O czym jest ten film
- Część osób stosujących leki GLP-1 (Mounjaro, Ozempic, Wegovy) chudnie bardzo słabo, mimo ujemnego bilansu kalorycznego i regularnych zastrzyków.
- Naukowcy dzielą pacjentów na „super responderów” (szybka, mocna reakcja) i „non-responderów” (brak efektu).
- Dane firmy genetycznej 23andMe (kwestionariusze od ponad 28 tys. osób) wskazują na podłoże genetyczne tych różnic.
- Zidentyfikowano warianty genu receptora GLP-1 (GLP1R) — kluczowego dla Wegovy i Ozempiku.
- Dla Mounjaro (który dodatkowo działa na hormon GIP) wskazano drugi gen — receptora GIP (GIPR).
- Te same geny mają wpływać nie tylko na skuteczność, ale też na nasilenie skutków ubocznych.
- Drugie badanie dotyczy genu PAM, który odpowiada za to, jak organizm przetwarza GLP-1 — analogia do insulinooporności.
- Autor podkreśla, że genetyka nie jest wyrocznią: styl życia, dieta i trening mogą „nadpisać” gorszy start.
- Praktyczne wskazówki: jak dawkować i dzielić dawkę penem oraz jak przechowywać lek dłużej niż deklarowane 30 dni.
- Osobista relacja autora: waga wokół 84 kg (start 115 kg), plateau, intensywny trening siłowy i suplementacja.
Redakcyjne tłumaczenie
Wstęp: dlaczego jednym działa, a innym nie
Wiele osób stosujących leki z grupy GLP-1 — takie jak Mounjaro, Wegovy czy Ozempic — skarży się, że lek na nich „nie działa”. Mimo że przyjmują zastrzyki lub tabletki i utrzymują ujemny bilans kaloryczny, waga schodzi bardzo opornie. W tym odcinku opowiem o najnowszych badaniach, które tłumaczą, dlaczego te same leki na jednych działają świetnie, a na innych niemal wcale.
Witam w kolejnym odcinku. Jeśli jesteś tu pierwszy raz — nazywam się Piotrek i od prawie dwóch miesięcy stosuję Mounjaro. (Informacja dodatkowa: w dalszej części autor mówi też o „dziewięciu miesiącach” terapii — w nagraniu pojawia się rozbieżność co do stażu.) Zaczynałem z wagą startową 115 kg, obecnie jestem przy około 84 kg, choć waga w tej chwili mocno się waha.
Przepraszam za dłuższą przerwę — zakopałem się w pracy i mam mało czasu na nagrania, ale postaram się to nadrobić. Dziękuję za wszystkie komentarze, te miłe i te mniej miłe. Każde zdanie się liczy; żyjemy w wolnym kraju i każdy może powiedzieć, co myśli.
Super responderzy kontra non-responderzy
Dowodem na to, że lek działa różnie, są Wasze komentarze. Wiele osób pisze: „Co się dzieje? Jestem już czwarty, piąty tydzień, a waga nie ruszyła z miejsca”. Niektórzy są drugi miesiąc na Mounjaro i nie widzą żadnych efektów.
Nauka podzieliła te osoby na „non-responderów” — czyli takich, na których lek nie działa — i „super responderów”, u których działanie jest bardzo szybkie i mocne. Do tej pory nie było jasne, skąd bierze się ta różnica. Kilka tygodni temu opublikowano jednak dane — właściwie z dwóch analiz — które to tłumaczą.
Na pewno macie wśród znajomych osoby, które na GLP-1 mają świetne efekty, ale i takie, które mimo regularnych zastrzyków, ujemnego bilansu kalorycznego i aktywności fizycznej — robiąc wszystko „książkowo” — chudną bardzo słabo. Okazuje się, że mamy tu do czynienia z genami: nasze DNA zawiera geny, które decydują o tym, czy i jak lek GLP-1 na nas zadziała.
