystkich „mounjarowców”, „ozempikowców” i „wegowców”. Przepraszam, że nie mam czasu poświęcić się kanałowi tak, jak bym chciał — ale śledzę temat, sprawdzam, i cieszę się, że pomagacie sobie nawzajem w komentarzach. Na pewno dam znać, co ogłoszą w sobotę na spotkaniu amerykańskiego stowarzyszenia diabetyków. Zostawcie łapkę, subskrypcję i dzwoneczek, a w komentarzach napiszcie, co sądzicie o tych 30% i czy zamienilibyście Mounjaro na retę, gdyby była dostępna w podobnej cenie. Trzymajcie się, miłego tygodnia!

10 najważniejszych takeaways — z kontekstem zastosowania

1.Retatrutyd celuje w ~30% utraty masy ciała — poziom operacji bariatycznej

Na czym polega: We wstępnych wynikach fazy 3 (TRIUMPH-1) najwyższa dawka dała 30,3% utraty masy ciała po 104 tygodniach — dotąd taki efekt osiągała tylko chirurgia.

Jak stosować: Traktuj tę liczbę jako punkt odniesienia przy porównywaniu leków GLP, ale pamiętaj, że pochodzi z badania, nie z codziennej praktyki. Rozmowę o wyborze leku prowadź z lekarzem.

Na co uważać: To wyniki wstępne, jeszcze nierecenzowane. Efekt „jak operacja” dotyczy najwyższej dawki i najlepiej reagujących uczestników — nie jest gwarancją indywidualną.

2.Kluczowa przewaga to brak plateau

Na czym polega: W badaniu waga spadała dalej między 80. a 104. tygodniem, podczas gdy przy Mounjaro/Wegovy wielu użytkowników utyka w miejscu.

Jak stosować: Jeśli utknąłeś na plateau przy obecnym leku, zanotuj retę jako potencjalną przyszłą opcję do omówienia z lekarzem — ale dopiero po jej rejestracji.

Na co uważać: „Brak plateau” zaobserwowano w kontrolowanym badaniu do 104. tygodnia; nie wiadomo, co dzieje się dłużej ani jak wygląda utrzymanie efektu po odstawieniu.

3.Trzeci składnik — glukagon — zmienia mechanizm działania

Na czym polega: Reta działa na GLP-1, GIP i glukagon. Glukagon zwiększa spalanie tłuszczu, podnosi wydatek energetyczny i pomaga usuwać tłuszcz z wątroby.

Jak stosować: Zrozumienie mechanizmu pomaga ocenić, dlaczego reta bywa skuteczna tam, gdzie inne leki zawodzą — zwłaszcza przy opornym tłuszczu brzusznym.

Na co uważać: Silniejszy mechanizm oznacza też silniejsze działania niepożądane i sygnały o przyspieszonym tętnie — to nie jest „mocniejsze i za darmo”.

4.Skutki uboczne rosną gwałtownie z dawką

Na czym polega: Na 12 mg rety zrezygnowało 18,2% uczestników, wobec 6,2% na 15 mg Mounjaro. Nudności 42%, biegunka 32%, zaparcia 26%, wymioty 25%.

Jak stosować: Planując ewentualną kurację, zakładaj powolne zwiększanie dawki i realistycznie oceń, czy zniesiesz silniejsze dolegliwości żołądkowo-jelitowe.

Na co uważać: Wysoki odsetek rezygnacji to sygnał, że dla wielu osób najwyższa dawka może być po prostu nie do utrzymania — najlepszy wynik odchudzania osiąga się kosztem tolerancji.

5.Reta prawdopodobnie trafi głównie do osób z bardzo wysokim BMI

Na czym polega: Autor przewiduje, że ze względu na siłę działania i skutki uboczne lek będzie stosowany w cięższych przypadkach otyłości.

Jak stosować: Jeśli masz umiarkowaną nadwagę, nie zakładaj, że reta będzie dla ciebie pierwszym wyborem — sprawdzone leki GLP-1 mogą być bezpieczniejsze.

Na co uważać: To prognoza autora, a nie oficjalne wskazanie rejestracyjne — ostateczne wskazania określi producent i regulator.

6.Lek nie jest oficjalnie dostępny — obecne wersje są „na wpół legalne”

Na czym polega: Sprzedawane fiolki to preparaty kompaundowane, opisane jako „for research only” lub do użytku u zwierząt.

Jak stosować: Traktuj obecną dostępność jako szarą strefę, nie jako rynek regulowany. Autor spodziewa się oficjalnej premiery dopiero ok. 2027 r.

Na co uważać: Preparaty bez rejestracji nie mają gwarancji składu, dawki ani czystości — to realne ryzyko zdrowotne i prawne.

7.Ruch i trening oporowy pozostają obowiązkowe

Na czym polega: Mimo że glukagon spala kalorie w spoczynku, rekomendacje są takie same jak przy innych GLP: aktywność i trening siłowy, by chronić masę mięśniową.

Jak stosować: Przy jakimkolwiek leku GLP włącz regularny trening oporowy — to sygnał dla organizmu, że mięśnie są potrzebne, szczególnie z wiekiem.

Na co uważać: „Spalam kalorie leżąc” to mit — bez ruchu tracisz też mięśnie, nie tylko tłuszcz.

8.Możliwe przyspieszenie tętna to sygnał ostrzegawczy

Na czym polega: Użytkownicy zgłaszają wyższe tętno spoczynkowe; autor zaznacza, że twardych danych jest mało.

Jak stosować: Jeśli masz problemy kardiologiczne, potraktuj to jako temat do obowiązkowej rozmowy z lekarzem przed rozważeniem rety.

Na co uważać: Brak solidnych danych oznacza niepewność w obie strony — nie bagatelizuj objawu, ale i nie wyciągaj z pojedynczych relacji twardych wniosków.

9.Wojna patentowa może mocno podnieść cenę

Na czym polega: Eli Lilly walczy o uznanie rety za lek biologiczny, co mogłoby wydłużyć patent nawet do 12 lat i usunąć tańsze wersje generyczne z rynku.

Jak stosować: Planując przyszłe koszty, nie zakładaj, że reta będzie tania — model jej marketingu wskazuje na lek ekskluzywny.

Na co uważać: Rozstrzygnięcie sprawy (spór o liczbę aminokwasów: mniej niż 40 vs. wymagane 41) jest otwarte — to spekulacja co do ceny, nie fakt.

10.Leki GLP-1 mają korzyści wykraczające poza odchudzanie

Na czym polega: Pojawiają się doniesienia o korzystnym wpływie GLP-1 na serce, inne narządy, a nawet o potencjalnym spowolnieniu nowotworów.

Jak stosować: Oceniając te leki, patrz szerzej niż na samą wagę — kontekst zdrowotny bywa równie istotny.

Na co uważać: Doniesienia (zwłaszcza dotyczące raka) są wstępne i podane bez metodologii — to obiecujący trop, nie dowód.