Skąd te dane: 23andMe i 28 tysięcy osób
Powiem więcej — w tych analizach wskazano, że DNA może przesądzać także o tym, czy i jak intensywne będą skutki uboczne. To nowe podejście. Nie są to jeszcze pełne, recenzowane prace naukowe, ale wnioski oparto na danych zebranych od 28 tysięcy osób stosujących leki GLP-1.
(Informacja dodatkowa: 23andMe to amerykańska firma badająca DNA na podstawie próbek klientów; opisywane „badanie” to analiza ankiet i danych genetycznych klientów, a nie klasyczne badanie kliniczne — warto to traktować z ostrożnością.)
Jeśli więc jesteś osobą, która stosuje zastrzyki i ma marne efekty — to z dużym prawdopodobieństwem nie jest Twoja wina. To nie musi być kwestia złej diety ani za małej aktywności. Może to wynikać z tego, że masz w swoim genotypie wariant genu, który nie pozwala lekom GLP-1 działać tak, jak powinny.
Firma 23andMe zebrała ankiety, w których ludzie opisywali swoje efekty, skutki uboczne, tempo spadku wagi i napotkane problemy. Następnie pogrupowała odpowiedzi: osoby ze świetnymi efektami, ze słabszymi, z dużymi skutkami ubocznymi oraz z minimalnymi — i szukano wspólnego mianownika w każdej grupie.
Gen receptora GLP-1 (GLP1R) i gen receptora GIP (GIPR)
Po analizie okazało się, że grupy różnią się genem receptora GLP-1. Receptory w organizmie odpowiadają za to, jak przyswajamy GLP-1, które wstrzykujemy sobie w zastrzyku (lub przyjmujemy w tabletce). Gen tego receptora nazwano GLP1R — to on odpowiada za to, jak nasze receptory reagują na lek i jak dobrze go „przyjmują”. GLP-1 znajduje się zarówno w Mounjaro, jak i w Wegovy, więc ten gen determinuje skuteczność Wegovy i Ozempiku.
Mounjaro oprócz GLP-1 zawiera także hormon GIP. Tu naukowcy wskazali kolejny gen — GIPR — odpowiedzialny za reakcję na ten drugi składnik. U osób stosujących Mounjaro różnice genetyczne w receptorze GIP wpływają na to, jak lek działa.
Podsumowując: mechanizm jest ten sam, tylko rozdzielono go, bo Wegovy i Mounjaro mają nieco inny skład — stąd dwa geny (GLP1R i GIPR). Zasada działania jest w obu przypadkach identyczna; chodzi wyłącznie o różnice genetyczne w receptorach, czyli o to, jak nasze ciało reaguje na wstrzyknięty lek.
Dlaczego to ważne odkrycie
To dość duże odkrycie, zwłaszcza dla sfrustrowanych osób, które płacą sporo — a w Europie jest to kosztowna terapia — i mimo to mają mizerne efekty. Lekarze byli tu często bezradni; jedyne, co sugerowali, to zwiększenie dawki, co nie zawsze poprawiało wyniki. Teraz mamy wyjaśnienie: to niekoniecznie kwestia błędów pacjenta czy za niskiej dawki, tylko tego, że organizm — przez swoje geny — po prostu słabo reaguje na lek.
To odkrycie pozwoli ulepszyć terapię. Jeśli będzie można szybko wykonać badanie genetyczne, to już na początku, przy decyzji o przepisaniu leku, da się oszacować spodziewaną skuteczność. Pozwoli to zaoszczędzić frustracji i pieniędzy.
Skoro te same geny odpowiadają też za skutki uboczne, to na podstawie wersji receptorów będzie można przewidzieć, jakie efekty uboczne kogoś dotkną — i psychicznie przygotować pacjenta albo skierować go na inny lek. Leków wciąż nie ma jednak wiele; czekamy m.in. na retatrutyd, który kończy trzecią fazę badań. (Informacja dodatkowa: „reta” to potoczna nazwa retatrutydu — eksperymentalnego leku firmy Eli Lilly, w chwili nagrania jeszcze niedostępnego na rynku.) Na razie rozmawiamy więc głównie o wyborze: Ozempic/Wegovy kontra Mounjaro. Mówi się, że Mounjaro działa mocniej i ma łagodniejsze skutki uboczne — a znając wersje receptorów, łatwiej będzie dobrać skuteczniejszy lek.
To dobra informacja zwrotna dla osób, które pisały, że są drugi miesiąc na Ozempiku, Wegovy czy Mounjaro i mają marne efekty. Wyobrażam sobie, jak się czują — pomijając nawet stronę finansową, masz nadzieję, chcesz zrzucić kilogramy, widzisz efekty u innych i naturalnie się porównujesz. Frustracja bije w sufit: „Dlaczego ona ma świetne efekty, a ja nie? Co jest ze mną nie tak?”.
Drugie badanie: gen PAM i „oporność” na GLP-1
Oprócz różnic w receptorach GLP-1 i GIP pojawiło się kolejne badanie — o genie PAM. To trochę inna historia. Gen PAM odpowiada za to, jak organizm przetwarza hormony, które dostarczamy z zewnątrz (analogi GLP-1) lub które wytwarza sam. GLP-1 naturalnie pojawia się w jelitach zaraz po jedzeniu, ale utrzymuje się tam tylko około dwóch minut.
Różnica jest taka: geny receptorów GLP-1 i GIP odpowiadały za to, jak organizm odbiera sygnał, gdy pojawia się GLP-1. Gen PAM wpływa natomiast na to, jak organizm ten hormon przetwarza i przyswaja. U części osób występuje słabsza odpowiedź metaboliczna — mniejszy efekt wywołany samym GLP-1. To pokrywa się z wcześniejszymi wnioskami.
Ciekawe jest to, że osoby ze słabszym efektem miały jednocześnie więcej GLP-1 w organizmie — a mimo to organizm na niego nie reagował. Nawet wstrzykiwanie kolejnych, coraz większych dawek nie dawało efektu. To sytuacja analogiczna do insulinooporności: insulina jest obecna, lecz organizm na nią nie reaguje, więc trzeba jej podawać więcej. Tu jednak zwiększanie dawki nie ma sensu, bo problem leży w reakcji organizmu, a nie w ilości hormonu.
Genetyka to nie wyrocznia
Trzeba podkreślić: nawet jeśli masz dany wariant genu czy receptora, nie jest to wyrocznia. Bardzo wiele zależy od nas — od naszych decyzji i podejścia do terapii. To pocieszające dla osób, którym trudno zrzucić wagę nawet na GLP-1: nie poddawajcie się, bo lek to tylko część terapii. Jest dobrym stymulantem i motywatorem do startu, ale najważniejsze są codzienne, świadome decyzje — to, jak jemy i jak jesteśmy aktywni.
Genetyka determinuje, jak lek zadziała, ale swoimi działaniami możemy to „nadpisać”. Można mieć świetne geny i zmarnować je złym odżywianiem czy brakiem ruchu — albo mieć gorsze geny i dzięki determinacji uzyskać lepsze efekty.
Końcowy wniosek: dla jednej osoby zrzucenie 20 kg w trzy miesiące jest w porządku, a dla innej 8 czy 5 kg w tym samym czasie też jest w porządku — dopóki stosuje zmianę stylu życia, dietę i aktywność. Każdy sukces się liczy i nie porównujemy się. Pokazywałem w filmach, jak dobrze mi to szło i idzie, ale to nie znaczy, że u Was będzie tak samo — bo to zależy od wersji receptorów i genów. Niektórzy mają lepszy start biologiczny, ale meta — nasz sukces — zależy od codziennych decyzji.
GLP-1 to nie magiczny zastrzyk ani różdżka, która odchudza. To narzędzie w naszych rękach. Do tego dochodzi nasza mantra: dieta, ruch, trening siłowy, nawodnienie. Geny mogą tłumaczyć tempo spadku wagi u różnych osób.
Moja podróż z Mounjaro — aktualizacja
Przez ostatnie dwa tygodnie moja waga pływa, i to dziwnie. Mimo że zwiększyłem dawkę z 5 do 7,5 mg, nie widzę większego skoku w spadku. Zacząłem intensywnie ćwiczyć i konkretnie „białkować się” — dwa szejki białkowe rano i wieczorem. Dołożyłem też kreatynę, o której mówi się wszędzie; nawet ChatGPT podpowiedział, że to dobre rozwiązanie.
W dni przerwy od ćwiczeń waga idzie w górę, a po treningu spada — nie wiem, czy to kwestia wypocenia, czy czegoś innego. Tygodniowy spadek to czasem 200 g, a czasem skok o 700 g w dół. Nie stresuję się teraz ważeniem — poczekam do końca miesiąca i porównam wynik od 1 do 30 kwietnia. Na wykresie w aplikacji dzieją się dziwne rzeczy; może to plateau.
Pilnuję jedzenia, suplementuję się, ćwiczę trzy razy w tygodniu — intensywny trening oporowy. Codziennie chodzę, robię poranne kardio: 3 km ostrym marszem, potem spacer z psami. 84 kg to dla mnie świetny wynik; oby nie w górę. Walka toczy się już nie o kilogramy — w lustrze jestem zadowolony — tylko o pozbycie się tłuszczu: „opony” i boczków. Wiem, że to najbardziej oporny tłuszcz.
Pytania od widzów: jak używać pena
Częste pytanie dotyczy obsługi pena. Jeśli przyjmujesz dawkę 5 mg z pena 5 mg, przekręcasz aż do jedynki (od zera w okienku do „1”) — to pełny zastrzyk. Nie kombinujemy tu z liczeniem kliknięć.
Liczenie klików stosujemy dopiero przy dzieleniu dawki. Jeśli masz pen 10 mg, a chcesz podać 5 mg, nie kręcisz do jedynki (bo to byłaby dawka 10 mg), tylko do połowy — 30 kliknięć. Cały zastrzyk to 60 kliknięć, połowa to 30. Kręcisz do 30, zaznaczasz to miejsce ołówkiem na przyszłość i wciskasz — dalej pen nie pójdzie, więc podasz sobie tylko połowę dawki. To ważne zwłaszcza przy dzieleniu dawek.
Pytania od widzów: 30 dni ważności i przechowywanie
Pojawiły się komentarze, że Mounjaro rzekomo nadaje się do użycia tylko przez 30 dni. Jeden z widzów pisał, że kontaktował się z Eli Lilly (producentem) i dostał odpowiedź, że po 30 dniach lek nie nadaje się do użycia.
Zastanówmy się: co innego miałby napisać producent, skoro ludzie dzielą dawki i „uciekają” mu przez to pieniądze? I jak technicznie lek miałby zepsuć się dokładnie po 30 dniach — z dnia na dzień? Dopóki trzymamy go w lodówce, wytrzyma bardzo długo.
(Informacja dodatkowa: to prywatna opinia autora, a nie zalecenie medyczne — oficjalne wytyczne producenta dotyczące przechowywania warto sprawdzić samodzielnie i skonsultować z lekarzem lub farmaceutą.)
Na co uczulam: dezynfekcja gumki, w którą wbijasz igłę. Odkażaj ją przed wkłuciem — jeśli na gumce są bakterie, mogą dostać się do środka i zanieczyścić płyn. Ja odkażam dwa razy: przed wbiciem igły i po wyciągnięciu. To plus stałe trzymanie w lodówce w zupełności wystarcza. Moje peny leżą w lodówce od dwóch miesięcy i nic się z nimi nie dzieje. Zepsuty płyn w Mounjaro poznasz po tym, że robi się mętny — mnie się to jeszcze nie zdarzyło, co dla mnie jest kolejnym dowodem, że te 30 dni to raczej „życzenie” producenta i schemat bezpieczeństwa. Oficjalnie nie zaleca się dłuższego stosowania, ale miliony ludzi na świecie to robią i wygląda na to, że lek działa. Decyzja należy do Was — to nie jest porada, tylko moje doświadczenie.
Zakończenie
Jeszcze raz przepraszam, że nagrywam rzadziej, niż bym chciał — mam dużo pracy. Kanał żyje jednak dzięki Waszym komentarzom i „update’om” o przebiegu terapii. Bardzo proszę też osoby ze słabymi efektami, żeby się dzieliły — to bezcenne informacje dla tych, którzy dopiero rozważają terapię GLP-1 albo mają w niej problemy.
Pozdrawiam wszystkich „mounjarowców”. Na Facebooku działa kameralna grupa „GLP1 pomoc w leczeniu otyłości” — zapraszam; można pisać anonimowo, ale proszę bez handlu lekami i pytań, gdzie kupić retatrutyd. W następnym odcinku podsumuję dziewięć miesięcy terapii, pokażę zdjęcia „przed i po”. Trzymajcie się, dzięki i do zobaczenia.
10 najważniejszych takeaways — z kontekstem zastosowania
1.Brak efektów na GLP-1 może mieć podłoże genetyczne
Na czym polega: Analiza danych 23andMe sugeruje, że warianty genów receptorów (GLP1R, GIPR) i genu PAM mogą tłumaczyć, dlaczego jednym leki działają świetnie, a innym słabo — mimo poprawnej diety i aktywności.
Jak stosować: Jeśli mimo dyscypliny nie chudniesz, potraktuj to jako sygnał, że problem może nie leżeć w Twojej motywacji — i porozmawiaj z lekarzem o alternatywach zamiast obwiniać się.
Na co uważać: To dane z ankiet klientów firmy komercyjnej, nie recenzowane badanie kliniczne. Nie traktuj tego jako pewnika ani diagnozy — genetyka to jedna z wielu możliwych przyczyn.
2.Mechanizm Mounjaro i Wegovy/Ozempiku różni się genem, na który działa
Na czym polega: Wegovy i Ozempic działają przez receptor GLP-1 (gen GLP1R), a Mounjaro dodatkowo przez receptor GIP (gen GIPR).
Jak stosować: Jeśli jeden lek nie działa, warto omówić z lekarzem zmianę na preparat o innym mechanizmie — organizm może inaczej reagować na GIP niż na sam GLP-1.
Na co uważać: Zmiana leku to decyzja medyczna, nie eksperyment na własną rękę; różne leki mają różne dawkowanie i profile skutków ubocznych.
3.Zwiększanie dawki nie zawsze pomaga
Na czym polega: Przy „oporności” na GLP-1 (gen PAM) organizm ma nadmiar hormonu, ale na niego nie reaguje — analogicznie do insulinooporności. Dokładanie kolejnych dawek nie daje efektu.
Jak stosować: Jeśli po podwyżce dawki nie ma poprawy, nie eskaluj w nieskończoność — zgłoś to lekarzowi i szukaj przyczyny gdzie indziej.
Na co uważać: Wyższe dawki zwiększają ryzyko skutków ubocznych bez gwarancji korzyści. Nie zwiększaj dawki samodzielnie.
4.Genetyka nie jest wyrocznią — styl życia potrafi ją „nadpisać”
Na czym polega: Nawet gorszy profil genetyczny można częściowo zrekompensować dietą, treningiem i konsekwencją; dobre geny można zmarnować bezczynnością.
Jak stosować: Traktuj lek jako wsparcie, a nie rozwiązanie — filarem pozostają dieta, ruch, trening siłowy i nawodnienie.
Na co uważać: „Nadpisanie” genów ma granice — nie licz, że sam wysiłek da efekt identyczny jak u super respondera. Oceniaj postępy względem siebie, nie innych.
5.Nie porównuj się z innymi — różne tempo to norma
Na czym polega: 20 kg w trzy miesiące u jednej osoby i 5–8 kg u innej to oba poprawne wyniki, jeśli towarzyszy im trwała zmiana stylu życia.
Jak stosować: Ustaw realistyczne, indywidualne cele i mierz sukces trwałością nawyków, a nie liczbą na wadze innych osób z sieci.
Na co uważać: Porównania społecznościowe napędzają frustrację i zniechęcenie — to częsty powód rezygnacji mimo realnych postępów.
6.Waga waha się z dnia na dzień — patrz na trend miesięczny
Na czym polega: Autor obserwuje skoki wagi (nawodnienie, trening, dni przerwy) i sugeruje ocenę wyniku dopiero w skali miesiąca.
Jak stosować: Waż się w stałych warunkach i oceniaj średnią z tygodni/miesiąca, a nie pojedyncze pomiary.
Na co uważać: Codzienne ważenie i reagowanie na wahania to prosta droga do stresu i błędnych wniosków; krótkoterminowy skok w górę nie oznacza porażki.
7.Trening siłowy i białko przy GLP-1 chronią mięśnie
Na czym polega: Autor łączy terapię z intensywnym treningiem oporowym, wysoką podażą białka (szejki rano i wieczorem), kardio i suplementacją kreatyny.
Jak stosować: Przy odchudzaniu na GLP-1 zadbaj o białko i trening oporowy, by tracić tłuszcz, a nie mięśnie; codzienny marsz to łatwe uzupełnienie.
Na co uważać: Suplementy (np. kreatynę) dobieraj świadomie i konsultuj — podpowiedź ChatGPT to nie porada medyczna, a plateau wagi bywa naturalną fazą.
8.Naucz się poprawnie dawkować i dzielić dawkę penem
Na czym polega: Pełna dawka to przekręcenie pena do „1”. Przy dzieleniu dawki liczy się kliknięcia: cały zastrzyk to 60 kliknięć, połowa to 30.
Jak stosować: Przy dzieleniu odmierzaj do 30 kliknięć i zaznacz to miejsce, by odtworzyć je następnym razem; pen sam zatrzyma się w połowie.
Na co uważać: Pomyłka w liczeniu klików oznacza błędną dawkę. Dzielenie dawek nie jest oficjalnie rekomendowane — rób to świadomie i ostrożnie.
9.Higiena wkłucia jest ważniejsza niż strach przed „30 dniami”
Na czym polega: Autor uważa deklarowane 30 dni ważności za margines bezpieczeństwa producenta i przechowuje peny w lodówce dłużej; kluczowa jest dezynfekcja gumki przed i po wkłuciu.
Jak stosować: Odkażaj membranę przed każdym wkłuciem i po nim, trzymaj lek w lodówce; mętnienie płynu to sygnał, że nie nadaje się do użycia.
Na co uważać: To prywatne doświadczenie, nie zalecenie medyczne — oficjalne wytyczne producenta mówią o krótszym okresie użycia, a decyzję i ryzyko bierzesz na siebie.
10.Osoby ze słabymi efektami też powinny dzielić się doświadczeniem
Na czym polega: Autor prosi, by relacje publikowali nie tylko ci, którym się udało, ale i ci z mizernymi efektami — to cenne dla osób decydujących się na terapię.
Jak stosować: Szukając realnego obrazu terapii, czytaj też relacje „non-responderów”, a jeśli sam jesteś w takiej sytuacji — opisz ją w społeczności.
Na co uważać: Grupy wsparcia bywają zdominowane przez historie sukcesu, co zawyża oczekiwania; unikaj też grup, w których dochodzi do nielegalnego handlu lekami.